Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 110 • Strona 7 z 11
  • 125 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Euler »
A co kolega rozumie przez energię? A co kolega rozumie przez pole? No i jeszcze co kolega rozumie przez energie pola?

[Dekstrometorfan a energia pola]
Uwaga! Użytkownik Euler jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 930 / 29 / 0
Nieprzeczytany post autor: tehacek »
greenz -wyobraź sobie, że jakiś tam wół z afryki widzi świat w dwóch kolorach. I weź takiemu wołu powiedz, że jedna piłka jest czerwona, druga, zielona, trzecia niebieska, a czwarta żółta.
My widzymy więcej kolorów, ale to nie powód, żeby powiedzieć, że ta rzecz ma kolor taki i taki, bo kolor to nic innego niż światło, które może być różnie odbierane. czaisz?

[Dekstrometorfan a energia pola]
  • 883 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: Elwis »
Euler pisze:
A co kolega rozumie przez energię? A co kolega rozumie przez pole? No i jeszcze co kolega rozumie przez energie pola?
Myślę, że pomyślał "Pseudonaukowy bełkot, który nic nie znaczy, ale brzmi fachowo".

[Dekstrometorfan a energia pola]
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 154 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: majed »
Moim zdaniem najbardziej naturalne jest myślenie obrazo-dźwięko-emocjo-uczuciami. Afirmacje słowne były podane jako przykład w książce, którą dopadłem wtedy, kiedy dotarł do mnie temat, ale słowa są wyuczonym, nienaturalnym sposobem komunikacji.
Zauważyliście, że 'objawienia' są najczęściej w formie "filmu"?

Ale nie każdy ma wprawę w niewerbalnym myśleniu (trudno rzucić od ręki coś, co robi się latami), więc jeśli chcemy skupić się na rozwiązaniu jakiegoś problemu, to moim zdaniem najlepiej wyczuwać go tak, jak nasza głowa, czy cokolwiek czym myślimy, go aktualnie, tego dnia pojmuje.

[Dekstrometorfan a energia pola]
Jestem samoświadomością organizującą się na przestrzeni przez wieki
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
Moim zdaniem DXM, w ciągach, czy poza, nadaje się do tych wszystkich afirmacji - przez to, że zaburza krytyczne postrzeganie rzeczywistości. Dużo rzeczy wydaje się możliwych, w wiele można uwierzyć, w ciągu można poważniej zatracić się w "magicznym myśleniu" http://en.wikipedia.org/wiki/Magickal_thinking (wiki). Tak że jeśli ktoś sobie nawgrywa tych wszystkich NLP, to niewykluczone, że "nagnie" rzeczywistość, ale tylko w takim sensie, że łatwiej podejmie odpowiednie akcje.

Natomiast wiara w to, że naćpany umysł w jakiś magiczny sposób może "naginać" rzeczywistość, wpływać na "energię pola" (na co?) energią kurwa PSI (ktoś pamięta jeszcze X-com?) - to przegięcie, moim zdaniem, i świetny przykład schematów "magicznego myślenia" w jakie się wpada się pod wpływem.

Niestety, w miarę dochodzenia do trzeźwości efekt "wszystko da się zrobić" zanika. Sam kiedyś po dużej dawce DXM opracowałem szeroko zakrojony plan - studiowanie na drugim kierunku - chemii, opracowanie syntezy LSD wraz z prekursorami, potajemne wynajęcie mieszkania do przeprowadzenia tej syntezy, wyprodukowanie ogromnej ilości LSD, sprzedaż 90% baronowi narkotykowemu, wyjazd w przytulne miejsce z 10% i pieniędzmi z transakcji. Przez kilka dni ten pomysł wydawał się dość realny, zdążyłem nawet zdobyć kilka książek z podstawami syntezy. Po tygodniu zacząłem się zastanawiać nad realnością tego pomysłu i zdowngradeowałem go do pomysłu napisania książki o kimś, kto przeprowadziłby taką akcję. A po miesiącu już tylko miałem bekę z tej wkręty, która była jak ciekawy sen. To pokazuje w jakie, obiektywnie patrząc, bzdury można uwierzyć. Obawiam się, że zaraz temat zdryfuje na zapalające się lampy i psującą elektronikę :).

