Moim zdaniem mj nie pasuje pod kode.
Bierzesz Thiocodin? Przyjmujesz inne leki/dragi? Probowales brac z samego rana na czczo?
Od wielu lat (20?) mj. Tutaj jestem wierny. alkohol, koks i zolpidem odstawiłem w 100% ponad 3 lata temu. Za dużo się wydarzyło poza moją kontrolą. Od tego czasu nie używam w ogóle.
Lubię benzo, ale nie wszystkie i nie zawsze - najlepiej się czuje po alprze, ale staram się nie przekraczać tygodniowych sesji po max 2 mg. Pomiędzy sesjami zawsze mam minimum 2 miesiące przerwy.
Generalnie staram się być „świadomym” i kontrolującym sytuacje userem (wiem, jak to brzmi, a jednak - póki co :) ). Zabawa z kodą napawa mnie pewnymi obawami, jak z tą kontrolą będzie, ale jest jak jest.
Na czczo nie próbowałem. Jakoś mam zakodowane, ze „impreza” jest wieczorem / w nocy.
I Chłopie nie słuchaj się tych co Ci mówią żebyś brał Thicodin na czczo . Tacy debile mówią Ci żebyś przyjmował truciznę (sulfogwajakol w przypadku Thiconidu a w przypadku Antidolu będą to resztki parasyfu ale i sama kodeina nie jest święta) silnie niszczącą błony śluzówki żołądkowej tylko w takim celu żebyś miał pusty żołądek i teoretycznie wtedy substancja powinna bardziej zadziałać a tym samym bardziej Cię porobić. Co jest totalną bzdurą bo i tak wszystko co wziąłeś się rozpuści nawet z tym jedzeniem jakie spożywałeś przed braniem Ich sposobem poza tym że zadasz sobie samemu cios w zdrowię może wszystko wejdzie powiedzmy te 15 minut szybciej -chyba nie warto, co ?. Dlatego wręcz Jeśli dbasz o swoje zdrowie to wlasnie zawsze coś - niedużo bo niedużo ale zjedz przed braniem kodeiny - żeby wlasnie miała się z czym rozłożyć a nie orała Ci śluzówkę żołądka niczym pan Stasiu wiertarką stary piec. Z resztą z tych rzeczy które wymieniłeś jako znane już Twojemu sercu to i tak doskonale bedziesz wiedział o co mi chodzi
Wiekszość speców od kodeiny to dzieciaki które odkryły ją max 2 lata temu. Ja niestety siedzę w temacie już 9 lat z samej kodeiny już dawno wyrosłem ale to ona wciągnęła mnie na tą ścieżkę anyway nie wierz ślepo we wszystkiego co tu przeczytasz na temat konsumpcji tej substancji.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
11 lutego 2021vzpe pisze:10 lutego 2021lol pisze: Niektorzy czytam ciągle narzekają, ze kapryśność:) Myślę jednak, że mimo wszystko zwykle da się znalezc jakiś powód czemu nie zadziała.
kodeina to produkt apteczny i w przeciwieństwie np do helupy działa zawsze tak samo ale że jest tak słaba to nawet w średnich dawkach jej działanie zawsze uzależnione jest od aktualnego stanu naszego organizmu / umysłu. Słynne powiedzenie że "kodeina jest Kapryśna" - no tak naprawdę to kapryśny jest nasz organizm. Mam nadzieję że każdy to rozumie a to że substancja lubi se czasem zadziałać tak a czasem tak w zależności od jej humoru -mówi dla beki ? ;O
Inaczej to tylko się czuje normalnie działania rekreacyjnego brak ...
I nie wiem dlaczego tak jest
Na szczęście od dziś już leci bupra
Nie możesz brać dzień po dniu nie możesz brać nawet dzień po drugim dniu. Muszą upłynąć od brania przynajmniej 3/4 dni - tylko wtedy masz szanse że zachowasz system i się nie wpierdolisz.
Czy znacie jakiś przypadek funkcjonowania osób tańczących z kodą czysto rekreacyjnie, którzy potrafią utrzymywać odpowiednie przerwy, czy zawsze wcześniej, czy później częstotliwość nabierze tempa?
Edit. Zarzuciłem to na raz na praktycznie pusty zoladek bo ostatni posilek jadlem o 12 a tabletki zjadlem o 19. I w sumie sie ciesze bo takie ciepelko teraz w glowie jest i ogolny blogostan ze moglbym z zamknietymi oczami lezec i sie rozkoszowac faza. Tabletki pogryzlem i zjadlem a na pol h przed zarzucilem pieprz
11 lutego 2021Anabolik pisze: No ja działanie kody "czuje " tylko gdy wezmę na pusty / prawie pusty żołądek + muszą być rozpuszczone tabletki
Inaczej to tylko się czuje normalnie działania rekreacyjnego brak ...
I nie wiem dlaczego tak jest
Na szczęście od dziś już leci bupra
To normalne znaczy to po prostu, ze masz juz jakąś tam tolerancję. U mnie tez tak bylo. Tzn. na początku czulem dzialanie przy calych tabletkach a pozniej calych nie czulem tylko rozkruszone. A zoladek zawsze musi byc pusty.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
