Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
ODPOWIEDZ
Posty: 249 • Strona 8 z 25
  • 459 / 2 / 0
Lotos... Czy czasem któryś z rodziny lotosów nie został zakazany we wspaniałej nowelizacji z 2009 r.? Był to bodajże nie różowy a... święty?

BTW. Tak sobie myślę. Niektórzy piszą o końcu polskiej etnobotaniki właśnie od tej daty, ale z drugiej strony ma to pewne pozytywy:
1. Zmusiło psychoogrodników do zwracania uwagi na inne rośliny co może skutkować (i w sumie już to robi) odkrywaniem właściwości nowych roślin. Np. african dream root, który wydaje się, że nie był aż tak popularny, gdy jeszcze było dostępne Celea. Że o African dream herb nie wspomnę.
2. Etnobotanicy stali się pewną elitarną grupą. Już nie byle małolat może sobie kupić cuda z internetu, żeby przyszpanować i przy okazji się zatruć. Teraz aby zdobyć wiele z owych cennych roślin trzeba mieć albo już w swojej kolekcji od dawna albo znajomości nieraz większe niż przy typowych dragach.
Uwaga! Użytkownik Paoliusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 26 / 0
Niebieski lotos został zdelegalizowany
  • 459 / 2 / 0
O! Właśnie :-D

Ciekawe, czy oba mają chociażby jakąś różnicę w działaniu?
Uwaga! Użytkownik Paoliusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 119 / 1 / 0
Proszę wybaczyć przynudzanie, lecz o końcu etnobotaniki dyskutujemy tu:
http://talk.hyperreal.info/koniec-etnob ... 33196.html
Zaraz odniosę się tam do podanych wyżej tez. Wracając do Magicznego Ogrodu, na wielką pochwałę zasługuje personel. Zawsze odpowiadają na pytania, niezależnie od tego, jak duże zakupy ktoś u nich robi. Można powiedzieć, wzór uprzejmości. Zwracam na to uwagę, ponieważ nie jest to regułą w polskich relacjach sprzedawca - kupujący. Co się zaś tyczy bagna zwyczajnego, ma ono długą i ciekawą, tj. jeszcze pogańską, historię użycia w naszej części świata, ale to temat na osobny wątek.
  • 459 / 2 / 0
Osobny nie osobny - w MG tak łatwo nie założysz. :-P Opowiedz cosik o nim, jak możesz.
Uwaga! Użytkownik Paoliusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 119 / 1 / 0
W opowieściach pradziadków, o duchach krążących po mokradłach, tkwi ziarno prawdy. Bagno zwyczajne ma bowiem własności halucynogenne, nawet poprzez wąchanie tej rośliny, można się oszołomić. W czasach pogańskich dodawano go do napojów alkoholowych m.in piwo Wikingów. Tu znajdujemy jedną z przyczyn szału bitewnego Skandynawów.
Większość tych rytuałów została zapomniana, gdy w Europie środkowej i północnej ugruntowało się chrześcijaństwo, zakazujące surowo wszelakich czarów.
Proszę zwrócić uwagę na fakt, że nie tylko wyznawcy Odyna znali właściwości magiczne wyżej wymienionej rośliny. Również nasi przodkowie chętnie jej używali. Noszę się z zamiarem sporządzenia nalewki na samogonie, lecz nie nastąpi to szybko. Zwykłem bowiem zbierać jak najwięcej informacji o danej zieleninie, zanim odważę się ją poznać osobiście.
  • 459 / 2 / 0
Hej, dobrze wiedzieć. Chociaż z tego co mi było wiadomo, to duży wpływ na szał bitewny Normanów miały mieć muchomory czerwone. Być może już wtedy stosowali miksy...

Może alkohol ma pozytywny wpływ na bezpieczeństwo zażywania takowych olejków eterycznych jak w bagnie. Podobnie wygląda sprawa z tujonem - którym bez "dodatku" alkoholu łatwo się zatruć.
Uwaga! Użytkownik Paoliusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 119 / 1 / 0
Muchomorów chętnie używali rdzenni mieszkańcy Syberii, z racji potężnej budowy fizycznej świetni wojacy w walce wręcz. Czego doświadczyli germańscy nadludzie tj. Niemcy Austriacy Szwedzi Duńczycy i ich sojusznicy, podczas próby podboju czerwonego imperium. Buriaci mają poza tym żelazne łby na alkohol, nawet Polaków łatwo przepijają. Zdenerwowanie takich chłopów na pewno, do rzeczy bezpiecznych nie należy. Wracając do Magicznego Ogrodu a przy okazji nawiązując do poprzedniego posta. Próbował już ktoś absyntu z ich płynnej zaprawki? Sam dam znać, gdy takiego trunku wreszcie skosztuję.
  • 459 / 2 / 0
Absynt... właściwie na ile wyczuwalny jest efekt jego odmienności względem zwykłego alkoholu? Niektórzy donoszą o poczuciu "dziwności", czy też jakowyś nieokreślonych zmianach wizualnych. Znowuż na stronach typu "wszystko i nic" zaznaczają z lubością jakoby różnicy nie było żadnej, a jedyne cudowne doniesienia z XIXw. miały zwiazęk z delirium alkoholowym.
Uwaga! Użytkownik Paoliusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 279 / 2 / 0
A ja Cię zapytam @Paoliusz - pytasz o absynt sklepowy ze sklepowymi dawkami wsadu, czy selfmade? :)
ODPOWIEDZ
Posty: 249 • Strona 8 z 25
Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.