Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 122 • Strona 8 z 13
  • 343 / 6 / 0
Xanaxator pisze:
magowie chaosu? :wall: zgodze sięz poprzednikami to forum jest o grzaniu a nie o wyrzutach że ktoś mnie to ignoruje i nie zdobywam +1 do fame na tym forum od jedzenia tabletek na kaszel :retarded:
Hmm, coś powiem na ten temat. Nie jestem jakimś sympatykiem, ani wrogiem żadnego usera, nt. którego się teraz wypowiem i będę szczery oraz obiektywny (gwoli ścisłości, odnoszę się do całej tamtej potyczko dyskusji).
Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, iż jest to forum przeznaczone dla ludzi raczących się dragami z różnych kategorii. Akurat tak się składa, że w przeciwieństwie do Chaotki, która może ma momentami przesadnie wybujałą wyobraźnię, Ty z tego co się orientuję nakurwiasz (innego określenia na to nie mam) stymulanty, które w przypadku większości osób praktycznie nic nie wnoszą do życia, a jedynie doprowadzają ich do rychłego upadku, czego moim zdaniem stanowisz sztandarowy przykład. Widok dziewczyny z lubością napierdalającej takie gówna, jest zarazem smutny i odrażający. Nie tknął bym takiej dziewuchy patykiem (nawet nie ze względu na cerę, ale weźmy pod uwagę syndrom SKĄDSKOŁOWAĆKASĘBOĆPAĆMISIĘCHCE), nie mówiąc o pewnej niedawno przybyłej tutaj dziewczynce, która wesoło napierdala meth z brownem i ustawia swoją facjatę jako avatar. Po prostu ohyda i kpina z kobiecości (pomijam jaką krzywdę wyrządzacie swoim rodzicom).
I Ty tu nie wyśmiewaj tabletek na kaszel, gdyż pojechanie ich zjadaczy brzmi z twoich ust po prostu śmiesznie, ze względu na różnicę w szkodliwości tego co sobie robisz Ty, a tego co robi np. właśnie Chaotka. Nie znam osobiście ani Ciebie, ani Jej, lecz przypuszczam, że jest o wiele bardziej ciekawszą osobą, bardziej odpowiedzialną i ogarniętą oraz definitywnie nieporównywalnie mniej zdegenerowaną personą niż Ty. Nawiedzona psychonautka zawsze będzie lepsza od jakiejś uzależnionej raszpli. Nie zwykłem oceniać ludzi ze względu na to co ćpają, ale w tej sytuacji najpierw popatrz na siebie dziecko, które pizgasz fetę za kasę na korepetycje. Rzekłem.
/ed lol
  • 3248 / 3 / 0
Większość ćpunów to hipokryci :)
Gdzie jak gdzie, ale myślałem, że na hajpie jest większa tolerancja dla "innych", bo każdy z nas praktycznie odstaje od społeczeństwa, ma więcej dystansu i inaczej na świat patrzy, niż przeciętny Kowalski w trybie Praca-Sen-Praca-Sen.
Już to powiedziałem, gdyby DXM, był tak dostępny jak LSD, część tych, co tak wyśmiewa ten drag, miała by go za jednego z lepszych (tak jak się właśnie kwas traktuje), a gdyby LSD-25 było dostępne w aptekach za 5zł, zaraz jego ranga by upadła.
Niektórzy wolą legalnie się ućpać, niż mieć konflikt z prawem i dużo bardziej wolę latać po aptekach za kaszlodynem, bez żadnych problemów, niż czaić się upalony w bramie, bo "będzie przypał", a policja ostatnio się za bardzo rozpanoszyła.
DXM daje, np. mi to, czego innym dragom brakuje, mogę na nim na niskich plateau normalnie funkcjonować, stymuluje mnie, euforyzuje, wywołuje empatię, w zależności od dawki, mogę jego efektami do woli manipulować.
