4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 110 • Strona 7 z 11
  • 86 / 3 / 0
Lepiej wciągać szybko czy lepiej powoli?
  • 75 / 8 / 0
@3di z mojego doświadczenia to wynika że powoli, jak masz już śluzówkę pokrytą w strupach to nawet jak mocno wciągasz to leci to do gardła i słabo się wchłania.
Generalnie dużo osób ci odradzi tą RoA bo jak to piszą tutaj jak nos raz się spierdoli to potem można mieć problemy cały czas, katar, zatoki, etc.
  • 5854 / 1212 / 43
Szybko.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 176 / 45 / 0
@3di Zdecydowanie wolno.
  • 248 / 86 / 0
Lepiej powoli. Tak jak @hruser wyżej napisał- jak ma się już mocno przetyrany nos i wciąga się szybko to wszystko leci na gardło, co może prowadzić nawet do wymiotów xd
Przez to ja zaczęłam walić już praktycznie tylko bombki, bo nawet jak wciągam powoli to nadal wszystko leci mi na gardło. Chyba że jest na to jakiś jeszcze sposób? ;)
Uwaga! Użytkownik nieoszukujsiee nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 75 / 8 / 0
01 lipca 2024london5 pisze:
Szybko.
Co ty london dajesz za porady, może to są rady po pijoku? Przecież nawet mając brand new śluzówkę np. dwa lata nic nie sniffowane było to nadal lepiej jest wciągać wolno.
  • 1438 / 374 / 13
więcej-mocniej-szybciej :nos:

podczas wciągania warto używać nosa jak i również dziurek w nim zawartych
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 75 / 8 / 0
@neurotoXXXsick ja uważam że warto iść prywatnie do laryngologa jeśli mamy np. strupy w nosie czy niedrożność powyżej 7 dni.
Często to się zdarza dla początkujących i tutaj ważna uwaga warto olać temat sniffowania bo rozpierdolony nos jest ciężki do naprawienia na ubezpieczenie a dwa uzależnienie jest długie i wkurwiające.
  • 176 / 45 / 0
01 lipca 2024nieoszukujsiee pisze:
Lepiej powoli. Tak jak @hruser wyżej napisał- jak ma się już mocno przetyrany nos i wciąga się szybko to wszystko leci na gardło, co może prowadzić nawet do wymiotów xd
Przez to ja zaczęłam walić już praktycznie tylko bombki, bo nawet jak wciągam powoli to nadal wszystko leci mi na gardło. Chyba że jest na to jakiś jeszcze sposób? ;)
Doraźnie może pomóc nawilżanie nosa wodą morską, płukanie zatok roztworem soli fizjologicznej, inhalacje, a także odpowiednia rurka i technika wciągania. Na dłuższą metę bez przerwy się nie obejdzie. Warto zainwestować kilkanaście złotych w maść typu Linomag, a po taniości można kupić maść tranową. Przy wolnych 20-30 zł świetnym zakupem będzie Pantherin.
  • 2532 / 602 / 0
Ja ostatnio sniffując 3cmc, płukałem sobie nos wodą, strzykawką z założoną igłą. Z pewnej odległości. Prymitywne, ale jest jakieś ciśnienie, więc może z braku innych możliwości może być to pewien sposób.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 110 • Strona 7 z 11
Newsy
[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.