Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 62 • Strona 7 z 7
  • 122 / 7 / 0
Nie ćpaj, jak mama jest w domu.
Nigdy.

Ale to przenigdy.
Uwaga! Użytkownik GetBuzzed jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 98 / 8 / 0
Nie mów, że czegoś nigdy nie weźmiesz, bo później głupio wyjdzie.
Jeżeli interesujesz się dragami i coś tam o nich wiesz, nie gadaj za dużo o tym przy mniej zaufanych znajomkach, o takich rzeczach się nie mówi, później jedno potknięcie i tytuł ćpuna twój.
Nie kojarz wszystkiego ze ćpaniem, bo - kuhwa - sobie przypomnisz, że przecież nic się nie stanie jak walnę jeszcze troszkę.
Nie pij herbaty, herbata to furtka do twardych narkotyków jak energetyki, a później już z górki.
ale jak człowiek zacznie już zbierać dragi nie może się opamiętać
ODPOWIEDZ
Posty: 62 • Strona 7 z 7
Artykuły
Newsy
[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.