Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1557 • Strona 8 z 156
  • 191 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Faithless »
Polecam sugerować się wiedzą Whitewidow i Szkarlatnego Pumpernikiela.
Uwaga! Użytkownik Faithless nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 62 / / 0
Nieprzeczytany post autor: BabyShambles »
Ja bym siał w kwietniu, bo warunki klimatyczne panujące w Polsce w Marcu mogą być jeszcze szkodliwe dla kiełków czy coś w tym stylu. Pomysł z rozsiewaniem na jesieni jest średnio udany - z własnych obserwacji maki wtedy wyrosną na wiosnę później niż byś je posiał w kwietniu czy maju.
I saw two shadow men on the Vallance Road
Said they'd pay me for your address
Oh I was so bold

I said you see these two cold fingers
These crooked fingers I show
You a way to mean no
  • 209 / 4 / 0
BabyShambles & Gargamel
Su odrody maku ktore sa daju sadit uz v zime..Taketo 'skore' sa seju uz
okolo vianoc(niektore uz na jesen)..A su suche/zbieraju sa uz od 1.7
Najviac ludi ale sadi medzi 15.3-15.4
Uz som to pisal vela krat..Leta byvaju velmi horuce a preto cim skvor tym lepsie...
Ked sa roztopi sneh a vyschne zem mozes sadit...Najlepsie medzi 1.3-20.3
Najlepsie bude ked si zmiesas mak s trochov piesku,aby si nesial velmi na husto..
Sejeme v rade(do riadkov) a jeden od druheho nechaj od oka cca.15cm
A potom ho pretrhas a nechas tie najsilnejsie..(pozri zaciatok threadu,tam najdes viac info aj foto)
Medzi travou ti mak nevyrastie..Musis zem pripravit a zbavit sa buriny(chwast)

Niekdo pisal..ze nevie ako ma vyzerat mak,potom co vide zo zeme..
Tu je foto..Aby ste mohli odlisit co je mak a co je chwast..
[ external image ]

'sp'
Ostatnio zmieniony 01 września 2009 przez szkarlatny pumpernikiel, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1384 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: bandzior83r »
czy jest sens wypalić w kwietniu kawał nieuzytku i po prostu rozrzucić po wypalonej łące nasiona maku nasaczone woda??czy takie coś mogło by spowodować wyrośnięcie czegokolwiek?
może też na wypalonym polu usypywać górki z ziemi ze sklepu o dobrym PH i na nią wysypać szczypte nasion maku namoczonych woda(żeby nie musieć spulchniać gleby)?
nie za bardzo mam możliwość kopania w tym miejscu spulchniając ziemie i "karczując"inną roslinność dlatego pomyślałem o wypaleniu tego całego poletka-chciał bym też żeby pole wyglądało na"dzikie" a nie takie hodowlane żeby przypału nie było.
czy taki plan ma jakieś szanse powodzenia-czy jednak nie jest to takie proste?
a miejsca w huj hektary maku wysokomorfinowego;) marki "kresto"mak niebieski,kraj pochodzenia Czechy-bedzie ok?
