Co do sniffu, rzeczywiście boli, w skali od 0 do 2C-P jest to mocne 8, ale przechodzi prawie że natychmiast, także jak ktoś mniej doświadczony wrzuci, to proszę nie panikować od razu ;)
ale zdecydowanie łzy mogą lecieć.
[T 00:02] Ból przeszedł, wydaje się być okej.
[T 00:20] Czuć pierwsze efekty, odrobina wjazdu, jest okej chociaż na początku jestem trochę
roztrzepany... Zobaczymy co będzie dalej.
[T 01:10] Siedzę przy kompie, gram w League of Legends - to bardzo dobry test na działanie stymulantów
umysłowych. Jest dobrze, zupełny clear head, chociaż nie czuję totalnie żadnej "fazy".
[T 01:23] Za mały efekt. Nic po mnie nie widać, źrenice normalne, kolorki na twarzy normalne, ale
fizyczne oznaki zmęczenia dają się we znaki. Decyduję się dorzucić 2/3 poprzedniej dawki sniffem.
[T 01:35] AWW YEAH! Sypnęło mi się więcej niż chciałem, także dawka do tej pory to około 100-120 mg.
Wydaje się sporo, ale dopiero teraz czuję się NAPRAWDĘ dobrze.
[T 02:10] Jeżeli miałbym wybierać w tym momencie, to powiedziałbym że to mój ulubiony drug do stymulacji.
Piękny efekt! Czuję lekkie zmęczenie organizmu, na ciało to nie wchodzi w ogóle - serce boli mnie
odrobinę, ale tak jak czasami robi przy zwykłym zmęczeniu. Jak widać na załączonym obrazku, stymulacja
jest konkretna - ale absolutnie clearheadowa. Gram, gadam z ludźmi, pierwszy raz na stimach nie mam
problemu pod tytułem "kac moralny, bo piszę głupie i zbyt otwarte rzeczy do ludzi których mało znam". Po
metkacie czy 3-MMC to była tragedia, tutaj - rozpisuję się bardzo, ale nie żałuję tego co piszę i mam
kontrolę nad treścią.
Jeżeli chodzi o grę, czyli temat przewodni testu, to działa bardzo, ale to bardzo dobrze. Nie czuję
nawet, że coś brałem, ale wszystkie reakcje są jak przy slow-motion. Nie zorientowałem się nawet, że
jestem pod wpływem jakiejkolwiek substancji, ale wszystko co normalnie było szczytem mojego skilla teraz
jest banałem.
[T 02:30] Jednak nie jest tak idealnie. Czuję chęć na dorzutkę związaną z tym, że jednak zupełnie
nie czuję wpływu jakiejkolwiek substancji. Miałem nadzieję na chociaż odrobinę podniesionego nastroju,
takiego normalnego speedowego wrażenia szybkości myśli.
Tymczasem - jest to substancja, którą świadomie mniej czuć niż mocne espresso. Działa sobie gdzieś w tle,
zupełnie niezauważalnie podkręca ci mózg na nieco wyższe obroty. Narzędzie, a nie narkotyk. Martwi mnie
to, że przy tak dużej dawce efekty wyglądają w ten sposób, ale bardzo duża tolerka, którą mam w tej
chwili po 3-MMC branym przez poprzednie dwa dni.
[T 03:00] Zaczyna być negatywnie, obniżenie nastroju i nieprzyjemna zamuła. Do tego orientuję się, że te
dawki które posypałem (zawsze ostrożnie z nowymi rzeczami) były jednak mniejsze, niż myślałem, porównując
je z tym, co mam w samarze. Decyduję się na jeszcze jedną dosypkę - wiem, że to nie jest świetny pomysł
przy tej substancji, ale raczej nie jest to groźne, a że mam wolny czas obecnie, to czemu nie
przetestować?
[T 03:05] No to na zdraviet! Dawka orientacyjna brana do tej pory podskakuje do czegoś pomiędzy 150, a
170 mg.
