Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 332 • Strona 8 z 34
  • 1874 / 96 / 127
Mnie dnd pieklo w nosie, zeby Cie nie sklamac 3 minuty. To nie jest tragiczny bol, nie wpadajmy w skrajnosc
wolna molekula
#mops
  • 1987 / 110 / 0
@FajnieJest - coś słaby ten artykuł, zwłaszcza konkluzja. Ale dobrze wiedzieć jakie efekty może wywołać ostre przedawkowanie MXP.

@olop123456 - mam na myśli właśnie to, o czym napisał Uroboros. Substancja cholernie żrąca i czułem się po niej bardziej struty niż zdysocjowany. Już pierwsza dorzutka nie wzmacniała jakoś zauważalnie dysocjacji, a potęgowała to uczucie jakbym miał w sobie jakąś ciężką truciznę. Dawek specjalnie dużych nie zapodawałem, celowałem między 40 a 80mg. Zapodawałem PR i oral - obydwie drogi podania były równie hardkorowe.

EDIT: W sumie MXP wcale nie było lepsze jeśli chodzi o żrące właściwości.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1794 / 124 / 0
Piecze krotko (ale łzy to ciurkiem poszly :d), ale krew z nosa rowny tydzien, a katar nastepny. I to kazda osoba, z ktora przyjmowalem. Za to po sniffie MXP nawet nie mrugnalem. Moze kwestia sortow w obu przypadkach.
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 1874 / 96 / 127
Lub poprostu ja nie dorzucam dyso :D
wolna molekula
#mops
  • 1794 / 124 / 0
MXP to sie dorzucac nie da, bo zeby pokopalo to trzeba z pol wora naraz zjesc :>.
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 258 / 2 / 0
Super że poszły testy drogą IV
Jak sądzicie? Domięśniowo pójdzie czy zbyt drażniąca?
You Are What You Use...!
Arylcyclohex = Two Steps From Hell
  • 127 / 11 / 0
Miałem okazję testować na sylwestra, nie wiem czy sort był lipny czy po prostu ta substancja jest słaba ale nie jestem z niej jakoś usatysfakcjonowany, poszło około 150mg sniffem ale efekty były bardziej na granicy placebo. Nie dorzucałem bo nie znam substancji, może ktoś dojdzie jak ją wzmocnić ?
  • 571 / 29 / 0
Jeśli się nie mylę to tego trzeba zeżreć sporo więcej niż diphenidine, no i sniff jest gówno wart, tylko oral ma senz.
Uwaga! Użytkownik thepass nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1987 / 110 / 0
Clark pisze:
Miałem okazję testować na sylwestra, nie wiem czy sort był lipny czy po prostu ta substancja jest słaba ale nie jestem z niej jakoś usatysfakcjonowany, poszło około 150mg sniffem ale efekty były bardziej na granicy placebo. Nie dorzucałem bo nie znam substancji, może ktoś dojdzie jak ją wzmocnić ?
Bo ta substancja jest słaba. Jeśli chcesz ją wzmocnić, to dorzuć 15mg MXE.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / / 0
Dobra, kiedyś tam pisałem że dostane paczuszke. Paczuszka przyszła a ja przygotowałem się na mocnego tripa. Najpierw Diphenidine 100mg pół snif pół oral, odczekałem 30 min. Lekka dysocjacja, nie odczułem bólu, smak najgorszy jaki miałem w ustach... wcale nie gorzki, tylko taki chemiczny. Dorzucam 100 MXP, pół sniff pół oral. Położyłem się na łóżku i włączyłem wizualizacje, było mi troche "źle", czułem duża niestrawność na łóżku. Cóż, do m-hollu było daleko .... Troche mi odpieprzyło i sypnąłem 100 MXE. O dziwo wcale nie poczułem, żeby było jakoś mocniej. Może to placebo ? Nie wiem ile odczekałem, ale dorzuciłem jeszcze 100 MXE... Nagle po prostu byłem już w sobie, w swoim umyśle, to było zupełnie naturalne, nie odczułęm tego. Nie wiem ile czasu mineło ale nagle, wziąłem wdech, moje serce zaczęło bić jak szalone. Chyba stracłem przytomność? Albo umarłem. Nie wiem, jeszcze kilka razy tak odleciałem. Moim głównym celem było oddychać, póki oddychałem moje serce biło. Dostałem strasznych drgawek, byłem blady, wyglądałem dosłownie jak żywy trup. zrobiłem sobie herbate z szałwii leczniczej i znów położyłem.
Tripa rozpocząłem około godziny 22, gdy wypiłem herbate była już 6. Nie wiedziałem co robić, po karetkę dzwonić nie chciałem.. więc się położyłem starałem uspokoić, aż w końcu zasnąłem.
Gdy wstałem nie mogłem otworzyć oczu do końca, moje oczy były na w pół zamknięte. Jeśli ktoś będzie próbował miksować, to naprawdę uwązajcie na dawki.
O wypływie histaminy już nie wspomnę ....
ODPOWIEDZ
Posty: 332 • Strona 8 z 34
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.