w sumie i tak ten eksperyment przeprowadze ale jak mógłby ktoś napisać czy ma to szanse powodzenia,czy ktoś uprawiał mak takim sposobem.
Ostatnio zmieniony 28 listopada 2009 przez bandzior83r, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1384 / 14 / 0
mam tylko nadzieje ze do kwietnia ktoś tu zajrzy.....
  • 351 / 8 / 0
Ten sam (cresto) wysiałem w tym sezonie. Pięknie bez namaczania kiełkował, niestety, przyszły deszcze, z deszczami ślimaki... Skopałem ziemię do głębokości ok. 10 cm, rozsypałem dziada i podlałem raz. Nic więcej nie było trzeba. Bądź tylko mądrzejszy ode mnie i rozsyp granulki z trutką na ślimaki parę razy, te skurwle już i tak we władaniu mają ziemię:)
  • 1384 / 14 / 0
właśnie kopać mi sie nie chce/nie moge(jaranko też mi tam rosnie w wiadrzach30litrów i jest slimaków w huj ale kupuje ślimakol wiec sobie z nimi radze) zbyt długo tam przebywać a gdybym wysypał ziemie z worka w takie "grzadki"i na tą usypaną ziemie wysiał mak?mógłby tam wyrosnąć?chodzi o to że do swojego spota zaglądam tylko jak rosliny mj są malutkie potem dają sobie radę wysadzam je tam pod koniec kwietnia pielegnuje do końca maja a potem dają sobie rade same (taka plantacja prawie bezdozorowa-przychodze tam w listopadzie na zbiory i w lipcu wyrwać samce) i nieopodal planuje posiać mak i też ograniczyć chodzenie tam-czyli mak nie wymaga jakiejś nadmiernej pielegnacjii?
ma to szanse powodzenia?
pod warunkiem walki ze ślimakami?
  • 834 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: Reez »
Mak nie wymaga jakiejś specjalnej opieki, to dosyć silna roślina, możesz tylko od czasu do czasu zajrzeć, czy nie ma tam jakichś szkodników, lub mak nie choruje. Ewentualnie wtedy jakieś nawozy. Ale jeśli ziemia jest spoko, to po maki możesz przyjść dopiero w czasach zbiorów, nic im nie zagrozi. Moj spot przetrwal nawet grad (mak) wiec sam widzisz, że to dosyć wytrzymała roślina, kwestia jest tylko taka, żeby nie siać maku zbyt gęsto, bo będziesz miał małe rośliny i co za tym idzie małe makówki, ale zawartość alkaloidów powinna być na poziomie wystarczającym. I pamiętaj, że z makiem tak jak z konopiami, nasiona z roku na rok są lepsze i rośliny, które z nich wyrosną będą miały wyższą zawartość morfiny, więc warto poczekać, ze zbiorami do czasu aż nasiona dojrzeją, a jeśli chcesz zbierać opium, to zostaw sobie te kilka roślin na nasiona, one potrafią nawet "same się posiać" i będziesz zaskoczony, gdy w miejscu, gdzie miałeś rok temu spota, bez Twojej ingerencji mak wyrośnie sam :)
Życzę powodzenia w uprawie i jeszcze większej radości ze zbiorów i konsumpcji.
Pozdrawiam!
Reez.

