mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Tylko bardziej mnie interesuje ta druga sprawa, po pół godziny czy max godzinie może, w ogóle wszystko ustało. Ani nodow ani rzygania, PRAWIE jakbym nalokson wział.
No kurwa jak to możliwe, taka dawka majki, IV, 0 jakiegokolwiek wejścia, po 2h zaczynam dopiero cokolwiek poczuwać (z efektów, nie z wjazdu), po 3 czuję się jakbym wpierdolił 2x tyle co wpierdoliłem, a po 30-40min dalej wszystko mija.
No i jak mówiłem wcześniej, jak chuj chujem było w kabel i jak chuj chujem mam idealną tolerkę pod to.
Jak powstrzymać te nody (tylko nie kawa) bo jak mam zdychac to lepiej nie we śnie
w zyciu 3cmc. Góra 50mg, smieszna ilosc, raczej chcialem przeprowadzic probe niz jakies efekty uzyskac. Do tego troche wódy. Ale stalo sie tak ze mialem grubą faze calkiem przyjemną, a teraz, 12 godizn pozniej, po totalnie nieprzespanej nocy, serce napierdala jak pojebane. wzialem Xanaxu 1 mg juz i slabe efekty, wiec to chyba nie nerwicowe a faktyczne dzialanie specyfiku. Nie rozumiem jakim cudem po takim czasie i w takiej ilosci? Jakies pomysly co robic, bo robi sie nieprzyjemnie... ciagle przyspieszm chyba
Pewnie tu nie można pisać ale może nie dostanę bana, jak powiem tylko, że to stosunkowo nowy vendor z nazwą zaczynającą się od tej samej litery, co część ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. A sam towar z kolei ma nazwę zaczynającą się o literę wcześniej w alfabecie.
Co do tego walenia serca, to ja wtedy łykam jakieś benzo. Ale rada z przedzwonieniem do kogoś, jest bardzo dobra, uważam.
17 stycznia 2018Herezjarcha pisze: zarzucilem wczoraj pierwszy raz
w zyciu 3cmc. Góra 50mg, smieszna ilosc, raczej chcialem przeprowadzic probe niz jakies efekty uzyskac. Do tego troche wódy. Ale stalo sie tak ze mialem grubą faze calkiem przyjemną, a teraz, 12 godizn pozniej, po totalnie nieprzespanej nocy, serce napierdala jak pojebane. wzialem Xanaxu 1 mg juz i slabe efekty, wiec to chyba nie nerwicowe a faktyczne dzialanie specyfiku. Nie rozumiem jakim cudem po takim czasie i w takiej ilosci? Jakies pomysly co robic, bo robi sie nieprzyjemnie... ciagle przyspieszm chyba
Pozdrawiam i życzę zdrowia.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
