Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 7 z 12
  • 655 / 3 / 0
anonymysz2 pisze:
Zmiana trybu życia może pomóc w rzuceniu.. chyba dobrze, że jutro się szkoła zaczyna. Śmieszy mnie opinia ludzi na forum, że chcieliby mieszkać tu gdzie ja mieszkam (chodzi o dostęp do meth) bo nie wiedzą o czym mówią
Czyli południowy zachód Polski należy opuścić w moim przypadku?
Jakoś za blisko mam z jednej strony do Czechów a z drugiej strony nie ważne, z resztą.
Dziś, jest godzina prawie 5 - nie spałem już niemal dwa dni :-/ . Może to było fajne na poczatku, ale kurwa dla mnie to nad ranem jest męczące. Serio kurwa!. Już nawet piję masakryczne ilości wódki by usnąć :-/

Wracając do cytowanej wypowiedzi, zakochałem się w Warszawie, od kiedy tutaj pomieszkuje (może to tylko zauroczenie), ale chÓj z tego, jak cała moja "Zabawa" i ewentualnie może i nawet efektywność delegacyjnej pracy to zasługa tego chÓjstwa.
Ale imprezuje mi się w Wawie zajebiście :-D , tego nie zaprzeczę :-)
Choć może głównie z obcokrajowcami - rodowici jakoś bywają oporni (choć niektórzy jak się ich pozna też są super :-) ).
Może dlatego nie nadaje się do aklimatyzacji w tym mieście. Ale chÓj i tak jest zajebiście :-)
Mimo to, coś
Zaczynam preferować Wawę od rodowitego Krakowa, czy emigracyjno-zarobkowej lokalizacji...

Co do szkodliwości, to po pewnym czasie to ryje psyche jak i inne dragi. W sensie. Wiesz, że jak schodzi to trzeba znowu zajebać sztukę i znowu to samo... kurwa ta powtarzalność. To męczy psychikę. Przynajmniej u mnie. Jeszcze nie zaćpam a już myślę o kolejnym hicie :/
Szukam żony wśród polskich farmaceutek lub ukraińskich prostytutek.
  • 42 / / 0
Nie kumam zapijania się żeby zagłuszyć pobudzające działanie meth i zasnąć, to już bym wolała się przemęczyć, w ogóle nigdy nie używałam żadnego usypiacza, uspokajacza żeby zniwelować kris. Biorąc raczej zdajesz sobie sprawę ile mniej więcej cię potrzyma, ja zawsze normalnie trwałam na obrotach do zjazdu który grzecznie i pokornie przebolałam a później fru w pościel i niema mnie dla świata tak góra od 8 w porywach do 20 godzin - zależy od tego jak się balowało... chociaż bywało tak (właściwie to zazwyczaj tak było), że się kryształ skończył a tu trzeba było żyć, mało że zjazd to jeszcze robota... człowiek zeszmacony a tu trzeba coś robić a przynajmniej w miarę przekonująco wyglądać, że tak właśnie jest :blush: ale jak się już zaczęło to nie było tragedii, dało się przeżyć tylko może trochę kiepskawo się ogarniało system %-D W każdym razie podczas pracy na zjeździe za nic w świecie nie mogłam sobie pozwolić na przerwę bo zwiecha łapała nieziemska a wyglądało to dość chujowo %-D