Edit:
Wysiewając mak pamiętaj, że dobrze jest to robić w porach deszczowych, lub uprzednio namoczyć nasiona w wodzie i póżniej wymieszać z ziemią/piaskiem równie wilgotnym, wtedy napewno wykiełkują. Po tym gdy będą już miały po 4-5 listków zrób przesiew, żeby nie rozsły za gęsto. Wyrwij najsłabsze okazy a najsilniejsze (najwieksze/najszybciej sie rozwijające) zostaw. Odległość między roślinami to najlepiej jakieś 20 max. 30cm. No i ważne jest też nasłonecznienie. Miejsce musi być dobrze nasłonecznione. Dobrze jest też w czasie gdy długi czas nie ma opadów i jest susza podlać roślinki, zwłaszcza w czasie kwitnienia. To pomoże im szybciej zawiązać makówki i dojrzeć.
Ostatnio zmieniony 04 grudnia 2009 przez Reez, łącznie zmieniany 1 raz.
To, powyżej, to tylko fikcja. Tak! Zmyśliłem wszystko! Wszystko! Pewnego dnia się obudzisz i będziesz prosił Boga, żeby to był nadal sen (zaboli dusza). Jesteś uczuciowym dnem. Znikniesz,, w swoim obleśnym umyśle, jako przykład psychopaty.
  • 1384 / 14 / 0
konkretna i wyczerpująca odpowiedz.Nie wiem jaka jest jakościowo gleba na mojej łące(przypuszczam że nie najlepsza-nie jest czarna,raczej piasczysta)w sumie rosną tam konopie ale mają w dołku ziemie kwiatową.Zastosuje się do Twoich wskazówek.Napisz mi tylko prosze czy pomysł z wypaleniem trawy przed posianiem maku jest dobry-i czy wyrosną one na "kupce lużno wysypanej ziemi ze sklepu"(takiej powiedzmy o objetości2litrów.Planuje wypalić tą łakę nastepnie co30-40cm usypać wspomnianą kupkę ziemi kwiatowej(ph6,5-7,1?jak do konopii??)o niewielkiej objetości powiedzmy2-3litry ziemi i ze dwie szczypty namoczonych nasion maku na tą kupkę-żeby nie musieć spulchniać gleby na całym terenie-czy to się może udać??co do nawożenia to pewnie bede je podsypywał "azofoską"raz na jakiś czas.Mysle że jak już mak wykiełkuje to bedzie z górki-oby tylko wyrósł tam bez biegania z łopatą.
heh taki mój magiczny ogródek. %-D
mam pare pytań:
1.a z tą rosnącą zawartościa Majki to mnie zaskoczyłeś-jak plantacja sie powiedzie zostawie napewno kilka krzaków na nasiona-tylko kiedy je zerwać??jak roślina bedzie już martwa?/sucha?wysypać nasiona i trzymać w domu do kolejnego sezonu?czy zostawić w spokoju powiedzmy co 10krzaka i pozwolić zeby sie sam wysiał?
2.nie wiem czy dobrze myślę-wyrasta krzak i makówki zaczynają kwitnąc(przy makówce pojawiają sie płatki kwiatów-kiedy zbiera się pierwsze opium poprzez naciecie makówki?jak już płatki opadną?czy zanim się pojawią?
3.kiedy zbiera się ostatnie opium poprzez sćięcie makówki?jak już maki zaczynają umierać ale są jeszcze zielone?dobrze myśle?
mak bede hodował dla opium i makiwary-kompotu nie mam zamiaru robić więc
4.po jakim czasie zbiera sie opium z naciętej makówki-tzn nacinam ją i po jakim czasie z makówki możnazeskrobać mleczko?są to dni godziny?
5.czy mak można naciąć kilka razy i w jakich odstepach czasu?
dzieki za cierpliwość wiem że do kwietnia czasu sporo ale wole zaczac już teraz zbierać informacje %-D
  • 834 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: Reez »
1.a z tą rosnącą zawartościa Majki to mnie zaskoczyłeś-jak plantacja sie powiedzie zostawie napewno kilka krzaków na nasiona-tylko kiedy je zerwać??jak roślina bedzie już martwa?/sucha?wysypać nasiona i trzymać w domu do kolejnego sezonu?czy zostawić w spokoju powiedzmy co 10krzaka i pozwolić zeby sie sam wysiał?
2.nie wiem czy dobrze myślę-wyrasta krzak i makówki zaczynają kwitnąc(przy makówce pojawiają sie płatki kwiatów-kiedy zbiera się pierwsze opium poprzez naciecie makówki?jak już płatki opadną?czy zanim się pojawią?
3.kiedy zbiera się ostatnie opium poprzez sćięcie makówki?jak już maki zaczynają umierać ale są jeszcze zielone?dobrze myśle?
mak bede hodował dla opium i makiwary-kompotu nie mam zamiaru robić więc
4.po jakim czasie zbiera sie opium z naciętej makówki-tzn nacinam ją i po jakim czasie z makówki możnazeskrobać mleczko?są to dni godziny?
5.czy mak można naciąć kilka razy i w jakich odstepach czasu?
dzieki za cierpliwość wiem że do kwietnia czasu sporo ale wole zaczac już teraz zbierać informacje
A więc tak.
Ziemię, mimo wszystko należało by przynajmniej raz przekopać i raczej wymieszać z tą którą chcesz kupić w ogrodniczym. Pomysł z wypalaniem jest dobry, pod warunkiem, że zrobisz tak, jak powyżej napisałem. A teraz odpowiedzi na Twoje pytania:

