Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Thingrim pisze:Coś co mi poprawi samopoczucie i lekko ogarnie
Ale chodzi Ci, że podczas odstawki czy trwale?
100szt klonów które kupiłem (pierwszy raz w zyciu) po dwóch tygodniach odstawiania zostało mi ich pare sztuk i jedynie co w temacie GBL zrobiłęm to zredukowałem dzienną spożywaną ilość, c poz reszta szybko zaraz nadrobiłęm. Było to moje drugie odstawienie na benzo, pierwsze na samym alprozalamie, rónei wielka porażka jak i w tym przypoadku.
Ogólnie na benzo samych tylko dwa razy odstawiłem, raz w sdzpitalu, drugi raz w domu na estazolamach, ale to drugie to raczej łagodne odstawienie bo ciag tylko kilka mieisęcy trwał.
Teraz to nie masz już co kombinować - odstawke zacząłeś, masz klony pod ręką, długo stan zombie nie potrwa - to tylko 500ml. Niby w 15 dni, ale organizm nie zdążył się aż tak przyzwyczaić.
dałem GBL-a dla członka rodziny, który zobowiązał się dawać mi małą buteleczkę 30 ml co 6 dni...tylko zanim mu oddałem to zamiast zostawić sobie 30 ml (zostawiłem 60ml) i dalej jadę 7-10 ml na dobę. Nadwyżka już się prawie kończy i niedługo będę zmuszony do 5ml na dzień - co wydaje mi się hardkorem :D
Z 7-10 ml na 5 ml to już luzik. Rozłóż to na wiele dawek i podawaj regularnie - taka ilość odstawić to wystarczy moment...
Edycja:
zawsze mnie dziwiło twoje 50-60 ml/dobe. u mnie max 1ml/1h=ok. 25ml/dobe to jest maximum :) gdyby było więcej, to wtedy bym zasypiał, a jak bym zasypiał to i tak by nie szło dużo, bo większość dnia bym przespał :D. rozumiem że to wina mixów.
Serio miałeś ciąg na samym GBL-u 50-60ml? Nie ma gościa który mógłby walić 2,5 ml co godzinę. Chyba że mixy utrzymywały cię przy życiu...
Ostatnio popijam 2ml ( to jest moja standardowa dawka ) częściej niż 1h. Nie jest o kwestia sortu - wiem co posiadam.
Rekordowo kolo czerwca schodziło ponad 100ml/dobe przez kilka dni - wtedy dochodziły srogie dawki etylofenidatu, więc zrozumiałe. Faktycznie nie wspominam tego pozytywnie, całkowicie zatarta świadomość. Normanie byłem na 80ml/dobe. Przy tym dawkowaniu uśredniam - jednego dnia 70, drugiego 90 ( szczególnie jak zamówiłem jakiś keton na wieczór,dwa ).
Najłatwiej było wyliczyć ile schodziło mi G co tydzień. Miesiąc podsumowałem 2.5L zużytymi, lipiec i sierpień były chyba takie same. Wyliczenia per day wychodzą nieubłaganie - uzywałem G tylko w jednym celu. Począkowo nie obyło się bez b. duzych efektów ubocznych w postaci stanów lękowych - wina jednak jakości sortu. Zmieniłem na inny - nagle jak ręką odjął.
Zacząłem w połowie kwietnia po ok. 2 latach przerwy. Tak więc nie potrzeba było wiele czasu by zbudować tolerancje. Fakt faktem na alkohol miałem bardzo wysoką. Browary mogłem pić prawie bez umiaru -> u*ebanie było ale żadnego przysypiania. Wódki nie pijałem/nie pijam.
Sytuacja z dziś - od 9.10 były już 3 polewki po 2ml, ostatnia o 10.... 30min temu, a już mało co czuje, więc pewnie zaraz poleje znowu.
Nie twierdze, że to normalne. Ilości przy mixach skaczą jeszcze bardziej. Ale to się nie liczy. Normalnie stosuje dość duże dawki kofeiny. Ostatnio wpadło mi w ręce PEA ( z sele ) i spożywałem G jeszcze więcej. Całkowita głupota, bo nie taki byl cel wprowadzenia stymulantu.
I wiesz co jest z tego "najśmieszniejsze"? Wogóle mało co odzuwam G. Dziennie mam powiedzmy 2 kryzysy, że przysypiam ( g się kumuluje i nie ma cudów ) Wtedy robie przerwe ciut dłuższą lub po prostu drzemam sobie. Oprócz tych kryzysów moje samopoczucie i stan jest jak po 1 browarze. Nic więcej. Stąd też tak częste polewki. Cały czas balansuje na granicy między "1 browarem" a "kacem". Oczywiście to odczucia subiektywne, ale nie jestem w ciągu na tyle długo by nie pamietać trzeźwości i lekkiego upojenia alkoholem.
No może to brzmieć dziwnie ale ta jest w rzeczywistości.
EDIT: Nawet jak sobie przeanalizuje moje wypociny i dzienne zachowanie. Jak widać nie mam problemu z pisaniem. Normalnie się ze mną rozmawia ( oprócz kryzysów ), nikt z osób trzecich nie podejrzewałby, że coś może mnie napędzać. Bardziej przypałowa jest kofeina ---> wtedy mnie nosi, chodzę w miejscu, za dużo gadam. O innych stymulantach nie wspomne. Muszę bardzo uważać. Taka ilość GBL'a działa mocno depresyjnie. kofeiną staram się to troche wyrównać. W momencie kiedy dochodzi mocniejszy stymulant, szczególnie działający ośrodkowo, działanie depresyjne zostaje zniesione. G rozwija skrzydła + stymulacja ---> efekt tj. naspidowanej wiewiórki. Nie ma tej specyficznej fizycznej telepawki ale w głowie aż się gotuje...
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
