Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1051 • Strona 74 z 106
  • 117 / 34 / 0
Podobnie u mnię. koda trzyma mnię za mordę i nie puszcza. Dzisiaj wleciały dwie duże i jedna mała, a efektów brak. Znaczy tych pozytywnych, bo ból brzucha i nudności były.
Jednak ta myśl, że "przecież grzeję na sportowo już od x lat i się nie wjebałem, to już się nie wjebię" mnię zgubiła.

Teraz zostaje mi tylko myśleć "dzisiaj nie grzeje i chuj", a o jutro nawet się nie martwić. Będzie co będzie.
  • 68 / 6 / 0
Czytałem różne poradniki i posty stąd i nie znalazłem idealnego sposobu by rzucić kodeine, samozaparcie pomogło komuś z tego wyjść? co robicie jak macie nawał myśli i jedyne co wam przychodzi do głowy to by wziąć?
najgorzej mi wytrzymać skutki odstawienia czyli te grypopodobne i psychiczne.
nie widzę dla siebie nadzieji i chodzę po wszystkich aptekach mówiąc że jestem uzależniony i by mi już nigdy nie sprzedali ale zaraz się znajduje nowa apteka i znów muszę palić mosty, jestem wyczerpany już tym gównem, proszę o jakąś radę od osoby której się udało to wypier#olić z życia.
  • 553 / 117 / 0
Ostatnio udało mi się pięć dni wytrzymać, więc jest ciężko- to fakt. Udało mi się obciąć dawki i wyjebać dodatki, które uniemożliwiały mi funkcjonowanie.
  • 3244 / 555 / 0
U mnie uzależnienie od pregabaliny skutecznie odstraszyło od kodeiny z powodu nawrotu mocnego skręta nawet po polmiesiecznej przerwie.

Mimo że ochota jest to z czasem zniknie. Pewnie bym już dziś stał w kolejce po pake gdyby nie mysl że skręt mnie zniszczy psychicznie, nawet teraz nie biorąc opio mam nawracające zaburzenia skretopodobne po pregabalinie - te receptory mają to do siebie że długo się regenerują i skręt lubi wracac przewlekle w postaci potów, neuroboli i zaburzen układu pokarmowego na szczęście z każdym razem coraz słabiej i trwa parę godzin.

Ale..

Jakakolwiek rekreacyjna dawka kodeiny to bezpośrednie wywołanie najgorszych demonów z opioksiążkowym nasileniem w 3-4 dniu do tygodnia czasu co jest zdecydowanie za długie ale wystarczające by zrobić sobie rachunek sumienia.
Dziwne ale przynajmniej skuteczne.
Przed pregabalina skręt pojawiał się tylko w ciągach, tutaj muszą ewidentnie zachodzić jakieś powiązania które go pogłębiają przez zaorany pregabalina mózg.
Z praktycznego punktu widzenia pregabalina leczy skręta, więc jakaś korelacja następuje co skutecznie odstrasza kiedy wiesz że ten nieuzasadniony logicznie czyn bardziej kojarzy się ze zboostowanym piekłem psychofizycznym niż chwilowym ciepelkiem z ewentualnie małą sraczka lub skrętem który był tylko wynikiem długich ciągów a nie sportowych lotów na 2-3 dni.

Skret jest taki sam po tym i po tym co nakłada się w piekielny sposób, tylko po pregabalinie chyba mocniej psychika siada i trochę dłużej to trwa nawet kiedy główne objawy mijają. Napewno znacznie dłużej niż opio bo czas liczony jest w miesiącach - po braniu dużych dawkach pregi po odstawieniu naprawdę opio jest jakimś hiperwyzwalaczem bo skret taki sam - dreszcze poty bóle sraka niechęć do wstania z łóżka tylko po prostu z jakiegoś nieznanego mi powodu bardziej nasilone niż gdy kode brałem niemajac styczności z pregabalina.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 553 / 117 / 0
@Up
To ile dziennie tej pręgi jadłeś?
Dobrze rozumiem, że odstawiłeś pragabaline i kodeinę na raz?
Jeśli tak, to według mnie jest to średnio rozsądne.
Zawsze najpierw próbowałem rezygnować z kody.
  • 3244 / 555 / 0
No sporo 600+ tak średnio może nie codziennie ale jednak nałogowo, ogólnie ja całkowicie odchodzę już od używek i leków, kiedy utrzymuje abstynencję to trzymam się z każdym dniem coraz lepiej - teraz nawet fajki rzucam, ale jak każde uzależnienie zdarza się niestety ze ma swoje nawroty także zdarzało się zażyć kodeinę po odstawieniu pregabaliny z powodu zwyczajnego zmęczenia psychiki i mimo np dłuższej przerwy od niej zaskoczył mnie nagły skręt który był bardziej zbliozony do pregabalinowego niż opioidowego. Przeważnie jak był skręt to się robiło przerwę i koło kręciło się dalej.
I tak jak mówię objawy skręta po tym i po tym są naprawdę trudne do odróżnienia więc być może istnieje jakiś mechanizm który powoduje że do póki mózg całkowicie (zapewne to będą długie tygodnie) nie zregeneruje się po pregabalinie to te skręty nawet po przerwach będą się pojawiać. W literaturze zagranicznej można znaleźć informacje że czasem przewlekle samo z siebie nawraca tylko w mniejszej intensywności. No receptory GABA to do siebie maja i tyle. Ale dla mnie to tylko na dobre wyjdzie.
Jebać opio.

