Fenyloetyloaminy z przyłączonym farmakoforem N-benzylowym.
Więcej informacji: NBOMe w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1217 • Strona 7 z 122
  • 987 / 8 / 0
Wspomniane wcześniej Shivy to na bank LSD. Nie ma tutaj sprzeczności ;) Czuć subtelne różnicę w działaniu obu substancji.
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 987 / 8 / 0
Godzina po 18:00. Przychodzi pora na 25D-NBOMe. Dwa kartony po 500 mcg każdy, lądują pod językiem. Ładowania przebiega bardzo komfortowo. Nie czuć żadnych nudności czy innych efektów ubocznych. Po około godzinie jest już fajnie. Patrząc na zdjęcie, przedstawiające most z naturą w tle, widziałem jakby jego poszczególne warstwy. Można to porównać w pewnym stopniu do pracy w programie graficznym, opierającym się na warstwach. Każdy z elementów zdjęcia, znajdował się jakby na osobnej przeźroczystej kartce - warstwie. Można by to porównać do schematycznego myślenia po kwasie. Po jakimś czasie, warstwa z lasem, znajdująca się na dalszym planie, zaczeła pływać od brzegów ekranu. Zaraz potem, most zaczął się wyginać na kształ spirali. Wpatrywałem się w zdjęcie coraz dłużej, z każdą chwilą dostrzegając więcej szczegółów. Elementem, który przykuł moją uwagę na dłużej byłą woda, która falowała i tworzyła różne abstrakcyjne kształty. Było to potężnie realistyczne.

Postanowiłem odejść od komputera. Z racji tego, że nie wiedziałem za bardzo co ze sobą zrobić, postanowiłem pochodzić po pokoju. Dostałem możliwość obejrzenia całkiem fajnych projekcji na ścianie. Plakat zaczął oddychać. Wszystko było rozmazane. OEVy przybierały coraz bardziej na sile, aby w przeciągu około 2.5 h od spożycia, osiągnąć apogeum. Wtedy straciłem już zupełnie kontrolę nad swoimi myślami. Mój mózg robił ze mną co tylko chce. Po około godzinnym bad tripie, przeniosłem się w końcu do łóżka. Sytuacja nieco się uspokoiła. Podkreślam - nieco. Przez moją głowę wciąż przepływało tysiąc myśli na sekundę. Przy zgaszonym świetle, halucynacje nabrały jeszcze bardziej na sile. Generowane przez mój mózg sekwencje obrazów, były tak realistyczne, że myliłem je z rzeczywistością. Chciałem dotykać rzeczy, których nie ma. Podczas powrotu z misji "łazienka", doświadczyłem ciekawej wizualizacji. Kiedy spojrzałem na drzwi, widziałem ciemny prostokąt i rozbłysk światła w środku. Ciekawa akcja nastąpiła, kiedy już wszystko pozornie ucichło. Nagle nastała głęboka cisza. Po chwili, usłyszałem dzwoniący telefon. Dzwonił i dzwonił, a nikt go nie odbierał. Do tej pory nie wiem, czy to było naprawdę, czy wyimaginowane przez mózg. Podejrzewam, że jednak telefon nie dzwonił na prawdę. W tym dźwięku było coś tajemniczego.

Po głębszej koncentracji, dostrzec można, że na obraz widziany przed oczyma, naniesiona jest przeźroczysta folia, na którą z kolei wylane są farby o różnej kolorystyce. Nie przypomnę sobie dokładnie wszystkich kolorów, ale była to na pewno czerwieć, zielień, fiolet. Nie czuć "kwaśnego" klimatu, który kocham z podróży po LSD, natomiast czuć te "kwaśne" kolory.

