Napój o działaniu psychodelicznym, zawierający DMT – sposoby przyrządzania, opisy rytuałów, rady i wątpliwości.
Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 968 • Strona 8 z 97
  • 3 / / 0
jak długo można przechowywać gotowy wywar ? czy może kilka dni leżeć w temp pokojowej w buteleczce ?

i jakie proporcje dobrać najlepiej dla ayahuasca+chacruna ? 20/20 czy np 40aya/20chacruna ?
  • 296 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: a. »
Przez kilka dni nic mu nie będzie, można nawet powiedzieć, że ładnie się wyklaruje przez ten czas.
Co do proporcji, nie rozumiem pytania. Przykro mi.
  • 2244 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Chodzi Ci o gramy? W takim razie chacruna (25g - lekko, 50g - normalnie, 75g - mocno) . Pisząc ayahuasca masz na myśli lianę B. caapi? W takim razie od 50 - 100g to taki standard. Są różne liany ale to już inna bajka.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Nieprzeczytany post autor: nologo »
100 g Banisteriopsis caapi - *Yellow / Ourinhos* vine
100 g Banisteriopsis caapi - *White* vine (4) whole
100 g Psychotria viridis - leaves (8) whole

czyli - około 3 porcji o umiarkowanym działaniu. zalewam 3 litrami wody dodaję 3 łyżeczki od herbaty octu i gotuję
po około 40 minutach odlewam wywar (i teraz pytanie - czy znowu musze dodać octu do wody którą będę zalewał ziółka? ile tego octu?) i powtarzam aż wywar będzie cieniutki / przedłużając czas gotowania

potem wszystko co zlałem odparowywuję w garze wielkim i - właśnie, po co
"klarować" ? czy po to aby zlać wodę która będzie powyżej i będzie zupełnie biała, oszczędzając sobie długiego wygotowywania ? czy podczas odparowywania też muszę dodać ocet ? i ile jeśli już ?

:) dziękuję za podpowiedzi, ale - z uwagi na małą ilość materiału, nie chciałbym się nadaremnie napracować :)
i dlatego proszę o kolejne porady

no i sprawa jdna z ważniejszych - jakie miejsce najlepiej wybrać na wyprawę ? czy wchodzi w grę możliwość spaceru w odludnym terenie w towarzystwie innej osoby ? na ile można ufać własnym zmysłom ?.. kurcze, setki pytań ;)
  • 2244 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Przy każdym ponownym zalaniu dodajesz tyle samo octu/cytryny.

Po to, żeby odparować trochę tej wody. Płyn powinien mieć to, co trzeba a nadmiar wody siu w powietrze. Na tym etapie już niczego nie dodajesz.

Napracujesz się - będą efekty.

Spacer? Będziesz latał, o ile dobrze zadziała. Preferowałbym miejsce stałe. Uwalniasz swój umysł, ciało niech sobie lepiej spocznie. Było już. Nie zapomnij oddychać i obserwuj to, co się dzieje.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Nieprzeczytany post autor: nologo »
czy zalecasz dodac tylko ocet, czy cytrynę też ?

3 litry wody destylowanej powinno wystarczyć, rozumiem.

zamiar jest taki aby podzielić na 3 części, spożyć 1/3 a reszta aby poczekała nieco. jak długiej podróży oczekiwać ? jakie jest samopoczucie po, czy będę senny i zmęczony czy aktywny i witalny?

no i obiecuję, że postaram się nie zapomnieć oddychać. w razie czego - będzie przy mnie Ktoś, kto mi przypomni ;) chociaż zdaje sobie sprawę, że to może być znacznie bardziej skomplikowane.

dzięki !
  • 2244 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Nie jedno i drugie. Albo, albo.

Na całość pewnie tak.

Kilka godzin, różnie to bywa. Biegać po tym raczej nie będziesz, chyba że do klopa czy tam w krzaki na pawia. Może trochę telepać, zależy jak mocne będzie.

Tu nie chodzi o to, że to jest skomplikowane. Możesz po prostu "lekko" się zdziwić i coś tak oczywistego jak oddychanie, może nagle przestać być już tak oczywiste.

Nie ma sprawy.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 375 / 951
Miałbym pytanie.

Czy przeciwko sytemowi: gotowanie pierwszego wywaru-wywar do lodówki na cały dzień-gotowanie drugiego-drugi do lodówki-gotowanie trzeciego i mieszanie wszystkich razem, wygotowaniem do pożądanej ilości, czyli generalnie gotowanie na raty w sumie przez trzy noce - przemawiają jakieś szczególne wytyczne/wlaściwości materiału?

System opracowany (nie przeze mnie) nie z lenistwa czy widzimisie, ale ze względow lokalowo-organizacyjnych.
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
  • 296 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: a. »
Nie rozumiem pytania. Generalnie to strata czasu.
Wywar mocy nie nabierze i nie utraci przez noc czy dwie.
  • 4024 / 375 / 951
Normalnie robimy np. tak: gotujemy-cedzimy-gotujemy w świeżej wodzie-powtarzamy-zlewamy wszystko razem i wygotowujemy, tak? Wszystko to w jednym posiedzeniu.

No więc chodziło mi o to czy nie ma przeciwskazań,by etapy te rozdzielało leżakowanie kolejnych wywarów w
lodówce.

Sam żadnych nie wymyśliłem,ale pomyślałem,że zapytać nie zaszkodzi.
A może komuś zdarzyło się kombinować podobnie i ma konkretne doświadczenie?

Nie wymyśliłem sobie tego dla jaj, tylko uwzględniając realia-swobodny dostęp do kuchni, której nie będę mógł raczej zająć na jednorazowe kilkugodzinne posiedzenie,a łącznego czasu gotowania nie chciałbym skracać.
Więc?
Mądraś/mądryś? Weź coś upichć! - Kuchnia [H]yperreala
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
ODPOWIEDZ
Posty: 968 • Strona 8 z 97
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.