Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6930 • Strona 693 z 693
  • 153 / 21 / 0
02 marca 2026JulietteS pisze:
15 lutego 2026omertse pisze:
ja i jedna osoba po 200ug w kostce cukru, a trzecia osoba 300ug na kartonie.
Bo cukier jest nośnikiem, dzięki któremu wchłanianie zaczyna się bezpośrednio w ustach i od razu idzie w krwioobieg zamiast przez układ pokarmowy. Dlatego będzie to szybsze i z reguły trochę mocniejsze.
A karton niby czym jest jak nie nośnikiem? Jeśli potrzymasz go w ustach, wchłanianie zachodzi tak samo przez śluzówkę.
  • 120 / 26 / 0
Tylko karton nie wchłania się w ustach w przeciwieństwie do cukru. ;)

Glukoza jest paliwem dla mózgu. Jak dostarczasz dragi razem z paliwem do ich przetwarzania to może (nie zawsze musi) wpłynąć to na szybsze lub intensywniejsze doznanie. Już sam cukier powoduje uwolnienie dopaminy, serotoniny i endorfin.

Ten artykuł dość dobrze opisuje układ nagrody i uzależnienia od samego cukru. Wystarczy dodać dwa do dwóch.

https://zdrowie.pap.pl/dieta/mozg-na-cu ... a-myslenie
  • 780 / 136 / 0
@JulietteS karton zaaplikowany pod język powoduje że zawarte w nim LSD wchłania się do krwioobiegu poprzez błonę śluzową jamy ustnej która jest mocno ukrwiona, dlatego jest to najlepszy sposób konsumowania LSD w formie kartonu.
Nie wiem co wy tu macie za gadkę, ale LSD wchłania się poprzez ukrwioną śluzówkę, a jak ktoś sobie skroplił kostkę cukru kwasiurem i ją possał to mimo wszystko mechanizm był ten sam. A to jak działa LSD a cukier na mózg to przecież są dwa zupełnie inne wymiary
Będzie dobrze, chłodzę głosy złe jak lód szampana
  • 120 / 26 / 0
jak ktoś sobie skroplił kostkę cukru kwasiurem i ją possał to mimo wszystko mechanizm był ten sam.
Ale ale "wzmocniony" cukrem. :)

Cukier uruchamia układ nagrody i działa jako paliwo dla mózgu, który lepiej (szybciej/intensywniej) może przetwarzać bodźce.

alkohol też działa inaczej, ale słodkimi drinkami upijesz się o wiele szybciej.

Tak samo cukier wzmacnia działanie (choć na krótko) niektórych SSRI.

Poszukaj sobie w necie jak cukier wpływa na szybkość i intensywność działania leków. Tylko pamiętaj - tu nie chodzi o to, że jakoś szczególnie wpływają na siebie nawzajem - chodzi o to, że działają równolegle.
  • 780 / 136 / 0
pizda po kwasie jest na tyle mocna, że nie wiem czy kogokolwiek obchodzi przyspieszanie czy chwilowe wzmocnienie działania na wejściu cukrem srogiej, 12 godzinnej fazy. Ale ciekawe info podrzuciłaś
Będzie dobrze, chłodzę głosy złe jak lód szampana
  • 153 / 21 / 0
04 marca 2026JulietteS pisze:
Tylko karton nie wchłania się w ustach w przeciwieństwie do cukru. ;)

Glukoza jest paliwem dla mózgu. Jak dostarczasz dragi razem z paliwem do ich przetwarzania to może (nie zawsze musi) wpłynąć to na szybsze lub intensywniejsze doznanie. Już sam cukier powoduje uwolnienie dopaminy, serotoniny i endorfin.

Ten artykuł dość dobrze opisuje układ nagrody i uzależnienia od samego cukru. Wystarczy dodać dwa do dwóch.

https://zdrowie.pap.pl/dieta/mozg-na-cu ... a-myslenie
Co za brednie, tak LSD z kartonu wchłonie ci się w ustach, a nawet pod napletem. Druga część posta to już totalny odlot. LSD nie jest stymulantem, tylko agonistą receptorów serotoninowych i nie ma nic wspólnego z glukozą.
  • 120 / 26 / 0
04 marca 2026mmigotka pisze:
pizda po kwasie jest na tyle mocna, że nie wiem czy kogokolwiek obchodzi przyspieszanie czy chwilowe wzmocnienie działania na wejściu cukrem srogiej, 12 godzinnej fazy. Ale ciekawe info podrzuciłaś
Te różnice będą bardziej na papierze niż w rzeczywistości, bo wiadomo - faza fazie nierówna i różnice zawsze jakieś będą. Ale to, że dieta i jedzenie mają wpływ na samopoczucie to nie jest to ani nic nowego, ani nic odkrywczego. Tak samo jak to, że mogą występować interakcje itp.

Poprosiłam AI, żeby łatwo i zrozumiale opisał dlaczego spożycie cukru przy tripie na LSD może pozytywnie wpłynąć na doświadczenie (nie chciało mi się samej pisać ;) )

Spożycie cukru może diametralnie poprawić jakość doświadczenia. Nie wynika to z neutralizacji substancji, ale z fizjologii i psychologii organizmu, który podczas wielogodzinnego tripu przechodzi przez prawdziwy „maraton”.