W ogóle ładna lipa, sprawdziłam sobie kiedy ostatni raz miałam styczność z meth i było to... ledwo 3 miesiące, czemu mi się wydaje, że już z pół roku minęło :huh: :'( eh no... no cóż zrobić, czas jest wredny, robi na złość. Przynajmniej drugie tyle zanim się znów spotkamy o ile w ogóle się spotkamy %-D w sumie to tak pierwsze 2-3 tygodnie tęskniłam strasznie, ale później już jakoś się pogodziłam z decyzją własnego rozsądku o konkretniejszej przerwie a było to o tyle trudne, że musiałam powiedzieć good bye towarzystwu z którym się związałam (co biorąc meth zawsze w tym samym towarzystwie jest banalnie proste, meth zbliża ludzi :P do jakiegoś czasu...). W każdym razie wspomnienia mam przednie i niech tak zostanie :-D
  • 655 / 3 / 0
AliceInChains pisze:
że się kryształ skończył a tu trzeba było żyć, mało że zjazd to jeszcze robota... człowiek zeszmacony a tu trzeba coś robić a przynajmniej w miarę przekonująco wyglądać, że tak właśnie jest :blush: ale jak się już zaczęło to nie było tragedii, dało się przeżyć tylko może trochę kiepskawo się ogarniało system %-D
No kurwa u mnie jest ostatnio trochę chÓjowo. Tak się do tego gówna przyzwyczaiłem, że jak niucham, czy coś to od razu myślę co będę robił na następnej dawce :nuts: .
Uczucie zeszmacenia po dobrze znam :rolleyes: :-/ Ale mimo to, myśl, co będę robił jak się dostanę pod szpony kryształu jeszcze raz nie działa na mnie wówczas tak łatwo jak ze zdania pierwszego :/
AliceInChains pisze:
czemu mi się wydaje, że już z pół roku minęło :huh: :'( eh no... no cóż zrobić, czas jest wredny, robi na złość.
Nie , nie jest wredny. Po prostu jest taki jaki jest. Ja też jestem wjebany i to chyba gorzej, bo jak mi się uda zrobić jakimś cudem sennym, myślę przed snem o tym jak zajebiste, będzie, odpowiednio administracyjne podane, wejście... i co mogę później dokonać ( i paradoksalnie to mnie uspokaja - te fantazje, marzenia, urojenia może nawet!)
A wracając do początku...
AliceInChains pisze:
Nie kumam zapijania się żeby zagłuszyć pobudzające działanie meth i zasnąć, to już bym wolała się przemęczyć, w ogóle nigdy nie używałam żadnego usypiacza, uspokajacza żeby zniwelować kris.
Bo chyba na tym polega moje wjebanie. Choć wiem, że nie robi mi frajdy nie spanie paru nocy, to wpierdalam ten syf.
Lubiłem spać.
Ale powiem odkryłem nowy mix. Bo upić się na tym shit`cie jest ciężko, to upić się ostro przed spożyciem mety, ale to ostro i potem wiadomo co i jak.
Ale nikogo nie zachęcam, bynajmniej :)
Szukam żony wśród polskich farmaceutek lub ukraińskich prostytutek.
  • 42 / / 0
Jestem upośledzona jeśli chodzi cytowanie więc nie odpowiem tak ładnie na post powyższy :cheesy:
A jak ci się już zdarzy spać to śni ci się może kryształ :cheesy: ? Bo ja to miałam nagminnie, po dniu przerwy jak już przetrwałam zjazd i w miarę normalnie poszłam spać oczywiście musiała mi się meth przyśnić. Mało kiedy pamiętam żeby coś mi się śniło ale ten motyw nigdy mnie nie zawodził %-D Ah ta podświadomość.

alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
  • 655 / 3 / 0
AliceInChains pisze:
Alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
Nie wiem czy to kwestia tolerki, ale po ostatnim tygodniu przyznam Ci rację :scared: :nuts:
Szukam żony wśród polskich farmaceutek lub ukraińskich prostytutek.
  • 216 / 6 / 0
AliceInChains pisze:
Alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
przyjemnie i efekciarsko
(pod względem zmiany samopoczucia w kierunku drugiej skrajności)
zgodzisz się? %-D %-D %-D
  • 42 / / 0
jaś pisze:
AliceInChains pisze:
Alkohol + meth? Jak byłam trochu pod wpływem % i zarzuciłam meth to mnie momentalnie otrzeźwiło :-D
przyjemnie i efekciarsko
(pod względem zmiany samopoczucia w kierunku drugiej skrajności)
zgodzisz się? %-D %-D %-D
nie pamiętam :cheesy:
Znaczy się generalnie tak, nie da się ukryć.
Chyba, że zdarzy ci się ze stanu napierdolenia wrócić do szarej rzeczywistości, wtedy można się spierać co lepsze :-D

--
Jakieś 9 miesięcy przerwy za mną, jak to się stało :cheesy:
Zasłużyłam na nagrodę :blush:


:diabolic:
  • 3523 / 54 / 0
Jeśli chodzi o szkodliwość met to zastanawiam się skąd się bierze meth face ? Co takiego dzieje się w organizmie biorących, że wyglądają tak jak wyglądają.Wszyscy jak jedna rodzina %-D Dieta ? Niewyspanie ?
  • 762 / 37 / 0
Raczej dieta , bo gdy nie możesz spać, Twój metabolizm nie zwalnia i szybciej chudniesz ('o')
  • 3523 / 54 / 0
No ale jeść się nie chce chyba po wszystkich stymulantach a jednak użytkownicy meth mają ten jeden jedyny wyraz twarzy wspólny
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 7 z 12
Newsy
[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.