Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 8 z 12
  • 20 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Wolfbat »
Belzebud pisze:
Jeżeli jesteś pod wpływem, to mają "policyjną podstawę" żeby cię przesłuchać/pognębić, bo a nuż dasz sobie wkręcić, że będziesz miał przypał za posiadanie w sobie i kogoś wydasz.
Otóż to. Dlatego warto wykuć sobie na pamięć formułkę "Na podstawie art.175 kodeksu postępowania karnego przysługuje mi prawo do odmowy zeznań bez podania przyczyny"

W razie pytania na dołek zanim skontaktujemy się z kimś zaznajomionym w prawie powtarzamy ją jak mantrę w odpowiedzi na każde pytanie.

Po wyjściu znajdujemy znajomego prawnika (piszemy na jakimś forum prawnym, albo innym na którym taką osobę znajdziemy) i po konsultacji z nią wracamy zeznawać.

Jeśli popełniliśmy coś za co zakładają nam sanki do wyjaśnienia rozprawy odmawiamy zeznań do czasu aż sprawa będzie na etapie w którym możemy się skontaktować z obrońcą z urzędu.

I postępować tak choćby mieli nas pałować przez bite godziny namawiając, żebyśmy się przyznali (Na dłuższą metę wpierdol jest znacznie lepszą opcją niż wyrok).

A jeśli znamy prawo, to od razu wiemy co mówić.
  • 294 / 5 / 0
Belzebud pisze:
Opalony, na IFP to oni wymyślają tworzą te swoje prawo, metodą na "chłopka-roztropka". Z prawem RP to ma mało wspólnego.

Jeżeli jesteś pod wpływem, to mają "policyjną podstawę" żeby cię przesłuchać/pognębić, bo a nuż dasz sobie wkręcić, że będziesz miał przypał za posiadanie w sobie i kogoś wydasz.
Sąd nie ma żadnej podstawy prawnej, żeby cię skazać.
mam lekkie uczucie, że nikt mnie nie rozumie :) a może to w jakimś innym temacie pisałem ostatnio? nie pamniu.

dlatego napiszę po raz kolejny:
jeśli jesteś pod wpływem i nie przyznasz się, że ktoś cię częstował lub że miałeś coś swojego, nielegalne na terenie polski, to nie mogą ci nie zrobić.
jeśli powiesz, że ktoś cię częstował, to z oskarżonego zmieniasz się w świadka i nie przysługuje ci prawo odmowy składania zeznań (z małymi wyjątkami). jeśli już się zamotałeś i tak powiedziałeś, to osobą częstującą był "jakiś chłopak" w klubie, który zapewniał, że to legalne środki.
jeśli powiesz, że spożywałeś swoje narkotyki, to jest to przesłanka, żeby dowalić ci posiadanie.
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2010 przez opalony chlopaczyna, łącznie zmieniany 1 raz.
I guess time flies when you're havin' fun
So enjoy life, you only get one
  • 300 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: glebaa »
opalony chlopaczyna pisze:
jeśli powiesz, że spożywałeś swoje narkotyki, to jest to przesłanka, żeby dowalić ci posiadanie.


eeeee tak to jest ? chyba nie.... ?
na podstawie czego mają cię oskarżyć - gdzie materiał dowodowy ? gdzie ilość substancji jaką rzekomo miałbyś posiadać?

nie bardzo mi się to trzyma kupy - jestem pod wpływem thc - paliłem - co zioło - skąd miałem - znalazłem/kupiłem od nieznajomego w knajpie.