Ad.1
Poczekaj aż roślina całkowicie uschnie, a w makówce będą luźne nasiona. Potrzesiesz nią, a one będą "grzechotały" wewnątrz. Jeżeli trafisz na stary typ odmiany maku, to torebki same się otwierają i nasiona z nich wypadają podczas potrząsania. Nowsze (modyfikowane genetycznie) odmiany nie mają tej cechy, w górnej części makówki nie powstają otworki i nasiona nie wypadają z niej, co oznacza też, że sama się nie wysieje (roślina).
Nasiona możesz zebrać przecinając makówkę na pół i przechowywać w suchym i ciemnym miejscu (strych?), podobnie jak i słomę makową, z której możesz zrobić później zupę w dowolnym czasie. Zawartość alkaloidów nie spada wcale podczas właściwego przechowywania materiału (np. na strychu :]).

Ad.2/3/4/5
Najpierw powstają pąki kwiatowe (takie zwisające podłużne torebki), potem roślina kwitnie. Tutaj kolor płatków może być bardzo bardzo różny (np. popularne ostatnio, peoniowe odmiany maku mają bardzo gęste kwiaty tzn. dużo płatków wokół makówki), ale zazwyczaj jest to "stara odmiana" czyli wygląda to tak, ze jest to kilka 4-5 różowych płatków, z ciemnymi środkami (nie jest to regułą, bo mogą być też fioletowe z jakimiś jeszcze innymi środkami). Makówka jest w centrum kwiatu (gdy są przy niej płatki, jest zazwyczaj malutka i bardzo jasna, wręcz biała), gdy płatki opadną, można nacinać makówkę, ale nie za głęboko, żeby sok nie wpłynął do wnętrza makówki, tylko wypływał na zewnątrz (najlepiej robić to delikatnie żyletką, bądź nożykiem technicznym). Czynność tą możesz powtarzać doputy, dopóki będzie wypływał z makówki sok, np. co rano, wtedy jest go najwięcej i zbieraj go sobie na coś, nie wiem, wymyśl coś :) Możesz też zostawiać go do wyschnięcia na makówce i zeskrobywać później gotowe opium. Decyzja należy do Ciebie.
Później gdy mak dojrzeje (wyschnie całkiem) z naciętych makówek możesz również zrobić zupę, choć mogą one trochę się zdeformować, mieć mniej nasion itp. Wiadomo, ingerujesz w strukturę rośliny nacinając ją, więc narażasz ją na chorobę (chociaż niekoniecznie bo mak to dosyć odporny krzaczor :]). Możesz też zupę robić z zielonych makówek z łodygami, ale IMHO, z suchych jest lepsza (łatwiej pokruszyć materiał i wogóle mniej z tym pieprzenia się). Materiał (słoma) to suchy (dojrzały) mak, czyli makówka z łodygą 10-12cm. Reszta do niczego się nie nadaje. Po prostu zawiera bardzo mało alkaloidów i nas (ćpunaków) to nie interesuje :D
Jest jeszcze jedna metoda zbierania opium (moim zdaniem to marnotrawstwo). Jest ona skuteczna gdy kradniemy komuś mak z ogrodu (jak dla mnie to czyste chamstwo! Jakby nie można było sobie samemu zasiać. Wysiłek jest naprawdę niewielki, a satysfakcja z własnego spota ogromna! :]). Wtedy najpierw kradniemy makówki z łodygami (j/w 10-12cm i po opadnięciu płatków oczywiście), po czym tniemy zielone makówki w kolanku (napewno zauważysz co to jest te słynne kolanko, podpowiem, że łączy makówkę z łodygą) i wtedy z makówki oraz z łodygi wypłynie po kropli soku. Sok zbieramy i suszymy, a resztę materiału gotujemy (robimy zupę). Wiadomo, że wtedy z takiej makówki nie pozyskamy już dojrzałych nasion. Skraca się też czas przechowywania materiału, chyba, że dobrze wysuszysz makówki i łodyżki, wtedy możesz to przechowywać do woli, najlepiej drobno zmielone i w miarę potrzeb używać. Jednak odradzam Ci złodziejstwa, bo:
- Łatwo o przypał
- Nie Twoje to nie ruszaj
- Ktoś być może włożył w uprawę sporo pracy
- Postaw się na miejscu okradzionego i sam oceń doznania

Pozdrawiam!
Reez.

PS. W razie wątpliwości pytaj, chętnie pomogę. Dodam jeszcze, że jak już będziesz miał słomę z dojrzałego, suchego maku, to najlepiej ją zmielić i dosuszyć, wtedy lepiej się przechowuje i łatwiej to dawkować.
Ostatnio zmieniony 05 grudnia 2009 przez Reez, łącznie zmieniany 1 raz.
To, powyżej, to tylko fikcja. Tak! Zmyśliłem wszystko! Wszystko! Pewnego dnia się obudzisz i będziesz prosił Boga, żeby to był nadal sen (zaboli dusza). Jesteś uczuciowym dnem. Znikniesz,, w swoim obleśnym umyśle, jako przykład psychopaty.
ODPOWIEDZ
Posty: 1557 • Strona 8 z 156
Newsy
[img]
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki

26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.