Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 118 • Strona 8 z 12
  • 22 / 1 / 0
kapryśność kodeiny to coś z czym nigdy, ale to nigdy się nie spotkałem *-* od kiedy zacząłem walić wale 2 paczki i zawsze działa /max. walnąłem 600mg/
czasami nawet po 3h po pierwszym wzięciu dorzucam tyle samo - i działa tak samo. mniej zawodna substancja jak dla mnie od chociażby b-k, które akurat są kapryśne dla mnie ^^
  • 3901 / 563 / 0
Ja tez nie moge narzekac. Jak nie folguje za mocno to klepie jak trzeba.

Czasem z glupoty wezme drugą dawkę np. po 5h i wtedy czesto nie klepie,ale to normalne
  • 5299 / 104 / 0
Ja Wam szybko dam radę jak uprzedzić kodeinowego focha: zapić Mariuszem-browariuszem zażyte 300 mg, 20 min po pierwszych efektach kody zjarać lufkę na dwie osoby i koda nie ma prawa strzelić focha, że za słabo czy coś, tak jebnie w tamburyn, że długo echo się po głowie odbija. Nie ma to to, to tamto wtedy. Sprawdzone, działa
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 22 / 1 / 0
gdy coś zjemy, lekkiego, pobudzając żołądek do pracy imo nie ma chuja żeby nie podjechało ^_^
  • 2952 / 249 / 0
4 dni temu 150mg porobiło delikatnie, acz przyzwoicie na parę godzin. 3 dni temu 450mg porobiło słabiej niż dzień wcześniej brane 150mg (sic !). Dzisiaj 150mg zapowiadało się smakowicie, już pojawiły się miękkie nogi i duża niechęć do wstania z fotela i nagle JEB, po prostu przestało działać. O co kaman ?
  • 11 / 1 / 0
tur3k pisze:
4 dni temu 150mg porobiło delikatnie, acz przyzwoicie na parę godzin. 3 dni temu 450mg porobiło słabiej niż dzień wcześniej brane 150mg (sic !). Dzisiaj 150mg zapowiadało się smakowicie, już pojawiły się miękkie nogi i duża niechęć do wstania z fotela i nagle JEB, po prostu przestało działać. O co kaman ?
u mnie podobnie, wszystko zależy od humoru kodeiny, ale i tak ją uwielbiam. A co do tego że 450mg 3 dni temu słabo zadziałało, może to kwestia że enzym nie zdążył się zregenerować po kodzeniu w dniu poprzednim?:)
  • 742 / 9 / 0
@up NIe, ja walę codziennie a czasem potrafi grzać jak pojebana przez kilka dni pod rząd a czasem ani razu przez tydzień. Mówię oczywiście o mocnym ujebaniu.
  • 257 / 5 / 0
koda się na mnie obraziła jakiś czas temu i nie działała wcale.
Nie robiły dawki 450-600mg. A już skończyły się czasy kiedy waliłem po 900-1200, jak 600 mnie nie klepie to nie biorę i tak się to już ciągnie 8 lat :)
Ale wracając do tematu to dziś po kilkudniowej przerwie 450mg bez avio (co kiedyś bylo u mnie standardem) dobrze porobiło, wprawdzie dopaliłem dwie lufy merry co zdeycodwanie poprawiło klimat:)

Wogóle to jest dziwna sprawa bo wydaje mi się na podstawie moich wieloletnich doświadczen z kodeiną, że, bynajmniej w moim wypadku jeśli nastawiam się jakoś specjalnie na działanie i nakręcam, głoduje, żeby był pusty żołądek to wcale mnie nie klepie i potem jestem strasznie wkurwiony.
A jeżeli o tym nie myślę, normalnie coś zjem i ogólnie mam wyjebane w kode, to ona wtedy działa. Naprawdę dziwna sprawa.
Uwaga! Użytkownik Grippin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 742 / 9 / 0
@up KURWA dokładnie to samo. Jebana szmata zawsze mnie z zaskoczenia zaatakuje :D Nie raz miałem tak, że ta sama dawka walona 10 dzień z rzędu, lekka faza tak napprawdę dla zabicia skręta i nagle 11 dnia.. JEB. 3 godziny leżę w ekstazie na łóżku. A próbowałem baardzo wielu rzeczy...
  • 128 / 99 / 0
A ja nie zauważyłem żadnej kapryśności. Kiedyś robiło mnie 150 mg (lekko i przyjemnie) a teraz, po wzroście tolerancji 300 mg. Jeśli czasem kopie słabiej, to tylko wtedy, kiedy biorę na pełny żołądek. Na pusty robi zawsze tak samo. może Wasze problemy zaczynają się przy naprawdę dużych dawkach??? Jedyna różnica to faza euforyczna - czasem jest tylko średnia (nigdy słaba) a czasem mocna. Sedacja na pusty żołądek jest zawsze taka sama, czyli zadowalająca...
Vis a vis z drzwiami
Od pokoju do planety
ODPOWIEDZ
Posty: 118 • Strona 8 z 12
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.