Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Czy chociarz troche się boisz gdy kupujesz cos nowego?
Wcale, teraz jest dobrze i to najważniejszę.
110
21%
Czsem się boję, ale ulegam.
195
37%
Wiem, że sprubuję tylko parę razy.
34
6%
Staram się bawić raczej bezpiecznymi i uznanymi rzeczami
185
35%

Liczba głosów: 524

ODPOWIEDZ
Posty: 290 • Strona 8 z 29
  • 352 / 100 / 0
Nieprzeczytany post autor: TenTyp »
Ja się boję na maxa. Od zawsze w sumie. Od pierwszej rajhy, od pierwszej felgi, tylko jarania sie nie balem, dopoki cos mi sie nie z plucami zjebalo. Jak mowilem ze sie nie boje, to dla zgrywy, ale tak ogólnie to mam siniaki na przegubach od mierzenia pulsu, powyrywane włosy z głowy, rąk, pach z nerwów o serce, swój mały przenośny cisnieniomierz, przynajmniej kilka tabletek zawsze przy sobie, kurwa nawet mam adrenaline w lodowce, gruba igle i instrukcje od zaznajomionej lekarki środowiskowej, zdjęcia pluc regularnie co 6 miesiecy, badania krwii 2 razy w roku , mocz i kał co rok, ubezpieczenie zdrowotne dodatkowe, miejsce w prywatnej lecznicy, jakbym w razie co cos sobie zlamal, zeby nie leżeć na budżetowym i zeby jak co bez przypału zawineli mnie z imprezy jak przesadze. I 3 tysiące złotych na minusie w banku, bo jak to opłace to mało co mi zostaje. tak to leci. mozecie mówić ze to troche schiza, ale w tym roku wykonałem łącznie ok 15 badań i jedyne co z tego wyszło to, to ze mam skierowanie do psychiatry. Ale poki co wydaje mi sie, że cos mam z płucami bo charczą i kaszle, czarna mela tez jest, może tym razem cos bedzie i udowodnie, że jednak jestem chory.\
nie jem białka od miesiąca, bo dostaje migotania przedsionków. Prawdopodobnie z nerwów, że się przekręce. Jak jem kółka coś mnie w prostacie napierdala, aczkolwiek sprawność seksualną (jescze) zachowuje. Jak zjem wiecej niz 15 to chodze z założonym ciśniomierzem na ręce po mieście, klubach, pubach. Jak jaram to pluje czarną melą.

Rodzi się w mojej głowie pytanie. To po co jeszcze ćpam.
Chyba na tym to polega nie?

Jestem w stanie w mieście kilka razy przystanąć, zatrzymać współtowarzyszy i siedzieć na ławce mając zawał. Potem wstaje i za jakiś czas to samo. Miałem zeszycik gdzie zapisywałem swoje wyniki ciśnienia co trzy godziny. Nawet dzwoniłem do Dzien Dobry TVN do eksperta za 2,04 za minute!!!! 10 minut!!!! A jak nic nie biore to sprawdzam sam siebie, i próbuje sobie udowodnic ze nic mi sie nie stanie. Tak wiec np biegam do sklepu najszybciej jak umiem po X miesiącach konkretnego melanzu i wypierdalam sie na ryj po 50 metrach. Na wizyty umawiam się w czwartki, zeby w piątek zacząć melanż, w środe skonczyć i czwartek lekarz.

A pozatym znajduje jeszcze czas wolny.
Zwierzęta i ludzie może nie są podobni
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
  • 1047 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
o mój boże.

Ej a co czujesz jak przechodzisz ten zawał?
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 165 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: Norman »
TenTyp pisze:
Ja się boję na maxa. Od zawsze w sumie. Od pierwszej rajhy, od pierwszej felgi, tylko jarania sie nie balem, dopoki cos mi sie nie z plucami zjebalo. Jak mowilem ze sie nie boje, to dla zgrywy, ale tak ogólnie to mam siniaki na przegubach od mierzenia pulsu, powyrywane włosy z głowy, rąk, pach z nerwów o serce, swój mały przenośny cisnieniomierz, przynajmniej kilka tabletek zawsze przy sobie, kurwa nawet mam adrenaline w lodowce, gruba igle i instrukcje od zaznajomionej lekarki środowiskowej, zdjęcia pluc regularnie co 6 miesiecy, badania krwii 2 razy w roku , mocz i kał co rok, ubezpieczenie zdrowotne dodatkowe, miejsce w prywatnej lecznicy, jakbym w razie co cos sobie zlamal, zeby nie leżeć na budżetowym i zeby jak co bez przypału zawineli mnie z imprezy jak przesadze. I 3 tysiące złotych na minusie w banku, bo jak to opłace to mało co mi zostaje. tak to leci. mozecie mówić ze to troche schiza, ale w tym roku wykonałem łącznie ok 15 badań i jedyne co z tego wyszło to, to ze mam skierowanie do psychiatry. Ale poki co wydaje mi sie, że cos mam z płucami bo charczą i kaszle, czarna mela tez jest, może tym razem cos bedzie i udowodnie, że jednak jestem chory.\
nie jem białka od miesiąca, bo dostaje migotania przedsionków. Prawdopodobnie z nerwów, że się przekręce. Jak jem kółka coś mnie w prostacie napierdala, aczkolwiek sprawność seksualną (jescze) zachowuje. Jak zjem wiecej niz 15 to chodze z założonym ciśniomierzem na ręce po mieście, klubach, pubach. Jak jaram to pluje czarną melą.

