Obecnie biorę 300mg trazodonu dziennie. Chciałbym do tego brać 1.2-2.4g piracetamu plus alpha gpc. Czy ma to jakikolwiek sens? Działanie trazodonu mi odpowiada, ale czuje się trochę zbyt uspokojony, moje zdolności umysłowe nie są takie, jak były zanim zacząłem brać trazodon (połowa obecnej dawki).
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Trazodon dostałem bo sam poprosiłem, myślałem że dobrze działa nasennie. Co do trawy to niestety nie dam rady tego rzucić, to jedyne co utrzymuje mnie w ryzach
Jeśli po pierwsze nie przyjmiesz informacji, że trawka to drug. I to jeden z najbardziej ryjących i indukujących choroby psychiczne. Tak, tak, to jest gówno, które cie niszczy, a twoje nałogowe myślenie nie dopuszcza tego do siebie. Sulpiryd ci pomagał, bo odmulał cie z tego badziewia.
Po drugie 1,5 tygodnia - brawo! No po takim czasie to antydepresanty bez kitu chulają jak wichura. Nie chcesz ssri bo dziadostwo w twoim mniemaniu. Ja mogę tylko zgadywać z dużą dozą prawdopodobnieństwa, że twoje kuracje ssri były solidnie podpalone trawką. Dziwne, że źle działały hmmmm...
No ale przecież ty nie ćpasz. Nie, nie. Ty tylko palisz trawkę. Że trawka to nie ćpanie dali ci słowo doktorowie psychiatrii z Hemp Gru i RPK, oraz wujek Marley - takim autorytetom możesz ufać w ciemno.
Możesz żyć dobrze, możesz zmienić swoje życie, dzięki pracy i pomocy farmakologii, ale zanim to nastąpi musisz przestać oszukiwać samego siebie. Przestań z siebie robić durnia, a potem działaj, to nie jest aż takie trudne jak ci sie wydaje. Dasz radę, jeśli tylko zechcesz.
Ja od siebie mogę polecić: http://www.karan.pl/index/?id=90794e3b0 ... 9e977a88ab
Tam pojedziesz, to będziesz musiał bez trawy przeżyć, a i oni tam są przygotowani na objawy odstawienne ze strony pacjentów, więc nic ci nie grozi. Jesteś mężczyzną, to bądź nim, a nie niewolnikiem chemii.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Ale dzięki za rady, mimo niechęći do mnie.
Wiem że nie powinno się jarać dzień w dzień, ale ja po prostu nie potrafię, przyznaje się. Chociaż robię 1-2 dni przerwy w tygodniu i wtedy cały dzień nie pale. Dodajmy też że ja nie pale jakiś ogromnych ilości. Ostatnio 2-3 lufki dziennie, to dosyć mało, w porównaniu do tego ile paliłem kiedyś.
Wydaje mi się że jeśli przestałbym jarać całkowicie wylądowałbym znowu u czubków, choć i tak nie wiem czy tam w tym roku nie zawitam, może i faktycznie to od trawy skoro już nie pije i nie wciągam
Moja poryta bania to jakaś pieprzona karuzela. W jednej chwili (na trzezwo) euforia, radość, humor, chęć do działania, napęd a za pare godzin odwrotnie, dół, zamulenie, wkurwienie, chęć śmierci, autodestrukcji itp i tak w ciągu dnia nawet po pare razy. W dodatku ciągle coś se wkręcam na bani, jakieś paranoje, że ktoś knuje na mój temat itd ale to paru moich ziomków też mówi że to ma, ale oni lecą z fetą a ja już od wielu miesięcy nie.
Ja mówię, tu nie chodzi o niechęć do ciebie, tylko tej iluzji jaką masz w głowie. Wkurwia mnie ona, bo wiem co robi z ludźmi, co robiła i czasem, jak się zagapię, wciąż robi ze mną.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
19 stycznia 2019rooney pisze: depresja, problemy ze snem, gonitwy chujowych mysli, wieczny glod alkoholowy
Plus lęki.
Zielsko będzie tylko wszystko pogłębiać.
Ja bym celował w jakieś SSRI (pewnie sedatywne) plus pregabalina może okazać się przydatna.
Trazodon solo - nie widzę tego - może w parze z SSRI ewentualnie.
Pewnie dostałeś go od lekarza, który nie zna historii Twojej choroby (rodzinny lub nowy psychiatra).
Zresztą 1,5 tygodnia to jest nic i nie powinieneś tego typu leków oceniać po tak krótkim czasie.
Ty lepiej napisz, jaką masz diagnozę z psychiatryka, najlepiej moim zdaniem według ICD-10.
Bo według Twojego opisu zmiany nastroju, to depresja może być tylko wynikiem innego zaburzenia.
Nie bądź też głupi i mów szczerze psychiatrze, że jarasz dzień w dzień i w ogóle o wszystkim mów.
Jak będziesz ukrywać nałogi itp., to źle dobierze leki i będzie kupa.
P.S.: ja po 2 buszkach z lufki zamykam się w sobie, dostaję ataku paniki - dlatego to nie jest "tylko trawka".
Kiedyś poszedłem do takiej lekarki psychiatry prywatnie płacąc grube siano, mówiąc wszystko co do joty jak na spowiedzi... Powiedziałem dokładnie jakiego nie chce leku a ta dokładnie taki ma dała. "Na zaburzenie snu - olanzapina". Nawet nie wykupiłem recepty, kretynka dała mi też chlorprotixen a niby młoda, ogarnięta lekarka...
Ten do którego chodze na NFZ za free, wie że leczyłem się na alkoholizm bo tam uczęszczałem na takową terapie
A i mówił mi ktoś żebym przypomniał sobie od kiedy mam takie duże problemy ze snem. Przypomniałem sobie mniej więcej... Jak nie pykło mi pare miesięcy temu z taką szmatą jedną... chyba wtedy... ale dziś już spałem elegancko, od tygodnia pierwszy raz się wyspałem. 25 mg trazodonu , 75 mg kwetapiny i pare małych buszków. Fajne sny miałem takie wyraziste i mogłem decydować w nich co robię.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
