Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 80 • Strona 8 z 8
  • 1736 / 18 / 0
Shaint pisze:
Zależy w jakim celu palą, jak dla smaku to z trawy nie zrezygnują, a jak dla "efektu" to wiadomo że lepiej legalnie zapalić sobie jakąś kanne z chemią, taniej i lepiej. Chodź pewnie gdyby zalegalizowali to wszystko by się zmieniło, maczanki odeszły by na drugie miejsce.
Jaraj, jaraj tylko mam nadzieję, że jeśli wyjdzie za X lat że miało to nieciekawy wpływ na twoje zdrowie lub wywołało jakąś chorobę to nie będziesz się leczył za publiczne pieniądze tylko zdechniesz albo pójdziesz do koncernu farmaceutycznego poeksperymentować z nowymi, niezbadanymi lekami. W myśl zasady: "taniej i lepiej" i zgodnie z teorią Darwina.
:nuts:

Prawdziwe jaranie nigdy nie będzie tańsze. W Holandii jest praktycznie zalegalizowane i po pierwsze to nie jest tańsze, a po drugie to często jest nawet droższe.
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 214 / 1 / 0
Mr.LaTacha pisze:
Shaint pisze:
Zależy w jakim celu palą, jak dla smaku to z trawy nie zrezygnują, a jak dla "efektu" to wiadomo że lepiej legalnie zapalić sobie jakąś kanne z chemią, taniej i lepiej. Chodź pewnie gdyby zalegalizowali to wszystko by się zmieniło, maczanki odeszły by na drugie miejsce.
Jaraj, jaraj tylko mam nadzieję, że jeśli wyjdzie za X lat że miało to nieciekawy wpływ na twoje zdrowie lub wywołało jakąś chorobę to nie będziesz się leczył za publiczne pieniądze tylko zdechniesz albo pójdziesz do koncernu farmaceutycznego poeksperymentować z nowymi, niezbadanymi lekami. W myśl zasady: "taniej i lepiej" i zgodnie z teorią Darwina.
:nuts:

Prawdziwe jaranie nigdy nie będzie tańsze. W Holandii jest praktycznie zalegalizowane i po pierwsze to nie jest tańsze, a po drugie to często jest nawet droższe.
Ceny cenami.
Ale podobno można mieć do 5 krzaczków,na dworze gdyż uprawa pod lampą jest uważana za komercyjną.
Nie wiem czy tak nadal jest,tak kiedyś wyczytałem.
A jak cię walną w chacie z kilkoma krzakami to policjanci udają że nic nie widzą,w innym wypadku 20/30 krzaków zabierają Ci sprzęt+grzywa/kilka h prac społecznych.
A u nas? Od razu na 10lat Cię posadzić będą chcieli.
http://www.youtube.com/watch?v=Nm09MdDPLsk
A tak się dzieje,jak znajdą większe ilości.
Podjeżdża śmieciara i Bye Bye moje planciki,a nie nalot krawężników,kryminalnych,graniczniaków,ABW oraz prokuratora.
  • 825 / 14 / 0
Boisz sie to nie pal - proste jak drut.
Wy młodsi uzytkownicy sami najebaliście lipy dopkami tylko że tego nie widzicie.
Dla mnie może być nielegalne bo paląc lat 14 już się przyzwyczaiłem.
Co łączy się z pewnymi zachowaniami dobrymi bo konspiracyjnymi, człowiek uczył się na innych lub na swoich błędach.
A teraz kurwa legalnego ćpanka się zachciało. Przed 2008 nie było takiej nagonki, i zrozum jeden z drugim że starym palaczom marii smiać się chce na te całe maczanki, nie znam nikogo kto by to kupował. Susza to susza fresz wręcz się przyda, pogadamy za parę lat a palikot ze swoją bandą zboczeńców niech wypierdala w odbytnice Gracjana .
  • 41 / 2 / 0
Kiedyś myślałem, że zalegalizuja trawke za pare lat... teraz nawet jest niby legal, tzn. jak sprzedasz skad masz to nie ma przypału za małe ilości.

A ja teraz nawet nie zwracam uwagi na legalność(chyba po pobycie w holandii tak zostało:) pale non stop a policja jakos mnie nie stresuje jak mam temat przy dupie.

choc nie zmienia to faktu, że przypał jest
  • 3215 / 418 / 0
Pierdolisz od rzeczy - za sprzedaż małych ilości z własnej uprawy nie będzie problemów w razie czego ? :nuts:
choc nie zmienia to faktu, że przypał jest
Świetnie %-D
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3959 / 149 / 0
westdawid pisze:
teraz nawet jest niby legal, tzn. jak sprzedasz skad masz to nie ma przypału za małe ilości.
gites %-D
  • 57 / 3 / 0
Na początek wystarczyłaby depenalizacja.
  • 206 / 2 / 0
Juz pisalem w tym temacie, ale mam nowa refleksje. Powiem Wam tylko tyle.