Oto dlaczego kostka cukru lub szklanka soku mogą okazać się zbawienne:
1. Paliwo dla „rozpędzonego” mózgu

LSD drastycznie zwiększa aktywność neuronalną i komunikację między różnymi obszarami mózgu. Ten stan wymaga ogromnych nakładów energii.

Glukoza to jedyne paliwo dla mózgu. Kiedy jej poziom spada, mózg zaczyna pracować „na oparach”, co może prowadzić do uczucia splątania, rozdrażnienia lub tzw. „pętli myślowych” (thought loops).

Dostarczenie cukru to jak dolanie paliwa do silnika, który pracuje na najwyższych obrotach – myślenie staje się klarowniejsze, a lęk wynikający z wyczerpania znika.

2. Eliminacja objawów hipoglikemii

Podczas 8–12 godzinnego tripu większość osób zapomina o jedzeniu. Spadek poziomu cukru we krwi (hipoglikemia) wywołuje objawy, które w stanie psychodelicznym mogą być interpretowane jako „zły trip”:

- Drżenie rąk i całego ciała.
- Zimne poty.
- Uczucie niepokoju i paniki.
- Kołatanie serca.

Magia cukru: Spożycie sacharozy eliminuje te fizyczne objawy w ciągu kilku minut. Użytkownik nagle czuje się „uziemiony” i spokojniejszy, bo jego ciało przestało wysyłać sygnały alarmowe o głodzie.

3. Wyrzut dopaminy i poprawa nastroju

Cukier stymuluje układ nagrody w mózgu, powodując wyrzut dopaminy.

W normalnych warunkach to po prostu krótka przyjemność.

W stanie zwiększonej wrażliwości po LSD, ten „zastrzyk szczęścia” jest odczuwany znacznie intensywniej, co może błyskawicznie skierować trudne doświadczenie na pozytywne tory.

4. Eksplozja sensoryczna (Smak)

Jedną z cech LSD jest potęgowanie bodźców zmysłowych. Spożycie czegoś słodkiego i owocowego (np. kawałka dojrzałego mango czy truskawki) może stać się punktem kulminacyjnym tripu.

Synestezja: Smak cukru może być „widziany” jako kolory lub odczuwany jako fizyczna fala przyjemności przepływająca przez ciało. To odciąga uwagę od negatywnych myśli i skupia ją na tu i teraz.

5. Psychologiczne „kotwiczenie”

Cukier i słodycze często kojarzą nam się z dzieciństwem, nagrodą i bezpieczeństwem.

Akt żucia i połykania czegoś smacznego jest czynnością bardzo „ludzką” i przyziemną.

Pomaga to osobie, która czuje, że traci kontakt z rzeczywistością, przypomnieć sobie o fizycznym istnieniu swojego ciała i świata materialnego.

Wskazówka: Jeśli planujesz takie doświadczenie, najlepiej mieć pod ręką owoce (fruktoza + nawodnienie) zamiast ciężkich, przetworzonych słodyczy. Owoce są łatwiejsze do przełknięcia, gdy ma się wyschnięte usta (częsty efekt LSD).


I powiem ci, że z większością mogę się zgodzić. Ja też lubię mieć jakieś owoce (lub sok) pod ręką i bardzo to fajnie wpływa na doznania. Nie zwiększa ich, nie zmniejsza, ale po prostu są pozytywniejsze (lub bardziej klarowne). Ale ja akurat normalnie jestem na diecie niskowęglowodanowej i nie jadam słodyczy. Więc mam na nie wysoką wrażliwość. Jak ktoś dzień za dniem wpiernicza węgle jak pojebany to wątpię, aby cokolwiek odczuł.
  • 1302 / 233 / 0
Zawsze przed wyruszeniem w drogę moim Maserati tankuję paliwo.
Zawsze przed wyuszeniem w podróż kartonem, tankuję paliwo mózgowe - raczę się wykwintną słodkością.
To są podstawy podtaw.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 780 / 136 / 0
Ale wiesz, że chat gpt miewa odklejki i czasem sobie pisze to, co chcesz, żeby napisał? Wszystko zależy od sformułowanej komendy, podobnie jak przy programowaniu. Zrozumiałam to doskonale ucząc się języka zapytań SQL - w zależności od tego jak sprecyzujesz komendę, dokładnie takie wyniki otrzymasz
Będzie dobrze, chłodzę głosy złe jak lód szampana
  • 1440 / 374 / 13
ja tam pierdole se przyklejać gdzieś te znaczki… akurat wy drogie użytkowniczki powinniście wiedzieć, że wystarczy troche possać i połknąć :korposzczur:
01 marca 2026Kochanek Heleny pisze:
14 lutego 2026KSEF pisze:
LSD + kokaina czy taki mix ma sens? Ktoś próbował? Czy raczej koko zbije tripa?
Zły pomysł. Stymulanty bardzo źle łączą się z psychodelikami.
Co innego opiaty.
Kwas jest sam w sobie stymulantem dla mózgu. Dorzucenie do tego dodatkowej, tradycyjnej stymulacji dopaminowej i noradrenalinowej to proszenie się o badtrip.
Uwierz mi, kurewsko nie chcesz chociażby poczuć ciśnienia na następną kreskę w trakcie kwasowego tripu.
Zdementuję, waliłem fetę na kwasie jakoś pod koniec peaku i było znośniej tzn zniwelowany mindfuck przy zachowanych halucynacjach
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
ODPOWIEDZ
Posty: 6930 • Strona 693 z 693
Newsy
[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.