Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 80 • Strona 8 z 8
  • 216 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: nvm »
@Glancek:

Dragi wyciągają z głębin podświadomości rzeczy, o których na co dzień nie mamy pojęcia, lub takie, które staramy się tłumić. Czasem może to pomóc w rozwiązaniu tego problemu, ale jeśli w ten sposób nie dajesz rady, to trzeba poszukać innego. Piszesz, że nie wiesz, "jak wyeliminować tą patologie", rozwiązanie jest proste (przynajmniej na początek) - przerwa w stosowaniu używek. Będziesz mógł wtedy realnie ocenić sytuację, rozważyć całe zagadnienie z różnych perspektyw i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Być może będzie to droga do całkowitego zaprzestania ćpania, a może tylko przerwa, wszystko opcje są możliwe. Tak czy inaczej nie stracisz na tym, możesz też zająć się jakimiś pozytywnymi rzeczami (przykłady wypisał Karlos), które dobrze wpłyną na Twój ogólny rozwój.
  • 867 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: Lotnik »
Zwiekszam troche zwykla dawke depresanta i aplikuje sobie :P I zapominam o wszystkim.
Albo laduje jedna tablete Stilnoxa i ide spac.
Zazwyczaj uciekam od problemow.
Choc tez neiraz robie sobie kawe, pale jointa, sluham spokojnej muzyki i szukam rozwiazania.
ChÓj!
  • 14 / / 0
Nieprzeczytany post autor: sidhe »
ćpam. ewentualnie spię.
Uwaga! Użytkownik sidhe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 29 / 1 / 0
Wiem, że przerwa to słuszny wybór tylko jakoś nie wierze, że uda mi sie przystopować na dłuższy czas. Wiele razy próbowałem zrobić sobie przerwe różnymi metodami. Było ich całkiem sporo, i niewiele mi już sposobów pozostało. Zamierzam wybrać sie do psychiatry w najbliższym czasie, mam nadzieje że mi chociaż troche pomoże.
Mówisz, że jak przeczytam kilka książek o filozofii to doda mi silnej woli której mi absolutnie brakuje? Bo bez tego, żadna dłuższa przerwa w gre raczej nie wchodzi, nie wspominając już o całkowitym zaprzestaniu ćpania.
Wtedy porozmyślaj w jaki sposób sam widzisz świat dookoła i dalej zrób jak uważasz(zaczniesz dalej palić lub odpuścisz na troche jeszcze)
A jak postrzegają świat ludzie którym się udało przystopować albo w ogóle rzucić to gówno? Znasz może takich? Bo ja chyba nie. Ogólnie to jestem pesymistą, większość spraw czarno widze. Wiem, że trzeba to zmienić, tylko qwa jak?
  • 273 / 2 / 0
ja nie jestem uzalezniony od zadnego twardszego draga wiec na ciezkie chwile wystarcza jeden z dwoch klasycznych niezawodnych sposobow - z braku laku pale baku, z braku baku pije zdrowie, tyle wam powiem ;]]
  • 302 / 4 / 0
Glancek