Żeby jakiś mod nie miał problemów, post idealnie pasuje pod nazwę tematu, podporządkowało się tak, że wolę używać legalnych dragów, choć i tak DXM pewnie niedługo wrzucą na receptę, co za dużego problemu mi nie sprawi, a dzieci się nie dorwą do tego, zniknie nagonka i będzie super.
Ostatnio zmieniony 11 marca 2011 przez Crytek, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik Crytek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 883 / 10 / 0
Crytek: Zrozum, że nie wszyscy mają problem z tym, że DXM sprzedaje się w aptekach. Tyle narkotyków kupuje się w aptekach: kode, benze, kota, benzo i wiele innych. I nie chodzi też o cenę. Chodzi o to, że DXM jest szkodliwy(w odróżnieniu od przytoczonego LSD) i nie ma tak terapeutycznego działania jak LSD czy MDMA. Kogoś DXM wyleczył z alkoholu czy innych nałogów? Nie słyszałem, raczej słyszałem o rzeszach dzieci które się wjebały w deksa. Nie słyszałem też o rozwiązywaniu innych problemów psychicznych deksem. LSD i MDMA zmienia ludzi na lepsze jeśli się je poprawnie zażywa. Niestety nie widzę pozytywnego wpływu DXM na żadnym z użytkowników forum kochających DXM. Jesteście spoko, ale sory, DXM nic dobrego wam nie przynosi w porównaniu do ludzi, którzy jedzą enteogeny. I wreszcie ostatnie: Skoro uważasz, że DXM byłby znacznie bardziej ceniony gdyby nie był tak dostępny jak jest, to powiedz mi dlaczego ketamina nie jest ubóstwiana? Zdaje się, że działa jeszcze lepiej niż DXM i jest nie bardziej szkodliwa niż DXM, a wciąż nie jest wywyższana. Nawet Szałwia wieszcza nie jest jakimś szczególnym obiektem kultu, mimo, że nie jest tak szkodliwa. Po prostu to psychodeliki i enteogeny są zajebiste i tyle. Pogódź się z tym.
Co do normalnego funkcjonowania -- to lepiej się robi na trzeźwo. Z resztą na lekkim zjarku też da się funkcjonować.

Twój post pięknie pokazuje jak podporządkowany jesteś dragom. Nie potrafisz ich już (jeszcze?) obiektywnie oceniać
Ostatnio zmieniony 11 marca 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 3 razy.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 3248 / 3 / 0
Elwis, masz dużo racji i nie mogę się nie zgodzić z Tobą.
Jedyne co mogę powiedzieć to po 9 miesiącach czynnego zażywania nic się ze mną szczególnego nie dzieję i jest okejos. Dla każdego coś innego, jeden pali co tydzień, inny pije, a inny coś jeszcze innego ładuje sobie :)
Ja dla przykładu nie lubię alkoholu, praktycznie w żadnej formie, jednak na nikogo nie napierdzielam, że pije, a jedynie drażni mnie jazda po tych, co zażywają inne dragi, niż komuś pasują.
Mi DXM najbardziej podchodzi i daje to czego szukam w dragach.
Uwaga! Użytkownik Crytek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 883 / 10 / 0
Absolutnie nie biorę nikomu brać DXM. Tylko niezgadzam się ze stwierdzeniem, że DXM ma szanse na kultowość na miarę LSD. Jak lubisz deksa możesz go jeść, no problem.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 54 / 1 / 0
Elwis pisze:
nie ma tak terapeutycznego działania jak LSD czy MDMA.
Tak, czyli jak?
Elwis pisze:
Kogoś DXM wyleczył z alkoholu czy innych nałogów?
Akurat tak sie sklada, ze wlasnie do tego celu jest m.in. stosowany - pierwszy z brzegu artykul w temacie tutaj
  • 1026 / 31 / 0
Elwis pisze:
Skoro uważasz, że DXM byłby znacznie bardziej ceniony gdyby nie był tak dostępny jak jest, to powiedz mi dlaczego Ketamina nie jest ubóstwiana? Zdaje się, że działa jeszcze lepiej niż DXM i jest nie bardziej szkodliwa niż DXM, a wciąż nie jest wywyższana.
