Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Tak więc zastanawiam się czy mikrodawkowanie w celach przeciwbólowych do czasu aż doczekam się w kolejce do lekarza to dobry pomysł.
Zauważyliście u Siebie działanie przeciwbólowe po grzybach?
Mam kilka pytań w tej kwestii - jaka jest zatem dawka od której powinno się zacząć (10% rekreacyjnej - czyli ile konkretnie)? Czy po jakimś czasie należy je zwiększać?
27 stycznia 2021CATCHaFALL pisze: O samym dawkowaniu nikt nie wspomniał, więc ja zacznę.
Tak jak piszecie: mikrodawkowanie nie ma na celu nas "spizgać", od tego są dawki rekreacyjne. Przede wszystkim należy się trochę pobawić ze samym sobą w terapeutę behawioralnego, ale takiego naprawdę szczerego. Coś jak rachunek sumienia, dotrzeć do siebie od środka i wybebeszyć problemy. Jeśli chcemy sobie uporzadkować głowę, to niestety trzeba stanąć twarzą w twarz ze wszelakimi anomaliami natury psychicznej i na nich się skupić
Wtedy będziemy mieli konkretny punkt odniesienia, będzie możliwość porównania po upływie czasu czy zachodzą jakieś zmiany, obojętnie czy to negatywne, czy - oby tylko - pozytywne. Sprawa ma się inaczej, jeśli zależy nam tylko na poprawie samopoczucia, podrasowaniu kreatywności, szybszego myślenia, czy spojrzenia z dystansu na pewne sprawy (oj, niektórym tutaj by się przydało)
Krążą teorie, jakoby mikrodawkowana psylocybina miała zostać poważną konkurencją dla leków z grupy SSRI i nie ukrywam, że to do mnie przemawia, choć wiadomo że to bardzo kontrowersyje, koncerny farmaceutyczne oraz prawo nigdy do tego nie dopuszczą. Musimy być zatem auto-szamanami
Częstotliwość
Większość źródeł które sprawdzałam, oraz książki które posiadam, stawiają na system tzw. one day on, two days off, czyli jeżeli bierzemy w poniedziałek, to wtorek i środę odpuszczamy. Bierzemy ponownie w czwartek, piątek i sobotę odpuszczamy, etc.
Dawka
Skalibrowanie odpowiedniej dawki tak, aby nie występowały zaburzenia percepcji to zapewne sprawa bardzo indywidualna. Obstawiam, że dla mnie jako osoby która grzyby hoduje i ma do nich dostęp cały rok, a co za tym idzie: rekreacyjnie tripuje częściej, niż często, taka dawka byłaby ciutkę wyższa niż dla osoby wolnej od kolorowych faz, a skupiającej się tylko na mikrodozowaniu.
Według mnie najlepiej będzie zacząć od dawki 0.100 dla nowicjusza, niestety inaczej jak eksperymentując na samym sobie nie wstrzelimy się idealnie w dawkę, jest to więc nieuniknione.
Jakiekolwiek odczucia fizyczne to już "mikrotrip", więc trzeba naprawdę uważać, najlepiej spróbować w dzień wolny, od tak, dla bezpieczeństwa.
Wiadomo, że takie "mysie dawki" nie wystrzelą nas pod sufit, jednakże faktycznie można "coś" poczuć.
Idąc tym tropem, dawkę obniżamy lub powiększamy na przykład o 0.050, aż do porządnego efektu.
Dokładna waga w tym przypadku to klucz do sukcesu, jeżeli ktoś na własną rękę robi kapsułki (grzyby nie muszą być zblendowane na proch, wystarczą takie kawałeczki, żeby latwo je było zmieścić w kapsułce, coś na wzór zmielonej zielonej herbaty).
Jestem ciekawa co reszta ma do powiedzenia. Chętnie też dowiem się od kogoś mądrzejszego o suplementacji przy tego rodzaju eksperymentach, czytałam o niacynie, oraz L-teaninie i jestem zaintrygowana![]()
chciałbym rozpocząć przygodę z microdosingiem ze względu na wielokrotnie czytane tutaj wątki, badania itp w celu poprawy koncentracji i ogólnego samopoczucia ale także wsparcia terapii (epizody depresyjne, lęki itp). wiem, że chciałbym zacząć stosować co do zasady "co 4 dzień", tajemnicą jednak pozostaje dla mnie dawkowanie - ile konkretnie psylocybiny powinno się mikrodawkować? Jestem rekracyjnym użytkownikiem narkotyków, natomiast kwasów grzybów itp to nie. 0,1g? Przez jaki czas powinien trwać pierwszy cykl microdosingu?
The body or a conscious mind'
Przyszłość psylocybiny w medycynie jest obiecująca. W ostatnim czasie przeprowadzono wiele badań naukowych, które sugerują, że psylocybina może być skutecznym lekiem w leczeniu depresji, PTSD, lęku, a nawet raka. W Stanach Zjednoczonych, FDA (Agencja ds. Żywności i Leków) zatwierdziła badanie kliniczne na temat psylocybiny w leczeniu depresji, a w Kanadzie, Niemczech i Holandii przeprowadzane są również badania nad tym jak psylocybina może pomóc ludziom z różnymi problemami zdrowotnymi.
https://microdosinginstitute.com/microd ... -stacking/
Od dziś zaczynam mikrodozowanie psylocybiny.
Planuje 5dni on 2dni off
Dodatkowo 0.44g suszonego lions mane każdego dnia
I suplementację witamin z grupy b co drugi dzień lub codziennie.
Materiał to łysiczki zebrane w 2021 i trochę penis envy nr 6.
Dziś wrzuciłem do kapsulki 130mg sproszkowanych grzybów psylo i zjadłem też 2kapsulki (0.44g) z wlasnohodowanym lions mane.
Odczułem leki niepokój w okolicach peaku więc dawka psylo za duża.
Jutro 110mg.
Cele to:
-stabilizacja nastroju.
-zredukowanie przyswajanej ilości THC.
-doświadczenie na sobie microdosingu.
Pozdrawiam i mam nadzieję będę raportował co jakiś czas.
Do tej pory zwapowalem dwa nabicia
vapka mighty.
Jedno na dzień dobry i spacer z psem a drugie przed chwilą po peaku. Już mi całkiem dobrze ;).
18 stycznia 2023omertse pisze: [...] Ogólnie trip był fajny, ale poza tym teraz odczuwam działanie przeciwbólowe i kolano z którym mam ostatnio problemy mnie od tych kilku dni nie boli.
[...]
Zauważyliście u Siebie działanie przeciwbólowe po grzybach?
Tutaj gość mówi dokładnie o efekcie grzybów w ich działaniu przeciwzapalnym w stawach ;) (Czas jest ustawiony dokładnie na ten moment). Ogólnie ciekawy wywiad, polecam sobie obejrzeć pierwsze 1,5h.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