[Dekstrometorfan a energia pola]
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Elektronika to co innego. Jest to fizyczne zjawisko, które jest wyjaśnione nawet i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

A skąd wiesz że to był absurdalny pomysł? Bo po jakimś czasie przeszedłeś w inny stan umysłu pod tytułem "to nie jest możliwe"? Ta myśl, "wszystko mogę" jest zwielokrotnieniem stanu po antydepresantach. Ludzie którzy tak myślą bardzo łatwo osiągają sukces. Takie samo myślenie obserwowane jest na kokainie. Właśnie wątpliwości i brak chęci najbardziej człowieka ograniczają. JA kiedys myślałem na dexie nad założeniem kultu drgów, takiej komuny nawet, to jest wykonalne, i twój plan również. W końcu są ludzie którzy tak robią i ty nie różnisz sie od nich.

Właśnie tu tkwi szkopuł że kiedyś dxm schodzi i tracimy zapał i wiare, dlatego ciągi, antydepresanty i kokaina mają taki potencjał. Jak ktoś umie to warzyć i ma motywację to ma zajebiście.

[Dekstrometorfan a energia pola]
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 213 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: mundziel »
Kur.. a ja na deksie i niektórych innych dragach, czuję jakby mój mózg wytwarzał fale o wysokiej częstotliwości, i właśnie to wiązałbym ze sprzętami elektrycznymi/elektronicznymi, latarniami [ kto ich nie gasił na dragach ? ;) ] i innymi bajerami tego typu.

[Dekstrometorfan a energia pola]
Uwaga! Użytkownik mundziel jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
jogurt pisze:
A skąd wiesz że to był absurdalny pomysł? Bo po jakimś czasie przeszedłeś w inny stan umysłu pod tytułem "to nie jest możliwe"? Ta myśl, "wszystko mogę"
Good point. Może wszedłbym w konflikt z prawem ]
Elektronika to co innego. Jest to fizyczne zjawisko, które jest wyjaśnione nawet i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
[/quote]

What?

[Dekstrometorfan a energia pola]
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
Kazik pisze:
Jeśli ktoś na deksie uwierzy, że dajmy na to, schudnie 10 kg i się zmotywuje, to to nie jest absurdalny pomysł. Jeśli ktoś uwierzy, że mówi do niego Jesustussin (wpiszcie w gógle!) i każe mu nakłaniać nieświadome społeczeństwo do zażywania deksa - to już kłopot.
Kłopot nie kłopot, nie można tego wykluczyć. Rzeczywistość jest niepewna bo jej nie znasz. Być może istnieje byt tzw. Jesustussin, a ja nawet jestem pewien że jest bo o nim gadamy. Idea już w samym zarodku jest tworzeniem czegoś w umyśle. Tworzenie czegoś w umyśle to tworzenie czegoś w na szkiełku które dzieli nas od obiektywnego pojmowania rzeczywistości. Zmieniając to szkiełko zmieniamy rzeczywistość (naszą) gdyż nasza rzeczywistość jest abstrakcyjna. Tak jak mówiłem skoro widzimy 4 wymiar jako czas to oznacza ze pojmowanie rzeczywistości jest u nas pod tym względem upośledzone, zatem możemy wprowadzać też inne anomalie. W obecnym postrzeganiu świata przez fizyke teoretyczną jest miejsce na miliardy mgoących być w sprzeczności ze sobą rzeczywistości. Tzw. światy równoległe. I o tym jest ten temat, dokładniej rzecz biorąc o umiejętności ich tworzenia.

O tym można pisać i psiać. Jeśli zakładasz że Jesustussin nie istnieje to tworzysz dogmat, jesteś jakby ignorantem, ponieważ nie dopuszczasz do istnienia innych koncepcji niż osiągniecia współczesnej nauki. To oznacza, że to samo myślałbyś w średniowieczu o kimś kto by ci mówił że ziemia krąży wokół słońca. A ja uważam, że postęp nauki jest wyrazem tylko jednego]nie ma rzeczy niemożliwych[/b], bo nauka moim zdaniem ni znajdzie na wszystko nigdy odpowiedzi i wiele razy zmieni zdanie. A jak już dojdzie do kresu swoich możliwości to powie dokładnie to samo co pogrubiłem.

