Ja od miesiaca juz pale dzien w dzien, moze napatoczyły sie jakies pojedyncze dni przerwy. Cały czas mowie sobie ze od 1 wrzesnia zmieniam częstotliwośc nabijania lufek do minimum ;) Mam zamiar zrobic sobie jakas przerwe chociaz kilku miesięczną albo palic raz na 2tyg. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Najgorsze jest to ze mam kumpele którą widuje praktycznie codziennie, mieszka blok obok i puszcza dobry stafik za 20. Robie to tylko po to by troche odpocząc od tej codziennosci, i musze troche odmulić bo zrobilem sie strasznie leniwy. Ale to nic w porownaniu z pozytywnymi przezyciami jakie wywoluje mj.
przestalem palic, poniewaz zaczely mi sie robic dziury w mozgu.
mam zaniki pamieci np. nie wiem ze kumplowi piec minut temu pozyczylem 5 zl.
moze jest to wynikiem dodawanego przez dilerow syfu do ziola aby mialo wiekszego kopa.
lub samym dzialaniem pani MJ. ale mam na to dosc dziwna teorie.
chodzi o to ze sam sobie wmowilem takie rzeczy kiedy bylem nie najarany.
myslalem sobie ze kiedys to nastapi, ze kiedys zacznie mi sie sypac pamiec.
wkrecilem swojej podswiadomosci takie glupoty a Ziolo dokonczylo sprawe.
Przecierz nie wszyscy tak maja. kumple pala owiele wiecej i unich takiego czegos nie ma.
zrob se kilka dni przerwy to zacznie przechodzic
wujek supra
Jesli o mnie chodzi, pale od ponad 3 lat. Poczatki byly niewinne.. balam sie jarac zbyt czesto (co by sie nie uzaleznic :-p ) W ciagu roku szkolnego palilo sie w piatki, soboty, potem doszly niedziele. W ostatniej klasie liceum nie bylo juz oporow zeby przypalic w tygodniu (wakacje, to osobny watek hehe). Nigdy nie chodzilam zjarana na lekcje :nuts:
I jakos udalo sie .. (srednia ocen w przejebanym lo 4.91)
Jesli ziolo wplynelo jakos na moje zycie to tylko na korzysc dla mnie. Nauczylo mnie patrzec na wiele rzeczy z nieco innej perspektywy. Nigdy nie udaloby mi sie zawiazac takiej wiezi z ludzmi, jak dzieki wspolnemu jaraniu ;-) Wszystko po paleniu jakos sie 'poteguje'. Jak sie nadaje z kims na tych samych falach, po spaleniu lapie sie o wiele lepszy kontakt. Przyjaznie oparte na wspolnym "braniu" nie istnieja? Wg mnie przyjazn oparta na wspolnym jaraniu jest 1000 razy prawdziwsza. Gandzia to zero kiczu, zero udawania..
Hehe.. moglabym o niej pisac i pisac.
Oczywiscie podpisuje sie rekami i nogami pod tym, ze wszystko w nadmiernych ilosciach szkodzi. No i .. czuje sie jedak uzalezniona psychicznie.. Bo kiedy mam z kim palic i mam co palic (a tak jest prawie non stop :'( ) bardzo trudno jest mi sobie odmowic. Na szczescie mialam to szczescie, ze udalo mi sie rok temu i w tym roku wyjechac na dluzej za granice i nie myslec przez ten czas o jaraniu (nie pale od 2 miesiecy i to jest moja najdluzsza przerwa w jaraniu odkad jaram :-p ) Po takiej przerwie moge wrocic i nadrabiac zaleglosci przez caly rok hehe
Pzdr!
Dla mnie to sa bardzo porownywalne stany. Jak jestes zakochany czujesz sie jak pod wplywem. Zajebiscie podoba ci sie ten stan i twoj obiekt westchnien staje twoim narkotykiem - chcesz go wiecej i wiecej. Odurza cie obecnosc tego kogos. I najlepsze.. czasami, zeby wyjsc z nalogu potrzebujesz paru lat porzadnego detoxu.. czasami nigdy z tego nie wychodzisz :scared:
Zatem, drogi burku123, to nie lekarstwo, jedynie kolejne cpunstwo!! ;-)
Moim zdaniem najlepszym lekarstwem na psychiczne uzależnienie jest po prostu FALL IN LOVE czyli zakochać sie. Nie ma chyba skuteczniejszej metody ]
tylko gorzej jak trzeba szukac lekarstwa na FALL IN LOVE, w cpaniu ;/ pozdrawiam
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.