Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Było zupełnie inne, nie podobne do kwasu, nie starało się go udawać jak 1p-LSD czy AL-LAD...
LSZ to była jakość sama w sobie i oryginalność. Szkoda, że już nie ma :(
Widzenie zbyt wielu jest wyczerpujące.
grip pisze:Jak wypada porównanie AL-LADa i LSZ. Jak na razie miałem kontakt tylko z tą pierwszą substancją i po 150µg ledwo dało się odczuć efekty.
LSZ to trochę inna para kaloszy niż AL-LAD. Po pół godzinie od zapodania 300 mcg, zaczął się paskudny bodyload - zimne poty, chęć na wyrzyganie wszystkich wnętrzności, ale się nie da i tak jak się próbuje, uczucie silnego zatrucia. Nawet LSA z powoju wchodziło mi lżej. W trakcie tego najgorszego samopoczucia, zaczął mi wjeżdżać trip. Peak zaczął się jeszcze w trakcie tego chujowego samopoczucia. Bodyload ustąpił mniej więcej po środku peaka i dopiero dało się cieszyć jako tako tym doświadczeniem. Jeśli chodzi o moc działania to było naprawdę srogo. OEV i CEV były bardzo mocne, w tym najmocniejszym momencie właściwie nie było różnicy czy oczka otwarte, czy nie, taka była wzorzystość. Mentalnie doznałem katharsis, uwolniło się w trakcie trochę stłumionych złych emocji, dzięki czemu teraz na afteglow czuję się wyraźnie lżej. Trip trwał łącznie jakieś 7h.
Generalnie, to jest wg mnie znacznie mocniejsza rzecz niż AL-LAD, którego 300 to można zjeść do obiadu z teściową. Pomyślałem, że LSZ to kolejny ubogi krewny LSD i pewnie można to jeść w dużych dawkach, bo ledwo posmyra. Nic z tych rzeczy Panowie i Panie. :D
Kiedy znowu zdecyduję się na powtórkę z LSZ, z pewnością nie przekroczę 300mcg.
Ciekawe jeszcze jak będzie jutro, bo po AL-LAD zawsze na drugi dzień byłem trochę wypruty.
220 mikrogram, wystrzelilo mnie do bardzo przejzystej i kolorowej rzeczywistosci. Umysl poddawal sie swobodnie, bez naciagania do przemyslen. Szedlem na 6 godzinny spacer, jednoczesnie podziwiajac krazace chmury i piasek pod stopami ktory zdawal sie byc w ciaglym ruchu.
Niestety, jak pisal kolega wyzej, za ta cene trzeba swoje przecierpiec. 1,5 h zanim cokolwiek zauwazymy, gdzie ostatnie pol godziny bylo objawami silnego zatrucia... Doprowadzalo to do niepokoju i kazdorazowe mysli o nieprzyjemnym uczuciu nasilaly nudnosci i niepokoj.
Po 6 godzinach czulem sie, mozna powiedziec normalnie. Bez obciazenia glowy ani ciala. Nastepny dzien po spaniu, kwas nie dawal sie we znaki... Jednak mialem kilka flashbackow po jakims miesiacu od ostatniego spozycia. Przy zamykaniu oczu blysk wzorkow na czarnym tle zamknietych powiek, bardzo krotko i niedrazniaco.
150mikrogram bylo zdecydowanie mniej "kolorowo", ale umysl swietnie dal sie znow prowadzic przez substancje. Bylem zdolny do jazdy samochodem noca odcinek 550 kilometrow.
Krotko mowiac, LSZ jest substancja warta sprobowania, jezeli ktos liczy na ciekawe przemyslenia i umiarkowana doze wizuali.
peace love and harmony
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