Wejdź na bluelighta, poczytaj wątki o ketaminie, a dowiesz się, że jednak jest ubóstwiana, ludzie piszą, że jest to doświadczenie nieporównywalne z DXM... co tylko pokazuje, że ćpuny to też snoby, bo (wg moich obserwacji) nie pokrywa się to z prawdą.
Elwis pisze:
Po prostu to psychodeliki i enteogeny są zajebiste i tyle. Pogódź się z tym.[...] Twój post pięknie pokazuje jak podporządkowany jesteś dragom. Nie potrafisz ich już (jeszcze?) obiektywnie oceniać
Czy tylko ja widzę w tych dwóch zdaniach pewną sprzeczność? :P Jak możesz to obiektywnie ocenić? Jestem w stanie zrozumieć, że nie odpowiada Ci profil działania dysocjantów, nie tego szukasz w narkotykach, ok. Natomiast jeśli uważasz, że to puste substancje, nie mające nic do zaoferowania poza oevami i cevami, to się mylisz, tak samo, jak ci, którzy mówią to samo o np homecie. Wbrew powszechnej opinii to nie są substancje proste w użyciu (a raczej tylko zdają się być łatwe w obsłudze, stąd popularność). Prawidłowo użyty dysocjant (mówię tu o dxm, ketaminie i amanicie, salvii nie miałam okazji próbować, o pcp nie wspominając) w ręku wprawionego podróżnika, który wie, co chce osiągnąć - potrafi zdziałać wiele. Gdybyś odwiedził k hole może nabrałbyś szacunku do narkotyków innych, niż tylko psychodeliki :finger: .
Pomijając już przyjemność, jaką daje ślizganie się po fioletowych falach utkanych z muzyki, która sączy się ze słuchawek ;)

Wracając do tematu:
w tej chwil nie ćpam za często (psychodeliki, dysocjanty, rzadko kodeina, okazjonalnie alkohol), więc nie muszę podporządkowywać życia używkom. Nie opuszczam zajęć akademickich, nie chodzę pod wpływem do pracy, nie spóźniam się z terminami, bo zaćpałam. Nie prowadzę podwójnego życia, moja lepsza połowa wie, że lubię się odrealnić raz na jakiś czas i akceptuje moje "hobby" (zarazem w pewien sposób pilnując, żeby nie wymknęło się spod kontroli). Krótko mówiąc daję sobie jakoś radę w samodzielnym życiu ;). W młodości, na maminym garnuszku zdarzały mi się różne głupie wyskoki, ale odpowiedzialność za siebie dyscyplinuje jak mało co i teraz RDU pełną parą. Da się :)
  • 883 / 10 / 0
na_syfy pisze:
Elwis pisze:
nie ma tak terapeutycznego działania jak LSD czy MDMA.
Tak, czyli jak?
To znaczy, że nie znam człowieka, którego kondycja umysłowa poprawiła się znacząco po jednorazowym zażyciu. Sam jestem przykładem i znam ludzi, którym wystarczyło jedno zażycie LSD bądź MDMA.
LucretiaMyReflection pisze:
Elwis pisze:
Skoro uważasz, że DXM byłby znacznie bardziej ceniony gdyby nie był tak dostępny jak jest, to powiedz mi dlaczego Ketamina nie jest ubóstwiana? Zdaje się, że działa jeszcze lepiej niż DXM i jest nie bardziej szkodliwa niż DXM, a wciąż nie jest wywyższana.
Wejdź na bluelighta, poczytaj wątki o ketaminie, a dowiesz się, że jednak jest ubóstwiana, ludzie piszą, że jest to doświadczenie nieporównywalne z DXM... co tylko pokazuje, że ćpuny to też snoby, bo (wg moich obserwacji) nie pokrywa się to z prawdą.
