Jednak ta myśl, że "przecież grzeję na sportowo już od x lat i się nie wjebałem, to już się nie wjebię" mnię zgubiła.
Teraz zostaje mi tylko myśleć "dzisiaj nie grzeje i chuj", a o jutro nawet się nie martwić. Będzie co będzie.
najgorzej mi wytrzymać skutki odstawienia czyli te grypopodobne i psychiczne.
nie widzę dla siebie nadzieji i chodzę po wszystkich aptekach mówiąc że jestem uzależniony i by mi już nigdy nie sprzedali ale zaraz się znajduje nowa apteka i znów muszę palić mosty, jestem wyczerpany już tym gównem, proszę o jakąś radę od osoby której się udało to wypier#olić z życia.
Mimo że ochota jest to z czasem zniknie. Pewnie bym już dziś stał w kolejce po pake gdyby nie mysl że skręt mnie zniszczy psychicznie, nawet teraz nie biorąc opio mam nawracające zaburzenia skretopodobne po pregabalinie - te receptory mają to do siebie że długo się regenerują i skręt lubi wracac przewlekle w postaci potów, neuroboli i zaburzen układu pokarmowego na szczęście z każdym razem coraz słabiej i trwa parę godzin.
Ale..
Jakakolwiek rekreacyjna dawka kodeiny to bezpośrednie wywołanie najgorszych demonów z opioksiążkowym nasileniem w 3-4 dniu do tygodnia czasu co jest zdecydowanie za długie ale wystarczające by zrobić sobie rachunek sumienia.
Dziwne ale przynajmniej skuteczne.
Przed pregabalina skręt pojawiał się tylko w ciągach, tutaj muszą ewidentnie zachodzić jakieś powiązania które go pogłębiają przez zaorany pregabalina mózg.
Z praktycznego punktu widzenia pregabalina leczy skręta, więc jakaś korelacja następuje co skutecznie odstrasza kiedy wiesz że ten nieuzasadniony logicznie czyn bardziej kojarzy się ze zboostowanym piekłem psychofizycznym niż chwilowym ciepelkiem z ewentualnie małą sraczka lub skrętem który był tylko wynikiem długich ciągów a nie sportowych lotów na 2-3 dni.
Skret jest taki sam po tym i po tym co nakłada się w piekielny sposób, tylko po pregabalinie chyba mocniej psychika siada i trochę dłużej to trwa nawet kiedy główne objawy mijają. Napewno znacznie dłużej niż opio bo czas liczony jest w miesiącach - po braniu dużych dawkach pregi po odstawieniu naprawdę opio jest jakimś hiperwyzwalaczem bo skret taki sam - dreszcze poty bóle sraka niechęć do wstania z łóżka tylko po prostu z jakiegoś nieznanego mi powodu bardziej nasilone niż gdy kode brałem niemajac styczności z pregabalina.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
I tak jak mówię objawy skręta po tym i po tym są naprawdę trudne do odróżnienia więc być może istnieje jakiś mechanizm który powoduje że do póki mózg całkowicie (zapewne to będą długie tygodnie) nie zregeneruje się po pregabalinie to te skręty nawet po przerwach będą się pojawiać. W literaturze zagranicznej można znaleźć informacje że czasem przewlekle samo z siebie nawraca tylko w mniejszej intensywności. No receptory GABA to do siebie maja i tyle. Ale dla mnie to tylko na dobre wyjdzie.
Jebać opio.
Jednocześnie na raz tego oczywiście nie odstawiałem bo już sama pregabalina jest trudniejsza w odstawce, ogólnie najtrudniejsza z tego co bralem, więc jak by to połączyć to niezle piekło można sobie zgotować. Ale w ciągu opio nie byłem bardzo dawno bo pregabalina miała ta moc że mnie od niego odciągała.
Teraz robi to samo tylko pod rygorem a nie przyzwoleniem. Ot paradoks który można potraktować jak zbawienie albo przekleństwo.
Myślę ze rzucenie opio to tylko all in +
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Ogólnie jest do wytrzymania. Czuje napięcie w kończynach, straszną nudę i padam do spania przed 22. Czas się dłuży okropnie.
No cóż...
Brak pomysłu na redukowanie...
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
