1. Prawdopodobnie metabolity są nieaktywne i po podaniu doustnym działa tyle, ile zdąży się wchłonąć w przełyku (albo wątroba nie przerobi). Podanie dodziąsłowe jest prawdopodobnie najlepsza metodą, bo cały spływ po donosowym idzie do przewodu pokarmowego.
2. Duża zmienność osobnicza. Bardzo nierozważnie częstowałem tym ludzi "na oko". Jeden ze znajomych który dostał max 5mg i powiem że czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Oczy miał jak po mefedronie, lał się z niego pot i cały zrobił się blady jak ziemniak. Jak mu całkiem weszło (w 15 minut chyba) to co jakiś czas urywał się z nim kontakt, a oczy mu szły w górę, tak że było widać same białka (co ciekawe pamiętał, że "gdzieś był" jak wracał). Faza została instant zbita do zera midazolamem. Poza tym wystarczy przeczytać cały wątek - niektórych kilka mg wypierdoliło jak DMT.
3. Można dorzucać, sprawdzone. Więc jeśli chcecie koniecznie dawkować bez odmierzania roztworu to proszę nie ładujcie od razu >5mg.
Moim zdaniem dodziąsłowe dawkowanie tej substancji zaczyna się poniżej 1mg. Powiem dokładnie jak już pójdzie z kartona.
FajnieJest pisze:Jaka optymalna dawka ORALNA żeby nie pokarało? 10mg?
Tylko przy nosie to ma w nim zostać anie spłynąć im dłużej wytrzymasz z tym nosie tym mniej potrzeba. generalnie jak szybko połknąłem spływ to lekko podziałało ale zbudowało tolerancje wiec lepiej mniej do noska ale długo trzymać według mnie. Ciekawią mnie kartony tym nasączane ale nie z bardzo wiem jak się do tego zabrać generalnie raz przesadziłem i już potrafię rozpoznać po tym jak wchodzi że będzie za dużo więc ja tak sobie zapodam z 15 - 18 mg na papier.najwyżej zbije czymś fazę. A i jszcze jedno jak byłem na terenie ataku chemicznego to ogladałem film na discowery z walk w okopach i truciu gazem:D ( nie ma to jak pojebany film na ss :d)
NieZaczynaj pisze:A jak porownanie do 2cb? Duzo dluzej dziala "fly" od standardowych 2cx?
Generalnie działa dłużej od 2c-b, ale znajomy, który to zapalił twierdzi że trzymało tylko 3h.
Muszę jednak zaznaczyć, że u niektórych występuje kilkudniowy afterglow, z dużą dozą samokrytycyzmu. Nie spotkałem tego jeszcze w żadnym innym psychodeliku.
W tym momencie moja ulubiona fenyloetyloamina.
podsumowujac mega dysocjacja z takimi halucyncjamii ze trzeba bylo mnie niesc n8e wiedzialem w ogole co to normalne zycie i mega zniekzztalcony glos i ogolny odbior tego co sie dzialo. Najmocniejsza pizda i w ogole nie fajna ever. Niby z wora 60mg nic na oko nie ubylo ale musialem wjebqc duzo za duzo takze bawcie sie ok 1mg bo sie mozna fajnie zdziwic pzdr
Ile trwala taka pizda puregbl?
Sam chce stestowac sniffa z 5-10mg i chcialbym zeby dzialanie zamknelo sie w 5h co przy sniffie jest chyba mozliwe.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