Od 2 lat nie znalazlem porzadnego dila. Sami posrednicy, wiem czego spodziewac sie po ich towarze. Niby za przysluge nic nie biora, ale nie chca mnie skontaktowac ze zrodlem. Wiedza, ze mam wiecej kasy od nich i chyba zarabiaja na mnie. Oczywiscie to ja im daje kase, a pozniej biore co jest (mozna powiedziec, ze 'w ciemno'). Jeden ziomek wisi mi prawie 3 stowy, a towar nieraz gubi albo zapomina (albo nie mozna sie z nim skontaktowac). Drugi ma maczany syf i bierze 3 dyszki za jakies 0,5g i wmawia, ze to jest 1g albo, ze to jest mega mocne i wystarczy. Tylko zeby nie bylo, ze jestem niebezpieczny dla nich i dzwonie z pytaniem, czy mają dla mnie x gramów suszu marihuanowego i czy sa topy...

Druga sprawa. Do konca nie wiem, co jest w tym ich towarze. Jednemu ufam, ze naturka, ale nie jestem taki pewien na 100%.

Trzecia sprawa to waga. Wolalbym zaplacic za 1,1 niz 3 dyszki za 0,8 i koniec. Cena i tak jest chyba dosc wygorwana jak na nasze warunki.

Czwarta sprawa. Oni nie wiedza nawet za bardzo jak sie nazywa to co kupuje.

Piata sprawa - dostepnosc. Jak chcialem 7-8 gramow na raz to mowil, ze ciezko to zalatwic itp. Place i wymagam. Mialem duzo czasu, zeby palic, a juz czekam chyba 3 tydzien na material, bo cos tam. Ale kase wzial.

Gdybym mogl to kupic w sklepie (opodatkowane) albo samemu posiadac wieksza ilosc, zebym nie musial sie pier.olic z posrednikiem co 2 tygodnie, bylo by swietnie. Albo gdybym mogl miec 1-2 rosliny. Wiedzialbym, ile to wazy i co w tym jest.

Naprawde tak ciezko dostac sie do zrodla? Kulturka, waga i na razie (bo w nature to ciezko uwierzyc)? Jak juz mam im sponsorowac te BMW itd. to place i wymagam albo niech ich zamkna wszystkich w ch.j! Nienawidze kretaczy i gardze nimi! Wiem, ze mafia na tym siedzi i dlatego to jest nielegalne, ale na zachodzie jest jednak wieksza kultura. Niektorzy nawet dowoza towar na telefon i sprzedaja 'na kreche'. Jak gram to gram najlepiej topy z wagi i do widzenia!

Nigdy nie bylem nikomu nic winien, reguluje naleznosci na biezaco. Nie jestem przypalowy. Mimo wszystko juz myslalem, zeby tego goscia, co mi wisi tyle kasy podac na policje. Oczywiscie, ze mu pozyczylem pieniadze na cos tam i nie oddaje. Chcecie zarabiac pieniadze (nawet nielegalnie) to badzcie ludzmi, a nie jakimis prymitywami! Ja tez ryzykuje! Polactwo...

W PL trzeba cos z tym zrobic, ale bedzie ciezko, bo mafia na tym siedzi. Albo depenalizacja, albo jakies male ilosci na wlasny uzytek albo mozliwosc posiadania kilku roslinek. Inaczej ludzie sie zatruja jakims swinstwem, a wydaje mi sie, ze niektorzy handlarze sami kreca na siebie bat, bo tu chodzi o zwykla ludzka uczciwosc. Ale jak ktos jest tepym skur.ysynem to ciezko wymagac.
Niech tylko nie mysla, ze ludzie tak sie dadza w chu.a robic w nieskonczonosc. Jezeli pojde na policje, to nie powiem o zajeciu tego goscia (a moglbym), ale kase mi na pewno odda!

Z tego co wiem, to ludzie maja podobne problemy - przede wszystkim waga, chemia i drobnica. A tepe dresy sadza, ze robia interes zycia. Od zera do klasy sredniej wyzszej! Zeby tylko za niedlugo rowow nie musieli kopac. Btw, wydaje mi sie, ze mj w rekach tepego polskiego dresa to profanacja, a ja nieraz musze sie z takimi ludzmi zadawac przez nasz rzad :(

Ulzylo mi bardzo! :)
Uwaga! Użytkownik MsmokerJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 825 / 14 / 0
Nie na policję tylko takie sprawy załatwia się przez sąd cywilny, najpierw musisz mu wysłać polecony ( mieć ksero i potwierdzenie nadania ) że domagasz się zwrotu floty i jeśli nie odda - kierujesz sprawę do sądu. Tylko że widzisz, jak piszesz osiedlowe jp dresy to i tak będzie że ich sprzedałeś.
  • 206 / 2 / 0
Musialbym skolowac jego adres, ale wielkie dzieki za informacje. Na policje to nawet zle brzmi jak dla mnie. Jestem dobrej mysli :)
Uwaga! Użytkownik MsmokerJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 80 • Strona 8 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.