"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
To znów schodzi około 1 tabs na cały dzień, sniffujac, jedząc, lubię zrobić na peaku po podaniu P.O sniffa, znacząco podbija fazke :)
Dzisiaj 200mg tramalu, 25mg oxy, 225 pręgi, 5 Roleczki, to będzie udany dzień, pozdro wszystkim :)
W 80 dolorków otoczka schodzi pod śliną, rozdrabniają się na jebany pył pod zapalniczką na telefonie czy innej twardej powierzchni (a continy zawsze mi się posklejają) i sniff jest bezproblemowy. A do i.v. robią się identycznie jak OC
OD rulez :P
Faza jest bardzo zadowalająca, wiaodmo opornie zabrać się do czegoś ale jak już człowiek wstanie to się dzieje magia oksy, jestem jeszcze od rana na 300mg pręgi, trochę tramalu do herbaty z 200mg w kroplach i do tego 7.5mg diazepamu żeby ogarnąć trochę głowę, jest naprawde ale potrzebuje przerwy co pierwsze odstawiać, wszystkie rzeczy powyżej biorę prawie codziennie, oksy wpada raz na jakiś czas i jest baja, z drugiej strony wypadałoby wcisnac hamulec, znaleźć jakąś robociznę i zyc .
2. Czy jakbym pokruszył Dolory 80 w pył, i dodał do gotowego liquidu do grzałki z epapierosem to wyszłoby to? W sensie, czy normalnie bym się mógł porobić takimi buchami?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

