U mnie wygrał ostatni sylwester. Trójka 4-MMC, trochę włada i LSD. Wszystko oczywiście po drodze paląc trawę.
mefedron i LSD, to połączenie mi się spodobało. Ciekawy stan, przepiękne wizję w lesie na kwasie, wystrzał i flying jaw po Ewie.. tak, tak.
2
Candyflip był dobry, pewnie by był jeszcze lepszy, gdybym najpierw wrzucił kwasa, a potem tabsa, ale no nic... nie chciało się czekać na kwasa, by zacząć melo. Pamiętam, że potem trafiłem do domu z pewną dziewczyną. Ona leżała rozebrana w łóżku, ja nago stałem nad biurkiem miziając je od lewej do prawej i podziwiając piękno drewnianego biurka.
Nie mogłem się skupić na misji, jak Ne biurko to żyrandol. Nie zaliczyłem, ale to był jeden z najprzyjemniejszych tripów.
FlyingJaw pisze:Ona leżała rozebrana w łóżku, ja nago stałem nad biurkiem miziając je od lewej do prawej i podziwiając piękno drewnianego biurka.
Nie mogłem się skupić na misji, jak Ne biurko to żyrandol. Nie zaliczyłem, ale to był jeden z najprzyjemniejszych tripów.
Dla upewnienia się: Masz popierdoloną siostrę?
Żeby nie wychodzić poza ramy tematu: Do jednej z grubszych sytuacji zaliczam pewien styczniowy wieczór 2015 r., gdy upiłem się w pubie. Matka zbierała o 2:00 w nocy moje zwłoki z chodnika przez domem, zeszła na dół, gdyż intuicja podpowiedziała jej, że coś złego się ze mną dzieje. Cud, tyle że z dala od Wisły.
1. standard - klub, w chuj fety do tego browary alko, i pamietam jak zegnalem sie z ziomkiem i dzwoniłem po dragi, pamietam umowione spotkanie na które nie dotarłem i pozniej koniec... obudziłęm się na drugi dzień , w niedzilę na środku zatłoczonego chodnika około 11 rano...ludzie nawet nie obudzili, nieczułe chujozy..
2. wszystko podobnie, ale pamietam motyw wyjscia z klubu - na drugi dzień sąsiad mnie obudził pod moimi wlasnymi drzwiami z kluczem w dłoni - tak, poległem na finiszu.
Podobnie jak po maratonie 3-FPH. Nigdy nie zapomne tego stanu zwarzywienia, w ktorym to lezalem na toksykologi, obezwladniony tajemnicza substancja, wstrzyknieta przez wyjatkowo niepierdolaca sie w tancu pielegniarka. Ostatnia rzecza, ktora zdazylem ujrzec, byla jakas kobieta, ktora drac morde objawila sie nagle jako moja matka. Potem juz tylko lezalem, wsluchiwajac sie spokojnie w rytm aparatury i zastanawialem sie, czy przezyje.
1mg 25B-NBOMe, pierwszy raz z psychodelikiem serotoninowym w słusznej dawce (wcześniej próbowałem tylko 5mg 2C-P, chyba jakieś zdegenerowane)
jeszcze rano brałem noopept (biorę go okazjonalnie więc organizm nieprzyzwyczajony) - mix nieplanowany!
dialog z koleżanką:
- działa.
- co działa?
- nieważne (już zgubiłem wątek i podziwiałem kolejne dodatkowe wymiary)
Pierwszy raz naprawdę zrozumiałem i poczułem to o czym uczyli hippisi i Budda.
Nie udało mi się nigdy powtórzyć tak intensywnego doświadczenia, bo wolę lżejsze tripy na tryptaminach, na których łatwiej rozmawiać z ludźmi. Jak będę miał ochotę na mocny enteogen to chyba ogarnę sobie DMT.
Po tripie przez około 24 godziny wszystko mnie wkurwiało, zwłaszcza niedobór zieleni w mieście, ale obwiniałbym o to noopept (po braniu noopeptu do 2-DCNEK miałem podobne negatywne odczucia)
Inna sytuacja, bardziej imprezowa:
Rzadko kiedy zdarza mi się nie trzeźwieć przez kilkadziesiąt godzin. Tym razem był wyjątek. Wróciłem z pobytu w pracy do rodzimego miasta, gdzie przywitała mnie dziewczyna i koledzy, przynosząc od razu euforyki i empatogeny :)
Na początek poszło MTTA, 5-MAPB wzmocnione difenidyną i 3-MMC żeby się nie nudzić aż 5-MAPB się wczyta.
Obgadaliśmy wiele ciekawych spraw, koledzy wyszli, zostałem z dziewczyną, odbywaliśmy szczere rozmowy, w między czasie dorzutka 5-HTP, 5-MAPB, chyba jeszcze 6-APB. W końcu zasnęliśmy podczas bardzo przyjemnego pettingu.
Budzimy się w nocy, benzofurany jeszcze działają :) , pierwsza myśl "dojebać" - wrzucamy NALT, 5-HTP, dorzucamy 3-MMC, kochamy się.
Dalej nie pamiętam, chyba następnego dnia MXE poszło.
Dlaczego o tym piszę? Wiem że to słaby ciąg jak na [h]ajpa. Ale to jedna z niewielu sytuacji w życiu w której zatraciłem się w teraźniejszości i miałem całkowicie wyjebane na to co będzie jutro. Szkoda że nie umiem tak na trzeźwo...
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/weedatwork.jpg)
Jeden na dziesięciu trzydziestolatków pracuje pod wpływem. Naukowcy biją na alarm
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/nowenarkogis.jpg)
Coraz więcej Polaków przedawkowuje nowe narkotyki. Raport GIS
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/a12a216cf97460608e37260bc2663020f9aa0a82.jpg)
Dlaczego Portugalia może być europejską stolicą medycznej marihuany?
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/rcps_konferencja_mis05304.jpg)
Nastolatki z województwa łódzkiego najrzadziej w Polsce sięgają po używki
Nastolatki z województwa łódzkiego rzadziej, niż ich rówieśnicy w innych częściach Polski, sięgają po alkohol i narkotyki. Wynika to z najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie Regionalnego Centrum Polityki Społecznej w Łodzi. Wyniki zaprezentowano w Międzynarodowym Dniu Zapobiegania Narkomanii.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/narkotyki-cbsp-30062025-768x376.jpg)
Rozbita grupa narkotykowa. Marcin K. odpowie za handel heroiną i kokainą wartą miliony
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku stanie mężczyzna oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się międzynarodowym obrotem heroiną i kokainą oraz praniem pieniędzy. Śledztwo w tej sprawie, pod nadzorem prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, prowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji w Gdańsku.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/mjheart2.jpg)
Używanie marihuany znacznie zwiększa ryzyko śmierci. „Byli młodzi i nie mieli wcześniejszych chorób
Regularne używanie marihuany może niemal podwoić ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych – wynika z najnowszej metaanalizy danych medycznych obejmujących blisko 200 milionów osób w wieku od 19 do 59 lat. Niepokoi fakt, że dotyczy ono również młodych osób, które do tej pory uważano za mniej narażone na takie zagrożenia.