Muzyka po 25D-NBOMe to coś cudownego. Dosłownie jesteś muzyką. Dobry psy chill, wyciągnął mnie z bad tripa i dał całkiem fajne wizualizacje, nawet na zjeździe. Gdy słyszałem jakiś dźwięk to zaraz pojawiała się adekwatna wizualizacja. Gdy słyszałem ciepły dźwięk, widziałem pomarańczową, klejącą ciecz. Charakterystyka wizualizacji do pewnego momentu jest podobna do LSD. Na peaku, nie byłem w stanie nad sobą zapanować i ciężko było mi ogarnąć myśli, aby skoncentrować się na jednej myśli.

Zjazd na 25D jest piękny. Szczerze powiem, że dopiero na zjeździe mogłem się zrelaksować i dać ponieść fantazji. Tutaj ogromną rolę odgrywa muzyka. Już myślałem, że to koniec wizualizacji, ale po założeniu słuchawek na głowę, wszystko ożyło. Nagle obraz zaczął falować, a muzyka była bardzo "fizyczna" i dawała nieopisaną radość. Zjazd na 25D jest bardzo subtelny, wręcz aksamitny. Wszystko wokół emanuje pozytywną energią a człowiek czuje się potężnym mechanizmem stojącym na szczycie najwyższego wieżowca.

To, że opisuje trip w superlatywach nie oznacza, że jest to obraz podkolorowany, wyimaginowany. Opisuję to tak, jak czuję. Dla mnie 25D jest najpotężniejszym psychodelikiem, jaki dany mi było do tej pory spróbować.

Reasumując - 25D-NBOMe to niesamowicie głęboki i spektakularny pod względem wizualizacji psychodelik. Polecam nie przesadzać z dawką.
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 134 / 2 / 0
Karwia!Chciałbym to opisać co sie dzieje, ale to dość ciężzko. Zdam jutro relację. Greenwave - podziwiam cieza ten 1mg. Hardcore.
  • 987 / 8 / 0
Dokładnie. 25D-NBOMe jest potęgą!
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Jak to jest możliwe, że tylko tutaj robi się głośno o 25D, a wszystkie światowe ćpuńskie fora milcza? ;)
  • 226 / 3 / 0
Mayk pisze:
Jak to jest możliwe, że tylko tutaj robi się głośno o 25D, a wszystkie światowe ćpuńskie fora milcza? ;)
a) przypadek i jesteśmy prekursorami w tej kwestii
b) propaganda utkana przez sprzedawców
c) polak potrafi
d) być może za granicą jadły to jedynie osoby, które nie potrafiły docenić własności substancji
e) być może za granicą jadły to jedynie osoby z tolerancją (jak opakowi się zdarzyło)
UWAGA: Latające owoce morza!
lost myself in every way
http://www.youtube.com/watch?v=1i-L3YTe ... ture=share
  • 1876 / 23 / 0
f ) Polacy wykupili wsyzstko i juz nie ma :)
g ) Nie kazdego stac zeby kupic wieksza ilosc
  • 3127 / 27 / 0
Raporty zagraniczne też są pozytywne, także jest to tym bardziej dziwne.
High, how are you?
  • 134 / 2 / 0
Bardzo fajne to 25D. Ciężko powiedzieć czym to się różni od kwasa. Czasy wejścia, działanie, peak - no jak w mordę strzelił dziecko Hofmanna. WIzualizacje jak po kwasie. W sumie to niczym nowym 25D mnie nie zaskoczyło, czego bym nie doznał po LSD. Powiem tak: "mie sie to podoba" ;-)
  • 1718 / 9 / 0
Ciekawe, ciekawe, tymbardziej ze wiele osob twierdzilo, ze fenetylaminy nigdy nie dogonia LSD jesli chodzi o pewne aspekty. Nie dane mi bylo jeszcze spróobowac kwacha, wiec tym bardziej nastawiam sie na mila przygode, jesli tylko to dorwe w swoje lapska.
ODPOWIEDZ
Posty: 1217 • Strona 7 z 122
Newsy
[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne

Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.

[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.