Jednocześnie na raz tego oczywiście nie odstawiałem bo już sama pregabalina jest trudniejsza w odstawce, ogólnie najtrudniejsza z tego co bralem, więc jak by to połączyć to niezle piekło można sobie zgotować. Ale w ciągu opio nie byłem bardzo dawno bo pregabalina miała ta moc że mnie od niego odciągała.

Teraz robi to samo tylko pod rygorem a nie przyzwoleniem. Ot paradoks który można potraktować jak zbawienie albo przekleństwo.

Myślę ze rzucenie opio to tylko all in +
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 3 / / 0
Pisałem kilka stron wcześniej - to było w kwietniu o swoim uzależnieniu od kody. Jest lipiec a u mnie nic się nie zmieniło poza zredukowaniem dawek, bo nadal nie mogę przerwać ciągu, max kilka dni przerwy i objawy fizyczne uniemożliwiają mi funkcjonowanie, najbardziej dokuczliwa jest według mnie ta biegunka... Chociaż cholera wie czy to nie przeżarte bebechy od sulfogówna. Ale po wzięciu wszystko się uspokaja, myślę że to też kwestia psychiki. Obecnie nie planuję rzucić mojego nałogu, chociaż cieszę się że zredukowałem dawki, obecnie jedna duża paka mi wystarcza, ale wiadomo - ćpuński umysł czasem prosi o więcej więc średnio jestem na dawkach 300-390mg. Myślę że jestem na dobrej drodze by rzucić to gówno w tym roku, chociaż niczego sobie nie obiecuje. Najgorzej jak kilka tygodni temu musiałem wypisać się z psychiatryka po jednym dniu bo skręt po kodeince nie pozwalał mi funkcjonować, a po wyjściu od razu ruszyłem w tripa po aptekach %-D
  • 72 / 8 / 0
Po rzuceniu praktycznie wszystkich pozostałych używek, zostawiłem sobie tylko panią kodeinę na codwutygodniowy chillout, jednak stagnacja w życiu oraz dokuczliwa choroba przewlekła (IBS/GERD) zachęcała mnie do kupowania Thioco coraz częściej. Najpierw zszedłem do tygodnia, potem 4 dni, potem 2 dni a teraz już lecę codziennie po opakowanie jako stały dzienny podkład do długich spacerów. Skutków ubocznych jak na razie niewiele, poza wyraźnie podbitą tolerancją, lekką irytacją i okazjonalnym problemem z zasypianiem, możliwe że dzięki dbaniu o dietę. Jednak niedługo będę musiał zrobić sobie detoks, gdyż jednorazowa dawka (150mg) praktycznie nie zapewnia żadnych wyraźnych efektów a nie chcę zwiększać porcji gdyż już teraz mój portfel zaczyna lekko dogorywać, poza tym to już chyba proszenie się o zdecydowaną obronną reakcję organizmu. Mam nadzieję, że zejście nie będzie tak tragiczne, ale będę musiał chyba do tego też jakoś zmienić swój tryb życia. kodeina bardzo ułatwia długie siedzenie przed komputerem i przymusową izolację, a to samo w sobie też bardzo szkodzi człowiekowi.
  • 117 / 34 / 0
Zaczyna się czwarty dzień detoksu w celu zbicia tolerki. Miałem sen, w którym brakowało mi jednego opakowania i łaziłem w środku nocy po mieście szukając apteki 24h. Jak wytrzymam, to jutro z samego rana lecę po 500mg i wrzucam.
Ogólnie jest do wytrzymania. Czuje napięcie w kończynach, straszną nudę i padam do spania przed 22. Czas się dłuży okropnie.
  • 553 / 117 / 0
U mnie dziś 375 mg pręgi i 495 kodeiny, sulfogówna nawet nie liczę.
No cóż...
Brak pomysłu na redukowanie...
ODPOWIEDZ
Posty: 1051 • Strona 74 z 106
Newsy
[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.