[T 05:00] Dorzucenie było w miarę dobrym pomysłem. Powtórka z rozrywki, znowu była okej stymulacja, potem zejście. Jak widać był duży przeskok: skupiłem się na tym co akurat robiłem, co jest dużym plusem przy stymulantach. Za godzinę planuję pójść spać, a w obecnym zejściowym stanie czuję, że raczej dam radę. Zjazd przypomina trochę ten po oralnym metkacie, jednak trochę lżejszy - ssanie w żołądku, rozdrażnienie, trochę nieogaru.
[T 05:40] Wrzucam 0,25 mg alprazolamu i idę spać. Jutro dopiszę, co i jak na dzień po.
Póki co werdykt:
Proch zdecydowanie nie rekreacyjny. Tego się spodziewałem, ale nie do tego stopnia. Jeżeli ktoś szuka czegoś żeby mieć "fajny stan", to odradzam. Jak widać po raporcie, skakałem od bardzo pozytywnej do negatywnej opinii, bo ten stuff jednak z tego co widzę jest średni na sniffa, a fatalny do dorzutek. Póki co widzę trzy możliwości: sniff jednorazowo około 70-100 mg do wykonania konkretnej roboty (umysłowej!), coś w stylu 150 mg podane oralem do dłuższej pracy oraz naprawdę duży potencjał do miksów. Niedługo zobaczę, jak sprawdza się razem z 3-MMC, spodziewam się w miarę dobrej synergii :)
Sen: nawet pomimo względnie dużej dawki pojechanej sniffem i dwóch późnych dorzutkach, po zażyciu 0,375 mg alprazolamu udało mi się usnąć. Przespałem około 4, może 5 godzin, oczywiście pobudka jak młotem w łeb, ale dość szybko się obudziłem do stanu odpowiedniej przytomności. Wydaje mi się, że bez alpry bym nie usnął, także ja osobiście mogę polecić ją jako świetny zbijacz tej substancji. Ale i tak jestem pod wrażeniem, że półtorej tabletczyny alpry już pozwoliło pójść lulu tak szybko po ostatniej dorzucie, tutaj kurewsko duży plus dla 3-FPH.
Mixowanie: ponieważ byłem z kumplem, odpuściłem sobie dziś pełny raport, myślę że ten wczorajszy był dość wystarczający, więc tylko streszczę. Przeprowadzaliśmy dziś badania laboratoryjne ( ;p ) ze starym dobrym 3-MMC, i przy pierwszej dorzutce stwierdziłem żeby tam jebnąć nieco 3-FPH, a wyniki opisać dla drogich hajpiątek. Po 70 mg 3-MMC i 20 mg 3-FPH na łeb, u mnie tolerka po wczoraj, u kumpla zerowa. I wiecie co? Niestety, gówno a nie wyniki... Obaj nie czuliśmy żadnej konkretnej stymulacji, ani po jednej, ani po drugiej substancji, przyjemna metafedronowa faza spadła do zera, dopiero dorzutka samego metafedronu jakieś 2h później przywróciła fajny stan. Zawiedzenie totalne :/ Jeżeli komuś udał się kiedyś taki miks, to błagam, mistrzu, podaj swoje proporcje, bo tutaj nadzieje były ogromne na zajebiste RCkowe combo, a wyszło jedno wielkie nic.
Co do sortu, akurat jakości raczej jestem pewien, brane z internetu u sprzedawcy któremu raczej nie trafia się "przypadkowo" lipny towar.
Także kończąc o sniffowanym 3-FPH, może takie tl;dr:
+ Odrobina alpry i można zasnąć całkiem niedługo po kresce.
+ Przyjemny clear-head, "czysta" stymulacja umysłowa.
+ Zejście nie jest tragedią.
- Pikawa potrafi protestować.
- Fajne w teorii do mixów, ale w praktyce niekoniecznie :/
- Jak chcesz się nafazować to się zawiedziesz ostro.
Chyba ta substancja to jednak będzie dla mnie oral only.
PS. do moda - poprzedniego posta skrobałem na bieżąco w notatniku i nie widziałem że się tak format jebł, sorki
muproject pisze:Moim skromnym zdaniem 70 mg 3-MMC to jednak za malo :P
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.