- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Zaczyna się to robić coraz bardziej popularne na zachodzie i z opisów wynika [ale z samych domysłów też] że jest to gruba jazda dla zawodowców co się niczego nie boją. Może być bardzo niebezpieczne a raportów jak na razie jest bardzo mało. Całkiem ciekawe ale niech wypowie się ktoś bardziej obeznany.
Zmieniłem nazwę tematu na nie-slangową. Dzięki temu prościej jest wyszukać cokolwiek na forum
Fatmorgan
Nie było bardzo grubo ale w między czasie jadłem jakieś mocne benzo albo metakwalon.
Nie wiem jednak po co by jeszcze dorzucać do tego wszystkiego kokainę. Wszamałem MDMA tylko dlatego że kwasa to się bałem. Stymulanty źle się komponują z dysocjantami które same w sobie są pobudzające i dla niezłej fazy lepiej zapalić zioło w miksie z ketą, ewentualnie trochę jakiegoś ho MiPT, a na imprezę opio + dyso. TO się komponuje po postu przekurewsko dobrze i mimo że jest niezbyt bezpieczne do dalej bezpieczniejsze od stymulantów.
Jak chcesz psychodeliczny miks, który Cię zetnie, to połącz sobie K z jakąś tryptaminą albo kwasem. Osobiście wolę czyste psychodeliki, ale dorzucenie dysocjanta nawet w większej dawce jest tu jak najbardziej sensowne, ino trip jest całkiem inny wtedy niż na którejkolwiek z tych substancji solo, zdecydowanie nie imprezowa rzecz, no i dysocjanty tłumią uczucia (dlatego nie lubię tego miksa), więc ciężej o bad tripa.
Planuję na niewielkiej dawce kety-R upić kapkę GBL, zajarać crack i jebnąć balona z N2O.
Chciałbym zmiksować te dragi w takiej kolejności i w takich dawkach, aby nałożonymi na miarę możliwości szczytami wycisnąć z nich całą możliwą euforię.
Ja to widzę tak:
Pierwszy wjeżdża GBL, dajmy na to 1.2ml (mam lekką tolerkę, ale pierwszorzędny materiał), po wjeździe giebelsa kreska R-kety (tutaj delikatnie, tak z 20-30mg, bez tolery). Jak tylko się wczyta 80-100 krakersa (ile się uda spalić w jednym szocie). W miedzyczasie asystent szykuje balon z nitro i podaje mi go chwilę po wjeździe cracku (chyba że będzie zbyt fluffy - wtedy balon w pierwszej możliwej chwili).
Jakieś fachowe porady, sugestie? Mam na myśli głównie te dotyczące dawkowania, czy kolejności, ew. sposobu administracji
Ano jedzą to ćpuniochy na zachodzie, jedzą:)
Moje otoczenie wpierdala tego w różnych konfiguracjach. Mnie to się nie podoba, bo nie lubie MDMA a Kete wdupiam z reguły solo i tylko w końskich dawkach.
Polecać zatem nie będę, ale bania jest - trzeba przyznać. Kto co lubi. Jak lubisz każde z osobna i podoba się Tobie niskie dawkowanie Kety (względnie socjalne), to miks powinien Cię uraczyć.
Smacznego :)
12 września 2020NolispY pisze: Propos miksu MDMA+coco+keta:
Ano jedzą to ćpuniochy na zachodzie, jedzą:)
Moje otoczenie wpierdala tego w różnych konfiguracjach. Mnie to się nie podoba, bo nie lubie MDMA a Kete wdupiam z reguły solo i tylko w końskich dawkach.
Polecać zatem nie będę, ale bania jest - trzeba przyznać. Kto co lubi. Jak lubisz każde z osobna i podoba się Tobie niskie dawkowanie Kety (względnie socjalne), to miks powinien Cię uraczyć.
Smacznego :)
Podziel się posiłkiem, chamie
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
