Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 383 • Strona 8 z 39
  • 133 / 2 / 0
kodeina z reszta jak wszystkie inne opio jakie zażywałem i ciągle zażywam zrobiły ze mnie socjopatę, stłumiły uczucia (zrobił się ze mnie wyrachowany skurwiel dbajacy tylko o własne interesy i olewający resztę), pojawiły się skłonności psychopatyczne tj. zanik zahamowań i uciszenie głosu sumienia.Stałem się także mizantropem i oportunistą.
Kiedyś byłem bardzo wrażliwym facetem,jednak po kilku latach na opio to wszystko zmieniło się diametralnie. Uwielbiałem imprezy towarzyskie, dużo czasu spędzałem z przyjaciółmi, miałem dziewczynę i uwielbiałem rozśmieszać innych. Obecnie wszyscy stali się irytujący,zwłaszcza głupota,która teraz mnie razi niesamowicie,a wcześniej zupełnie mi nie przeszkadzała.Nie mam potrzeby spotykania się z nikim,bardziej odpowiada mi siedzenie we własnym domu, wyciszenie się i kontemplacja na haju. Powiem wa,że obecny "ja" dużo bardziej mi odpowiada niż ten poprzedni. Przynajmniej nie przejmuje się już problemami, nerwica już mi nie dokucza,no i mogę się skupić na tym co najbardziej lubię robic czyli komponować muzykę.
FeRu Raprodukcja

Najblizsze projekty: Miejski Sort 2, EESS,Chora Psychika,SKOR Suma Styli (kolejna płyta),

https://www.facebook.com/FeRu.raprodukcja

https://soundcloud.com/feru89
  • 3309 / 22 / 0
miumin pisze:
Kodeina przekreśliła mi cenną możliwość bezustannego przejmowania się głupotami, które tak naprawdę nie mają znaczenia i ryją łeb. Naprawdę, koda daje mi dużo dobrego. Tako rzekłem.
Nie, kodeina Cię musi niszczyć, nie możesz mieć niczego dobrego. Tego nie ma w książkach!!! Śmiesz występować przeciwko książkom! Psze paaaaani!!!!!!!
sqrt(666)
  • 422 / 5 / 0
Owszem, po kodeinie funkcjonuje się bez porównania i chęć do życia jest niesamowita, chęć poznawania świata, niezliczona liczba pomysłów na spędzanie wolnego czasu teraz, jak i w przyszłości.... Dużo można wymieniać pozytywne cechy opioidów.
ALE
Uzależnienie to bardzo przykra sprawa, wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy i mimo że jeszcze nie dotknęły mnie żadne tego konsekwencje, to myśląc o przyszłości - o związku z "tą jedyną", o wspólnych wyjazdach, itd. dopiero uświadamiam sobie, że wtedy będę musiał mieć zawsze kodeinę przy sobie. Przecież tak się nie da, a właśnie niedawno coś poczułem .... Olewając ją sprawię jej przykrość, wiążąc się z nią - zniszczę jej życie.
Przemyślcie to sobie, jeżeli jesteście jeszcze w stanie przestać, bo ja jestem świadomy tego, że nie dam rady, przynajmniej nie w sytuacji w której obecnie żyję. Wiem, że to wspaniała substancja, ale równie mocno jak jest wspaniała - może uprzykrzyć życie.
  • 3309 / 22 / 0
Uzależnienie to w dużej mierze sprawa psychiki (tj. nastawienia do używki). Fizyczne również - pośrednio (przez wmawianie sobie uzależnienia psychicznego, gdy np. brak wiedzy o tym, że to narkotyk [a znam taki przypadek, tylko że z morfiną, pewnie opisywałem] nie powoduje go, a jak już to w minimalnym stopniu), jak i bezpośrednio - prof. Vetulani łądnie opisywał morfinowe fizyczne efekty odstawienne, w tym sraczkę, wykreowane przez psychikę. Więc nie, uzależnenie nie jest częścią opio. Zobacz jak to wygląda na Bliskim Wschodzie. Dzielni żolnierze niszczą pola maku, bo m.in. ludzie tam się uzależniają. Śmieszna sytuacja, bo tam jest to traktowane inaczej i nie ma z tym dużego problemu, jest wręcz znikomy w sotsunku do europejskiego ćpania opio. A teraz wyobraźmy sobie muzułmanów niszczących plantacje chmielu. U nich akurat alkohol jest problemem, bo nie są kulturowo z nim związani. Podobnie z upadkiem Indian po alkoholu. Podobna logika występuje u tępych dzieciaków, którzy chcą umożliwić wolny dostęp do broni opierając się na statystykach z USA, gdzie ta broń jest od kilkuset lat.

Więc właśnie: kultura uczy obycia z pewnymi zjawiskami. Okazuje się, że z opio też. No i na koniec: morfina rzadko uzależnia, jeśli jest brana medycznie, a pacjent nie wie, że bierze tak silnie uzależniający narkotyk.
sqrt(666)
  • 422 / 5 / 0
Sugerujesz więc, że uzależnienie może być skutkiem sukcesywnej kumulacji w umyśle przeświadczenia, że skoro biorę tak silnie uzależniający narkotyk, to muszę się w końcu uzależnić i wówczas ono daje się we znaki ? Dobrze rozumiem ? Czyli możliwe jest, że jeżeli nie wiedziałbym, że morfina uzależnia lub wierzyłbym że tak jest, to nie odczuwałbym żadnych objawów odstawiennych ? Wiesz, ja to raczej biorę poprawkę na wypowiedzi różnych profesorków, zwłaszcza tych w zakresie filozofii, itp. W jaki sposób ten profesor to opisywał ? Miał jakieś dowody, czy tylko tak "gdybał" sobie ?
Z całym szacunkiem, ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć, ogólnie jestem otwarty na nowości, tylko że na takie, których działanie można udowodnić. No, chyba że tutaj zostało to udowodnione ? Jeżeli tak, chętnie bym się tym zainteresował i prosiłbym o jakieś źródło :)