na podstawie czego mieliby mnie oskrażyć o posiadanie?
- Nice shoes. Wanna fuck?
  • 4024 / 375 / 951
Na podstawie zeznań, to chyba proste akurat...
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 31 / / 0
psiarnia ci nic nie może zrobić jeśli jesteś pod wpływem thc, chyba ze prowadzisz pokaz obojętnie co to jest czy auto, rower a nawet kombajn, wtedy mogą ci zabrać prawko jak je masz.
Uwaga! Użytkownik rusałkagrassuje nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 187 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: yaba »
Belzebud pisze:
Bycie pod wpływem jakiejkolwiek substancji nie jest w Polsce karalne, o ile nie prowadzisz samochodu/innego pojazdu, nie opiekujesz się w danym momencie małym dzieckiem itd.
Oto wyrok Sądu Najwyższego w takiej sprawie (polecam przeczytać całość, klasyczny przykład):
http://pub.sn.pl/ow3_ik.nsf/0/4e2f09edc ... 20publ.pdf
W Polsce nie ma co prawda prawa precedensu, jednak warto wiedzieć, że coś takiego było i ewentualnie odwołać się do tego materiału.
Żadna z informacji zawartych powyżej, która dotyczy miejsc, osób bądź zdarzeń nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości i jest w całości fikcyjna. Wszelka zbieżność z prawdziwymi miejscami, osobami lub zdarzeniami jest niezamierzona i przypadkowa.
  • 100 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Władek »
To prawda, w razie czego trzeba się odwołać. Żaden sąd nie odważy się wydać wyroku niezgodnego z orzeczeniem Sądu Najwyższego.
  • 155 / 1 / 0
w polsce poki nie posiadasz substancji poza organizmem to mozesz byc pod wplywem heroiny metamfetaminy thc meskaliny lsd mdmda jednoczesnie ;-) %-D i nic Ci nie mmoga zrobic prawnie :)
Higher and higher, through the cosmos we had tripped
Seeing stars turned inside out, we thought our minds had flipped
Colors swirling, sounds are drifting, thinking we were dead
The wizard turned and spoke to us and, this is what he said ....
  • 2 / / 0
Sam kiedyś miałem przepały, chociaż minęło sporo czasu już, postanowiłem powiedzieć jak to jest. Złapali kiedyś mojego kumpla z przyjacielem, w samochodzie znaleźli bodajże 2 g białego. Kumpel dealował. Oboje zostali zabrani na komendę na 24 h. Przetrzepano im domy i niczego więcej nie znaleziono. Koleś powsypywał wszystkich znajomych by dostać jak najmniejszą karę. Mnie chciały suki dojebać 4 g iż kiedyś tam posiadałem (dowody sms znalezione w telefonie kumpla obciążały mnie znacznie), mojej kuzynce chcieli wjebać 2 g plus jedną tabletkę extacy (do której kretynka sama się później pod wpływem nastraszania przyznała), zaś temu przyjacielowi który z nim jechał i który najwięcej i najczęściej z nim ćpał - 0,200 grama- i to było śmieszne... Ja chociaż w żadnym smsie nie pisałem konkretnie słowa amfetamina tylko zawsze było to - białe, śnieg, wojtek, lepienie bałwana, władek itp itd... Musiałem się tłumaczyć w inny sposób. Były obciążając mnie dowody, że kupowałem coś od tego kumpla, ale co??? Na to pytanie musiałem odpowiedzieć. A że kumpel powiedział że to była fetka wówczas zagrałem jak we filmie. Na pytania czy kupowałem , posiadałem czy zażywałem narkotyki - odpowiedziałem że nie. Przyznałem się owszem do tego żę coś kupiłem ale nie wiedziałem co to jest. Miał to być środek do nauki, którego wypijałem mieszając z wodą mineralną - koloru białego itp itd... Zgrywałem głupka po prostu, opisałem wszystko pięknie dokładnie że nie byłem świadomy że zakupiony prze zemnie środek jest narkotykiem - a w ogóle nie działał itp itd. takie ściemy waliłem. Moja kuzynka przyznała się do zażycia narkotyków ale nie do posiadania, bo nie można jednocześnie mówić o posiadaniu i i zażyciu (tak napisał prokurator). Przyjaciel mego kumpla powiedział że ten go tylko raz poczęstował - więc te 0,200 g od razu zażył i nie posiadał. Wnioski końcowe - moja kuzynka - umorzenie sprawy bo nie można mówić jednocześnie o posiadaniu i nie posiadaniu czyli zażyciu. Przyjaciel mego kumpla - umorzenie sprawy ponieważ nie posiadał środków odurzających tylko od razu zażył, a ja - brak jakiegokolwiek popełnienia przestępstwa ponieważ nie można być karanym zażywając nieświadomie substancje zakazane przez prawo... Mój kumpel dealer zaś - 5000 zł grzywny, i 3/4 zawiasy. Koniec historii mojej.
Uwaga! Użytkownik Lenny Wings nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 100 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Władek »
Wnioski końcowe - moja kuzynka - umorzenie sprawy bo nie można mówić jednocześnie o posiadaniu i nie posiadaniu czyli zażyciu
No i super :-) . Posiadanie jest przestępstwem, a nie zażywanie. Nie ma dowodu, nie ma przestępstwa. Oby wszyscy tak myśleli. Ale trzeba też zauważyć, że jak się zażyło, to skądś się drag miało. Można tak, można tak, sporna kwestia mimo wszystko niestety.
ODPOWIEDZ
Posty: 114 • Strona 8 z 12
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.