Ludzie łatwo dają sie omamić gdy ktoś mówi im tzw. prawde. "Prawda" to słowo marketingowe aby łatwiej można było wcisnąć ludziom kłamstwo (czasami samemu sie można tak omamić, tak robią racjonaliści i osoby umysłowo chore). Można co najwyżej wierzyć, nie wiedzieć. Znaczy wiara jest wszystkim na czym budujemy świat, dlatego ma tak wielką siłe.

[Dekstrometorfan a energia pola]
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
jogurt pisze:
Kłopot nie kłopot, nie można tego wykluczyć. Rzeczywistość jest niepewna bo jej nie znasz. Być może istnieje byt tzw. Jesustussin, a ja nawet jestem pewien że jest bo o nim gadamy. Idea już w samym zarodku jest tworzeniem czegoś w umyśle. Tworzenie czegoś w umyśle to tworzenie czegoś w na szkiełku które dzieli nas od obiektywnego pojmowania rzeczywistości. Zmieniając to szkiełko zmieniamy rzeczywistość (naszą) gdyż nasza rzeczywistość jest abstrakcyjna.
Rozumiem do czego pijesz - że wszystko jest subiektywne, więc jak zmienimy postrzeganie, to zmienia się i rzeczywistość. Ja tam jednak wierzę w rzeczywistość obiektywną - to, że nie mamy do niej dostępu (bo każdy widzi przez swoje 'szkiełko'), to nie znaczy, że ona nie istnieje. Tej obiektywnej, ufam, nie można zmieniać nie podejmując akcji, samym tylko myśleniem.
jogurt pisze:
W obecnym postrzeganiu świata przez fizyke teoretyczną jest miejsce na miliardy mgoących być w sprzeczności ze sobą rzeczywistości. Tzw. światy równoległe. I o tym jest ten temat, dokładniej rzecz biorąc o umiejętności ich tworzenia.
Światy równoległe nie są w sprzeczności ze sobą. Jeśli przyjąć równoległowszechświatową interpretację mechaniki kwantowej by David Deutsch, bo o tym chyba mówisz. Równoległe wszechświaty pojawiają się jako interpretacja funkcji falowej i my nie mamy na nie wpływu. Tylko kolaps funkcji falowej "wybiera" nam wszechświat, w którym egzystujemy. Zatem kot Schroedingera ginie w niektórych światach wcześniej, w niektórych później. W infinitezymalnie małym bąblu przestrzeni fazowej żyje wiecznie.
jogurt pisze:
O tym można pisać i psiać. Jeśli zakładasz że Jesustussin nie istnieje to tworzysz dogmat, jesteś jakby ignorantem, ponieważ nie dopuszczasz do istnienia innych koncepcji niż osiągniecia współczesnej nauki.
Zgoda. Ale przyjmując wszystko na wiarę wpada się w straszne bagno, bo nie można wykluczyć tezy, że naszym życiem steruje różowy słoń balansujący na pierścieniach Saturna...
jogurt pisze:
To oznacza, że to samo myślałbyś w średniowieczu o kimś kto by ci mówił że ziemia krąży wokół słońca.
Obawiam się, że tak.
jogurt pisze:
A ja uważam, że postęp nauki jest wyrazem tylko jednego]nie ma rzeczy niemożliwych[/b], bo nauka moim zdaniem ni znajdzie na wszystko nigdy odpowiedzi i wiele razy zmieni zdanie. A jak już dojdzie do kresu swoich możliwości to powie dokładnie to samo co pogrubiłem.
Ja uważam, że są rzeczy niemożliwe, a nauka nie potrafi jednoznacznie stwierdzić, które to rzeczy. Są tylko prawdopodobieństwa - to, że Ziemia kręci się wokół Słońca jest niezwykle prawdopodobne. To, że różowy słoń z Saturna steruje twoim i moim życiem jest niezwykle nieprawdopodobne.

Odbiegliśmy... dalej nie wierzę w Jesustussina :).

[Dekstrometorfan a energia pola]
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
ODPOWIEDZ
Posty: 110 • Strona 7 z 11
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.