Rodzi się w mojej głowie pytanie. To po co jeszcze ćpam.
Chyba na tym to polega nie?

Jestem w stanie w mieście kilka razy przystanąć, zatrzymać współtowarzyszy i siedzieć na ławce mając zawał. Potem wstaje i za jakiś czas to samo. Miałem zeszycik gdzie zapisywałem swoje wyniki ciśnienia co trzy godziny. Nawet dzwoniłem do Dzien Dobry TVN do eksperta za 2,04 za minute!!!! 10 minut!!!! A jak nic nie biore to sprawdzam sam siebie, i próbuje sobie udowodnic ze nic mi sie nie stanie. Tak wiec np biegam do sklepu najszybciej jak umiem po X miesiącach konkretnego melanzu i wypierdalam sie na ryj po 50 metrach. Na wizyty umawiam się w czwartki, zeby w piątek zacząć melanż, w środe skonczyć i czwartek lekarz.

A pozatym znajduje jeszcze czas wolny.
o kurwa.
  • 282 / 1 / 0
Pamiętam mniej-więcej co sobie myślałem odpalając pierwszą lufę haszu...
Ty, ale ja pojebany, rozjebię się społecznie do końca życia, ale zajebiaszczo, zniszczę swój organizm, a na koniec będę wspomniał złowieszczość tego uśmiechu teraz, na pohybel Systemowi!
...żałosne.
A teraz myślę sobie...
Ja jebię, kurwa, może chociaż w TV poleci coś, co zwykle o tej godzinie nie leci, znowu ten chujowy smak i rozczarowanie po 30 minutach, jaaaa...
... trochę mniej żałosne.
Do sedna, odpowiadając: taa, bałem się zaćpać a teraz boję się ćpać. Jeśli nie drażni Was ta retoryka w kontekście konopi...
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 165 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: Norman »
PolitykEkstazy pisze:
Jeśli nie drażni Was ta retoryka w kontekście konopi...
narkomanow drazni wszystko, bez wzgledu na kontekst
  • 285 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: 5r>- »
No typie niezły przypał z tym masz :-/ takich rzeczy właśnie można się obawiać...
Do tematu to bałem się pierwszy raz łykając bialutkie okrągłe mitsu :rolleyes: chciałem jedną, ale koleszka powiedział, żebym łykał 2 co też zrobiłem i nie żałowałem wcale, bo było przezajebiście. Jednak sam siebie oszukałem, bo paląc długo wcześniej stwierdziłem, że nie będę się wkręcał w guziki, ścierwa i takie tam... haah młodzieńczy zdrowy rozsądek, który poszedł się załatwić i sam się spuścił w klo <_<

Teraz nie boję się nowych substancji, bo najpierw staram się je jak najlepiej poznać od strony teoretycznej, a później w praktyce już gładko jak na razie wychodzi :]

Ciągle w głębi umysłu kołacze się myśl o opiatach w których tak łatwo się zatracić... Dlatego z nimi nie chcę tańczyć, nie chcę się złamać, bo wiem, że później już ciężko będzie...
Dzień się nie kończy, tylko zmienia barwę !]

ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
  • 282 / 1 / 0
[quote="5r>-"]
No typie niezły przypał z tym masz ]

Przygotuj się z zakresu Sarkazmu i Magii Chaosu w literaturze, i przyjdź jutro z siostrą.
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 282 / 1 / 0
5r>- pisze:
No typie niezły przypał z tym masz ]

Przygotuj się z zakresu Sarkazmu i Magii Chaosu w literaturze, i przyjdź jutro z siostrą.
Norman pisze:
narkomanow drazni wszystko, bez wzgledu na kontekst
:D
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 204 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: jaitylkoja »
Tylko do trawki podchodzę bez obaw, taka normalna czynność, skręcić i zapalić. Reszty się boję, boję się zjazdu, jak będę wyglądał, czy będę się w stanie pokazać ludziom na drugi dzień. Albo czy w ogóle nie skończę zbetoniony lub w szpitalu :P Dlatego już nie próbuję, spróbowałem kilka rzeczy ale nic nie jest tak dobre jak thc ;-)
Trust no1

Jeśli napisałem post dłuższy niż 2 zdania to znaczy że byłem najebany i nie traktuj go poważnie.
  • 321 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: astaroth »
Boję się ćpać, bo przez ćpanie niedługo już będę rzygać nawet po panadolu, a na widok stymulantów serce w końcu się wyrwie z klatki piersiowej i spierdoli.
Meow.
ODPOWIEDZ
Posty: 290 • Strona 8 z 29
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.