Byłem i po części jestem w tej samej sytuacji - uwierz przerwa pomaga. Jak pójdziesz do psychiatry to i tak jak bedziesz chciał to wyeliminować to musisz przestać palić, bo tak to nic to ie pomoże. Ja właśnie tak mialem, ze przez ponad miecha NIC dosłownie nawet alko nie piłem i wiesz co, czułem się zajebiście, lepiej niż po spaleniu czy po piciu. Ta trzeźwość była jak dlamnie najlepszą banią jaka miałem w życiu od czasu wkręcenia sie chujowych fobii i lękoów po paleniu. W końcu doszedełm do wniosku, ze pierdole wszystkie urzywki i żyje an trzeźwo. Jednak moja natura postąpiłą inaczej. Mimo to już nie zdażąja sie jakieś fobie po jaraniu i można się z lkudźmi dogadac, ale pod warunkiem, że nie pali się codziennie z samym sobą, tylko na imprezach i tak jakoś okazjonalnie. Ta przerwa pokazała mi jak podchodzic do palenia i innych specyfików. Sam zapytaj siebie po co palić skoro mi po tym źle? Zmobilizuj się troszkę. Jeżeli na palenie nakręca Cię grupa z ktorą jesteś to spedzaj z nimi trochę mniej czasu jak ciężko powiedzieć nie nie pale. Co do palena w szkole to w pierwszej kalsie paliłem ostro, bo nie miałem krzywych faz. Jednak od drugiej zaczely mi się one nakręcać przez co faza w szkole była koszmarem, bo tak samo nie potrafiłem odmówić. w trzeceij klasie ani razu nie zajaralem i było dobrze. Zero fobii czy problemow z konr\taktem z ludźmi. Nawet podrywałem nauczycielkę, ale to inna bajka ;) Szkoła i publiczne miejsca nier jest dobrym miejscem do palenia, przynajmnije w takich stanach. Lepiej wybrać zaufanych ludzi i bakać na chacie jak wiadomo, że nic nie poryje bani.
http://pl.youtube.com/watch?v=KepMuZMiCr8
  • 29 / 1 / 0
Wierze, że dłuższa przerwa może pomóc. A do psychiatry zamierzam sie wybrać, w celu zdiagnozowania u mnie różnych chorób, które przeszkadzają mi w zrobieniu sobie przerwy/rzuceniu. Jestem prawie pewny że mam depresje, i fobie społeczną, czytałem o tym troche. Czasami pale sam, na imprezach nie za bardzo lubie bakanie.
Sam zapytaj siebie po co palić skoro mi po tym źle?
Uwierz mi, nie raz sie pytałem. Ale w momencie kiedy chce mi sie jarać, włącza się irracjonalne myślenie, czyli pojebany wtedy jestem :wall:
Zmobilizuj się troszkę
Nie potrafie.. nie wierze w to, że może mi sie udać. Zresztą wcale sie nie dziwie skoro tyle razy próbowałem i nic z tego nie wychodziło. Najpierw musze odzyskać wiare w siebie, po to m.in. ide do psychiatry, myśle że wypisze odp. leki które mi w tym pomogą.
Jeżeli na palenie nakręca Cię grupa z ktorą jesteś to spedzaj z nimi trochę mniej czasu
Raczej nikt mnie nigdy nie nakręca na palenie, większość ludzi z którymi sie zadaje nie pali.
  • 216 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: nvm »
na imprezach nie za bardzo lubie bakanie
większość ludzi z którymi sie zadaje nie pali
Prosty rachunek z tego wychodzi, że największym problemem jest palenie samemu. Nie sądzisz, że to najłatwiej sobie odpuścić? Tak na zdrowy rozsądek: palenie powoduje dziwne stany lękowe, fobie, czyli nie sprawia przyjemności. Po co się męczyć w takim razie? Nie ma sensu na siłę czegoś brać tylko dlatego, że gdzieś siedzi myśl o uzależnieniu bądź przeświadczenie, że to pomoże. Ciężej jest przestać, gdy wszyscy dookoła palą, asertywność rzadko jest mocną stroną kogokolwiek.
Najprawdopodobniej sedno problemu tkwi w psychice, nie w dragach, więc dobrym pomysłem wydaje się, tak jak piszesz, pójście do lekarza. Aby jednak coś zdziałać musisz sobie odpuścić dragi, przynajmniej na jakiś czas. Trzeba przestać robić zapasy, bo kiedy jest gdzieś pod ręką materiał, to ciężko się oprzeć przed jego spaleniem. Jest jeszcze jeden plus, zaoszczędzisz trochę pieniędzy, które możesz jakoś ciekawie spożytkować. ;-)
  • 29 / 1 / 0
Nie o to chodzi. Żeby z kimś palić, nie trzeba być na imprezie, są różne miejsca, sytuacje. B. rzadko pale sam, średnio to tak gdzieś raz w miesiącu. Napisałem że większość osób z którymi sie zadaje nie pali, ale nadal wśród moich znajomków jest grupka palaczy :-/ . Jak chce mi sie zabakać próżno szukać u mnie zdrowego rozsądku.
Najgorsze jest to, że ja to wszystko wiem co napisałeś. ale nie potrafie tego wdrążyć w życie. Wiem że to prawda. Widzisz, taki już pojebany jestem :wall:
  • 97 / 3 / 0
Ja gdy chcem sobie zafundowac chwile abstynencji probóje wykonac wszystkie zadania i rzeczy, roboty ktorych bym raczej nie chciał wykonywać na trawce
Najgorsze nie jest jednak to ze sie rzuca samą trawke, tylko czasami ze nie ma sie do czego wracać, bo przeciez , przynajmniej u osób palących codziennie, wszystkie czynnosci są wykonywane na fazie i kierowane pod faze, wiec jak sie nie pali to co sie robi?:(
najlepiej kilka dni przed rzuceniem zacząc cos robic jeszcze na fazie a zaczać konczyc juz na abstynencji
jest przynajmniej jakies zajecie

elo:)
Uwaga! Użytkownik Lechu44 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 80 • Strona 8 z 8
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.