Dziwne, że w Polsce nikt nie ubóstwia ketaminy. Jest dostępna, a mimo wszystko tego nie widzę. Natomiast, jestem świadom, że na zachodzie jest dość popularnym narkotykiem. Podejrzewam, że po prostu na zachodzie jest bardziej dostępna, w wyniku czego więcej miłośników dysocjacji miało okazję go spróbować. Gdyby w Polsce byłaby tak dostępna, pewnie cały Dexeleet by przerzucił się na ketaminę. :)
LucretiaMyReflection pisze:
Elwis pisze:
Po prostu to psychodeliki i enteogeny są zajebiste i tyle. Pogódź się z tym.[...] Twój post pięknie pokazuje jak podporządkowany jesteś dragom. Nie potrafisz ich już (jeszcze?) obiektywnie oceniać
Czy tylko ja widzę w tych dwóch zdaniach pewną sprzeczność? :P Jak możesz to obiektywnie ocenić? Jestem w stanie zrozumieć, że nie odpowiada Ci profil działania dysocjantów, nie tego szukasz w narkotykach, ok. Natomiast jeśli uważasz, że to puste substancje, nie mające nic do zaoferowania poza oevami i cevami, to się mylisz, tak samo, jak ci, którzy mówią to samo o np homecie...
Nigdzie nie napisałem, że dysocjanty są bez wartości. Nie napisałem też, że nie lubię, to całkiem przyjemne. Jak napisałem, cały czas chodziło o to, że nic nie mam do dysocjantów (powiem więcej, mam w planach ketaminę i DXM), ale grubą przesadą jest twierdzenie, że DXM niezasłużenie nie jest traktowany na równi z tryptaminami/fenyletylaminami.
Ostatnio zmieniony 12 marca 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 2 razy.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 1026 / 31 / 0
Elwis pisze:
Gdyby w Polsce byłaby tak dostępna, pewnie cały Dexeleet by przerzucił się na ketaminę. :)
Bo ja wiem... rdzeń doświadczenia jest porównywalny, a przy DXM zażywasz jednak legalną substancję, co dla części użytkowników jest dosyć ważne. Zresztą spróbujesz - zobaczysz i ocenisz sam :)
Elwis pisze:
Nigdzie nie napisałem, że dysocjanty są bez wartości. Nie napisałem też, że nie lubię, to całkiem przyjemne. Jak napisałem, cały czas chodziło o to, że nic nie mam do dysocjantów (powiem więcej, mam w planach ketaminę i DXM), ale grubą przesadą jest twierdzenie, że DXM niezasłużenie nie jest traktowany na równi z tryptaminami/fenyletylaminami.
Spoko, trochę źle Cię zrozumiałam. Nie powinien być traktowany w ten sposób, bo to zupełnie inna grupa narkotyków, mająca zupełnie inne spektrum działania. Jednemu więcej pożytku (lub szkody!) przyniesie jedno, drugiemu drugie. Uważam natomiast, że DXM jest niezasłużenie pojeżdżany przez snobistycznych pro elo ćpunów, choć to fakt, że może powinien być na receptę, dostępny tylko w sklepach RC, od 18 lat, nie wiem, cokolwiek %-D. Dostęp jest za łatwy i "scena" wygląda jak wygląda.
Psychodeliki uwielbiam, ale to dysocjantom zawdzięczam najgłębsze, najbardziej introwertyczne tripy, choć generalnie narkotyki traktuję (już w tej chwili) tylko rozrywkowo. Więc różnie bywa ;)
  • 883 / 10 / 0
LucretiaMyReflection pisze:
a przy DXM zażywasz jednak legalną substancję, co dla części użytkowników jest dosyć ważne. Zresztą spróbujesz - zobaczysz i ocenisz sam :)
Legalność nie jest zaletą substancji. Z resztą nie ochodzi mnie zdanie cżłowieka, który ćpa DXM, bo jest legalny, bo to idiotyzm.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
ODPOWIEDZ
Posty: 122 • Strona 8 z 13
Newsy
[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.