czasem tak jest jak się zarzuca po dluzszej przerwie. zarzucasz i nic najwyzej sedacja/zmulenie. a dopiero jak nastepnego dnia zarzucisz to czuc pelnie efektow. musialbys znowu zarzucic, oczywiscie nie naklaniam nie zachecam nie polecam
uzaleznienie prowadzi do zmiany "konformacji receptorow" co wplywa miedzy innymi na zmiane profilu fazy (z fazy sennej kiedy czujesz, ze musisz sie polozyc do wyra przechodzi stopniowo w faze bardziej aktywizujaca z checia do działania), wiec moze jest jakis mechanizm, ktory i na to wplywa. nie znalazlem nigdy nic na ten temat, a tez mnie to ciekawi. ale co jakis czas pojawia sie to pytanie (nawet ostatnio tu bylo) i sporo osob opisywalo ten problem na forum, wiec mozliwe, ze jest cos na rzeczy.
jest to o tyle ciekawe, ze to dotyczy chyba wylacznie uzaleznionych. bo kiedy na poczatku zarzucasz co miesiac czy 2 tygodnie to dziala jak trzeba. a uzalezniony musi 1 faze jakby poswiecic, taki okres przygotowawczy, rozgrzewka receptorow
no ja wyrabiania receptorow akurat nie kupuje, a tutaj mysle, ze moze byc cos na rzeczy.
a ze nie czules takiego efektu to (o ile w ogole istnieje) powodow moze byc tez milion. bo jesli taki efekt wystepuje to znaczenie moze miec dlugosc przerwy, roznice osobnicze, skala uzaleznienia itd.
nie wiem, ale ja np. nie czulem zadnej kaprysnosci kodeiny, zawsze dzialala bardzo równo i dokladnie tak jak się tego spodziewalem z malymi wyjatkami. i glowne powody ze nie dzialalo to najczesciej bylo spowodowane, ze 1) cos zepsulem (powiedzmy zarzucenie tylko 2h po posilku), 2) na skrecie (tu nie wiem, ale tez wydaje sie to dosc logiczne bo jakby startujemy z nizszego pulapu, wiec nie ma zadnej fazy tylko zaleczenie), nawet wieksza dawka na skrecie dzialala gorzej niz standardowa w ciągu i 3) wlasnie po przerwie.
byly jeszcze inne sytuacje, ale nie chce mi sie az tak szczegolowo rozpisywać.
takie byly moje obserwacje.
Euforia jest coraz mniejsza i działaniw coraz krótsze, to normalne, ale żeby to odczuć to trzeba dłuugo brać. Jak nie czujesz euforii to sprobuj zarzucić te 3 tabletki więcej i znowu powinieneś czuć fazę jak wcześniej.
09 maja 2021lol pisze: xx
Mam pytanie do lola i ogólnie wszystkich. Średnia tolerancja na benzo zerowa na opio. Ile dać alprazolamu i kody w jakiej kolejności i odstępach czasowych żeby wykrzesać najwięcej potencjału? Mam na stanie 1 butle thioco kupić drugą?
Ty wolisz mieć stany psychodeliczne
08 maja 2021rAVa pisze: Jeżeli teoria o receptorach jest prawdziwa, to u mnie działa jakoś odwrotnie. Z każdym kolejnym razem, coraz mniejsza euforia :/ Nawet jak sedacyjnie mnie poskłada, to już nie ma tego szczęśliwego ciepła jak za pierwszym razem... Wolałem swoje "niewyrobione" receptory... xP Chyba, że wyrabianie jeszcze trwa, to dopiero trzeci miesiąc zabawy...
09 maja 2021lol pisze: jak nie czujesz euforii to sprobuj zarzucić te 3 tabletki więcej i znowu powinieneś czuć fazę jak wcześniej.
A ja z innej beczki - żeby tolerkę wyzerować, jak myślicie, 2 tygodnie całkowitej czystości wystarczą? Nie jestem w ciągu.
09 maja 202121Ch0sen37 pisze:true:08 maja 2021rAVa pisze: Jeżeli teoria o receptorach jest prawdziwa, to u mnie działa jakoś odwrotnie. Z każdym kolejnym razem, coraz mniejsza euforia :/ Nawet jak sedacyjnie mnie poskłada, to już nie ma tego szczęśliwego ciepła jak za pierwszym razem... Wolałem swoje "niewyrobione" receptory... xP Chyba, że wyrabianie jeszcze trwa, to dopiero trzeci miesiąc zabawy...Ja tak robię co jakiś czas i każdy wjazd jest praktycznie jak ten pierwszy, a też narzekałem, że po 2 letniej przerwie nie działa. Musiałem zrobić kilka podejść i paradoksalnie zjeść więcej niż kiedyś (2 lata temu robiło mnie 150mg, a waliłem w życiu nawet 600+, teraz poniżej 300 mogę równie dobrze nie brać nic i efekt będzie ten sam), nie wiem, może przez przybranie trochę na masie mięśniowej przez ten czas teraz potrzebuję więcej.09 maja 2021lol pisze: jak nie czujesz euforii to sprobuj zarzucić te 3 tabletki więcej i znowu powinieneś czuć fazę jak wcześniej.
A ja z innej beczki - żeby tolerkę wyzerować, jak myślicie, 2 tygodnie całkowitej czystości wystarczą? Nie jestem w ciągu.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
