Oświecenie (albo samourzeczywistnienie, bodhi skr. बोधि, poch. od rdzenia budh "wiedzieć", w stronie biernej "być przebudzonym") – stan umysłu (lub raczej cały szereg stanów), jaki według większości religii i filozofii Wschodu (buddyzm, zen, joga, wedanta, dżinizm, w pewnym sensie taoizm) czasami – lub na trwałe – przytrafia się albo po długotrwałej praktyce medytacyjnej, albo z nagła, bez żadnego przygotowania (spór gradualizmu z subityzmem).
Poszczególne religie, a nawet konkretne szkoły i nauczyciele różnią się poglądami na szczegółowe rodzaje i właściwości oświecenia. Może się to wiązać z dużą subiektywnością samego doznania. Panuje jednak względna zgoda co do najważniejszych jego cech.
Oświecenie jest umiejętnością widzenia świata bez zniekształceń, takiego jakim jest naprawdę, przeżywania życia w jego pełni i chwytania każdej chwili (tzw. ciągła uważność). Oświecenie jest też związane z brakiem przywiązania do jakichkolwiek przyjemności i nałogów, w tym do oceniania sytuacji i innych ludzi oraz emocjonalnego reagowania na ich oceny (tak pozytywne jak i negatywne). Zanika także strach przed śmiercią i lęki. Oświecona osoba posiada wciąż uczucia, tak pozytywne jak i negatywne, jednak wkracza z radością we wszelkie okoliczności życia, nie dzieląc ich na dobre i złe i pozostając w stabilnym stanie harmonii ze światem.
Nie wierzę w oświecenie po dragach. One tylko mogą wskazać właściwą drogę.
Skłonność do autorefleksji (chyba do oświecenia potrzebna) może być skorelowana ze skłonnością do dragów na płaszczyźnie psychopatologicznej.
Depresja to poczucie bezsensu- narkotyki je zagłuszają.
Dalej. Intelekt- w pewnych zaburzeniach umiejętności poznawcze są podkręcone. Chęć do rozwoju? Nowości? Jaknajbardziej.
Stany maniakalne kiedy to wielu myśli i czuje, że dotknęli absolutu moją odbicie w stanie mózgu i są leczone (czyżby przebudzenia samoistne?)
Nie wiem. Myślę.
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
bittersweet pisze:No to lecimy.
Skłonność do autorefleksji (chyba do oświecenia potrzebna) może być skorelowana ze skłonnością do dragów na płaszczyźnie psychopatologicznej.
bittersweet pisze:Depresja to poczucie bezsensu- narkotyki je zagłuszają.
bittersweet pisze:Dalej. Intelekt- w pewnych zaburzeniach umiejętności poznawcze są podkręcone. Chęć do rozwoju? Nowości? Jaknajbardziej.
Ale w jakich zaburzeniach? Podkręcone poznawcze możliwości po kwasie albo grzybach faktycznie sprawiły, że chcę więcej. Mózg dał mi pokaz swoich umiejetności, które teraz chcę rozwijać. Niekoniecznie ćpając. Wiem, że to możliwe bez żadnych kwasów. (A człowiek wykorzystuje 8% mózgu, ciekawe co byśmy mogli gdyby było to te 100%? Swoją drogą po co ewolucja dała nam mózg, którego używamy parę procent? Może kiedyś to potrafiliśmy?)
bittersweet pisze:Stany maniakalne kiedy to wielu myśli i czuje, że dotknęli absolutu moją odbicie w stanie mózgu i są leczone (czyżby przebudzenia samoistne?)
maryuana pisze:A człowiek wykorzystuje 8% mózgu
Naukowiec rozwiewa pojawiające się teorie mówiące o tym, że człowiek wykorzystuje niewielką część swojego mózgu. - Nieprawdą jest, że wykorzystujemy zaledwie 20% możliwości naszego mózgu. Ten mit wziął się stąd, że naukowcy, którzy po raz pierwszy badali elektrodami aktywność komórek mózgu, zauważyli, że co tylko piąta jest w danym momencie aktywna - czyli wysyła informacje do innych komórek - tłumaczy. Nie znaczy to wcale, że w pozostałych, nieaktywnych komórkach nic się nie dzieje. Cały czas przeliczają one impulsy dochodzące podprogowo z innych komórek.
Jedna mucha zajmuje cały nasz mózg
Zdaniem prof. Wróbla, najprawdopodobniej nawet za najdrobniejszy element -
Za to, że widzimy muchę na białej ścianie - odpowiada praca całego mózguProf. Andrzej Wróbel
za to, że widzimy muchę na białej ścianie - odpowiada praca całego mózgu. - Do wykonania zarówno bardzo prostych, jak i trudnych operacji używa on całego swojego potencjału - przekonuje ekspert.
Nie oznacza to jednak - dodaje - że jeśli jakaś część mózgu przestanie działać, człowiek nie będzie mógł funkcjonować. - Można nie mieć nawet 80% mózgu - mówi kierownik Zakładu Neurofizjologii i przytacza znaną z literatury fachowej historię Anglika, który umarł w wieku 26 lat. W miejscu mózgu miał trochę ściśniętej tkanki mózgowej, a resztę stanowił olbrzymi wodniak pod ciśnieniem. Mimo tego Anglik zaczynał robić doktorat. - Jego przykład pokazuje, że nasza wiedza o mózgu jest wciąż w powijakach - dodaje uczony. "
Do autorefleksji, zastanowienia się nad sobą NIE JEST konieczne bycie ućpanym.
Dla mnie głównym pozytywnym aspektem,jest wyluzowanie.Na co dzień,muszę być odpowiedzialny, stonowany i cały czas dźwigać to wszystko na barkach. Nie mogę pozwolić sobie na luz. Efektem tego,jest nawet gdy jest czas luz nie przychodzi bo i tak cały czas człowiek myśli.
Po drugach można się wyluzować, pozytywne myśli sprawiają,że odpoczywasz i chociaż, przez parę godzin możesz zaszaleć.
Empatie też sobie chwale, pozytywne myśli skłaniają mnie do otwartości.
Co jakiś czas taka terapia w innym świecie, sprawia cuda,jak dla mnie.
Kiedyś tego nie doceniałem, brało się żeby się zabawić, ale nie musiałem brać na co dzień,takiej odpowiedzialności jak teraz.
Długo tak nie pociągniesz, a odstawienie może się wiązać z czymś jeszcze gorszym od depresji.
Ale w jakich zaburzeniach?
Ale wyobraziłam sobie sytuację, że dajesz komuś, kto nigdy nie ćpał grzyby, kwas w wielkiej ilości, pewnie by też mu się tak zdało
Dodaty tylko, że ChADowcy chleją i ćpaja na potęgę.
A tak przy okazji, czy mamy jakieś badania mózgu osoby oswieconej, żeby miec skale porównawczą?
Dlaczego o tym pisze- bo relacje wielu chADowców bardzo silnie pokrywaja sie z wyobrażeniami o oświeceniu.
A jeśli Oświecenie tylko nam sie wydaje? Jest zakłóceniem równowagi neuroprzekaźników?
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Co do wyobrażeń o jakimś tam "oświeceniu" to jak tak czytam to brzmi to jak jakaś utopia umysłu, wieczna nirvana a to nie o to chodzi. Nie słowa a czyny. Nie metka(forma) a głębia. A no i mylenie manii (i lub jakichkolwiek zaburzeń psychicznych) z "oświeceniem" jest nieporozumieniem. :)
Nie wiem, nie jestem, nie widziałam.
A jeśli istotę wszechrzeczy poznałeś, to jak było?
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.