czytam o L-dopie i kusi żeby spróbować, ale wiele ludzi pisze również, że ma szereg skutków ubocznych i lepiej NALT. Co wy na to?
Ale wątpie żeby to powodowało problemy z libido/erekcją :P a to jest głowny problem, późniejsze takie jak poirytowanie, impulsywność, brak motywacji mniej mi szczerze powiedziawszy przeszkadzają
Masz sredniawy poziom testosteronu i sport progesteron. Wysoki cholesterol -na pewno biegass, czy biegales?
Na moje wszystko rozwiaze regularny trening silowy. Bez opierdalania sie.
Cholesterol = testosteron jeśli wierzyć obecnym badaniom
scalono - aire
Nic nie biore poza witaminami.
Gdzie znajde ten test, ale na 100% nie jestem gejem
No offence oczywiście, ale sam miałem libido jak yeti (niby ktoś widział) i po długim przełamywaniu się poświęciłem trochę na refleksje nad swoją orientacją. Spanikowany byłem, ale jednak kocham kobiety.
Wszamałem przed chwilą 7xB6(50mg) i nic, próbowałem postawić małego i zero reakcji, nie chce się.
Zachodzę w głowę co może być przyczyną?
1. fapanie od 13 roku życia kilka razy dziennie, codziennie - i przepalenie układu dopaminy i dlatego teraz mnie nic nie cieszy jak kiedyś, bo to fapanie sprzed 8 lat zbiera żniwa akurat teraz?
2. cholesterol za wysoki? Chociaż czytałem, że cholesterol = testosteron..
3. bieganie? Podobno samo bieganie podwyższa kortyzol, ale jednak po bieganiu czuje się dość dobrze(dopamina?)
Skakałem na spadochronie kilka razy i faktycznie był stres, strach, adrenalina, po wylądowaniu radość, ale bez większej euforii.
4. za dużo tłuszczy w diecie? codziennie rano jadam jajecznice na boczku (bez chleba) - mało WW?
sam już nie wiem gdzie szukać przyczyny, wyniki niby w porządku tylko ta prolaktyna i progesteron za wysoko, no i może FT3 za nisko(mimo, że w normie).
aż kusi żeby kupić jakiś środek na libido i przetestować czy ruszy, np horny goat weed czy mace - tak na początek.
W związku z tym wszystkim zacząłem podejrzewać, wręcz zacząłem być pewnym, że jest to problem psychiatryczny. Dlatego następnym specjalistą w kolejce jest psychiatra. Niedawno w mojej najbliższej rodzinie została postawiona diagnoza ADD - a mnie oświeciło, że także mogę mieć pewną postać tego zaburzenia. Może część osób mnie tutaj kojarzy, ale w skrócie mogę napisać, że zawsze typowa dla mnie była silna prokrastynacja, problemy z motywacją, rozpraszanie się, skłonność do uzależnień i generalnie szukania nowości i silnych wrażeń. Kiedyś założyłem na forum taki wątek odnośnie kofeiny :
topic42900.html
Nigdy nie potrafiłem sobie wytłumaczyć tej ekstremalnej nadwrażliwości na kofeinę, ale wszystko wskazuje na to, że jest to właśnie typowe w zaburzeniach typu ADHD/ADD - kofeina podnosi zaniżoną dopaminę w określonych częściach mózgu i przywraca człowieka do stanu normalności. Aktualnie kofeina jest moim jedynym uzależnieniem, ale jednocześnie tak silnym, że nie wyobrażam sobie od tego odejść. Temu wszystkiemu towarzyszy intuicyjne przeczucie, że "leczenie się" kofeiną jest poniekąd przyczyną problemów z libido - mimo iż wszyscy specjaliści zapewniają mnie, że na pewno to nie jest przyczyną - aktualnie sam już mam mętlik w głowie i nie wiem tego, ale jestem prawie przekonany, że to wszystko się jakoś ze sobą wiąże.
Z tego co się dowiedziałem, to ADD bardzo często prowadzi do zaburzeń libido - może to być np efekt przebodźcowania i takiego mechanizmu obronnego psychiki.
Wiem że jest tu dużo mądrych ludzi, więc może ktoś miał/ma podobne doświadczenia w tym temacie i mógłby mi coś doradzić. Aktualnie priorytetem nr 1 jest odzyskanie libido. Czy są może środki psychoaktywne /nootropowe /psychotropowe, które mogłyby doraźnie pomóc w takiej sytuacji bądź po prostu zweryfikować prawdziwą przyczynę problemu? Wiem że @PEA z tego forum miał podobne kłopoty i z sukcesem leczył się selegiliną...
Help!
Od tego bedzie zalezec odpowiedz:)
Pewnie, ze sa ku temu srodki, ale praktycznie wszystkie maja interakcje z lekami:)
Jesli nie przyjmujesz psychotropow to kwestia 2-3 tyg i bedziesz gonic wiewiorki po lesie. :-D
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