Pozdrawiam
  • 3309 / 22 / 0
Sugerujesz więc, że uzależnienie może być skutkiem sukcesywnej kumulacji w umyśle przeświadczenia, że skoro biorę tak silnie uzależniający narkotyk, to muszę się w końcu uzależnić i wówczas ono daje się we znaki ? Dobrze rozumiem ? Czyli możliwe jest, że jeżeli nie wiedziałbym, że morfina uzależnia lub wierzyłbym że tak jest, to nie odczuwałbym żadnych objawów odstawiennych ?
Mniejsze byś odczuwał, a przede wszystkim byś się nie wjebał do tego stopnia, żeby odczuwać. Nie narzucałbyś sobie ciągu. Tutaj jest dyskusja czy można brać na sportowo, podczas gdy miliony ludzi w krajach arabskich tak robią.

To nie jest gdybanie, a fakt. Profesor to nie jest "jakiś", ale najczęściej cytowany polski naukowiec i przy okazji ćpun. On mówił akurat o wymyśleniu sobie skutków odstawiennych. http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Vetulani

Źródła nie będę szukał, bo nawet nie wiem gdzie szukać kulturoznawczych źródeł. Jak chcesz to sam sobie znajdź, sorry. Sporo linków jest w duckduckgo. Nawet na logikę popatrz: zobacz co się dzieje w Polsce z ludźmi palącymi opium. Opium w krajach arabskich jest znane od setek lat, było używane w okresie gdy przodowali na świecie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Opium#Isla ... 1500_CE.29 - tu i niżej masz trochę
Ciekawą kwestią kultury vs. opio są dwie wojny opiumowe.

PS: A źródłem na część twierdzeń może być słynne porównanie narkotyków i uzależnienia od nich przez The Lancet. Z liczb wynika, że to alkohol powinien najbardziej niszczyć i każdy powinien w niego wpadać. No i w innych kulturach właśnie tak jest, tak jak z tymi indianami albo aborygenami. Tutaj też duckduckgo pomoże - native americans alcoholism. No i tam też znajdziesz źródła na wpływ kultury na uzależnienie.
sqrt(666)
  • 422 / 5 / 0
Moje uzależnienie nie jest jeszcze na tyle silne, by mnie skręcało, ale po kilku dniach bez opio czuję głównie chłód, prawie cały czas jest mi zimno i nic więcej. Wcześniej brałem na sportowo, ale coraz częstsze branie nie było spowodowane wjebaniem, tylko świadomością, że wykonywanie wszystkich czynności jest wtedy po prostu przyjemniejsze ... A dlaczego zacząłem brać to już całkiem inna sprawa (utrata bliskiej osoby). Biorę prawie trzy lata, przeważnie jadę na dawce 300mg, 400 lub 450 rzadko, ale też musi być (600 na specjalne okazje:D), nie wydaje mi się, by tolerancja mi znacząco wzrosła, od początku dobre efekty dawało mi 300mg, 100-150mg z Neoazariny czy Thiocodinu tylko kilka razy na mnie podziałało i nie było wcale mocno. Nie przyciągam do siebie uzależnienia i o nim nie myślę, biorę nie dlatego że mam "ciśnienie", ale dlatego, by lepiej mi szło wykonywanie żmudnych czynności oraz uczenie się, robienie projektów, i tak dalej.
Zainteresowałeś mnie tym, zagłębię się w to i zweryfikuję swoje postępowanie. Dzięki.
  • 3901 / 563 / 0
angor animi pisze:
Śmieszna sytuacja, bo tam jest to traktowane inaczej i nie ma z tym dużego problemu
Problem jest i to spory,ale bagatelizuje się go, podobnie jak w polsce alkohol
angor animi pisze:
Tutaj jest dyskusja czy można brać na sportowo, podczas gdy miliony ludzi w krajach arabskich tak robią.
Chcialbym zobaczyć jakieś dane na ten temat. Psychika i kultura na pewno odgrywa wazną rolę,z tym się zgadzam.
Wydaje mi się tez,ze nie kazdy moze stac się ćpunem. W polsce dojscie do narkotykow nie jest wcale latwe, do narkotykow dochodza Ci uparci i bardziej zdeterminowani, moze dlatego znacznie wiekszy procent ludzi w polsce siegajacych po opiaty zostaje cpunami.

Chetniie zamielbym sie z arabami alkoholem na makowki,hehe
  • 640 / 7 / 0
Mi kodeina ograniczała tylko forse ale ta dziwka ma coś wsobie że ćpałem ją pięć lat. Straciłem przez nią dwa zęby ale montuje teraz projekt żeby ewentualnie wstawić sobie złoty ząb za kase zaoszczędzoną na jej nie braniu.Nie wiem i;e potrwa taka oszcędność ale już nikt mi nie będzie mówił żebym udał sie do protetyka.
  • 791 / 7 / 0
a mi wiecej dala niz zabrala, kurwa jedna...
Knowledge itself is power, for wisely used knowledge is the most lethal of weapons
So as the shots sing out like a piper, everyones scared of the neighbourhood sniper!
ODPOWIEDZ
Posty: 383 • Strona 8 z 39
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.