Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
Merx raczej się po prostu pomylił, albo nie stosował większych dawek. Nie pamiętam jakie to plastry były. 30ki są? Bo takie coś mi się kojarzy, ale to w 2020r było.
ale co człowiek, to przypadek, po za tym uważam iż nigdy nie obliczysz perfekcyjnie dawki w plastrze.
w sumie, ch*ja tam wiem, bo buprę brałem 8 msc i rzucałem ją tylko raz, nie zamierzam już nigdy wracać do żadnego substytutu opio, bo zarówno z buprą jak i mietkiem mam same negatywne wspomnienia.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
@Merx
Nawet latem żaden problem jak dla mnie. Plastry są albo Melodyn albo Transtec. Melodyn są wodoodporne oraz odporne na pot. Za to Transtec niestety pod prysznic się średnio nadają, dodatkowo powodują u mnie uczulenie (wina kleju). Obecnie używam na zmianę, melodyn mają przewagę ponieważ są mniejsze i tym samym mocując je na klacie trudno je odkleić, zniekształcić, transtec za to są dużo większe i niestety nie lubią potu, wilgoci, wody.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Ale nie wiem jak Twoja przyswajalność podjęzykowa wyglada
Wyjdzie Ci 2 mg
Skrusz to karta i najlepiej sniffem przyjąć
Jak będzie Ci mało spróbuj z 4mg
No nic tu lepszego się nie wymyśli, jeśli IV odpada ;)
Kryształem tabletki i przyjmowałem sniffem. Zacząłem od 1/4 i w przeciągu jednego blistra (jeszcze nie skończony, ale w międzyczasie dostałem transtec) doszedłem do 1/2.
Generalnie przed tym bunorfinem już srogo redukowalem dawki, z tego względu że wiedziałem, że mogę zostać bez czegokolwiek z bupra. Zszedłem do 0.3-0.4 cm skracając o 0.1 co 1-2 dni.
No i muszę powiedzieć, że ten sniff nie spełnia swoich celów - przynajmniej na początku. Mianowicie, wygrzalo mnie i to zdrowo, porównałbym to do oxy p.o. bez tolki. Widząc co się świeci przyjąłem to dwa razy z midazolamem (jakieś 4mg) to wogole orbita, ale akurat miałem możliwość zrobienia sobie prywatnego karnawału przez dwa dni.
Potem juz od 1/3 tabletki z czasem przestawało być tak fajnie, dorzutki nie spełniały swojej roli, ale to zakładam że wtedy przeważało antagonistyczne działanie tej substancji na mi.
Generalnie, jeżeli ktoś chce przyjmować w celach substytucji to sugerował bym omijać sniff.
Dzięki za odpowiedzi, pozdro
26 września 2022alebedziefajnie pisze: Drodzy, z pewnością są tutaj osoby, które przerabiały podobny case.
Na co dzień jestem na 12mg bupry iv (jedyna iniekcja jaka robię od niemal 3 msc). Z małymi wpadkami lecę tak rok, może trochę dłużej.
Wizytę 2 celu otrzymania recki na bunorfin/transtec mam w poniedziałek. Ostatnią "normalną" dawkę puknęłam półtora tygodnia temu. Ostatnie 10 dni brałam 0,75-2mg, na jutro ostatnie 0,75mg.
Co lepsze:
1. PST z randomowego maku (z jakiej ilości? 0,5kg? 0,75kg?)
2. Thiocodin/Antidol, na przykład 300mg w dwóch dawkach?
3. Autostop do Warszawy po 3 pestki H?
Od wielu miesięcy moja sytuacja życiowa się ciągle pogarsza. Nadmiernie, że staram się jak mogę być prawym ćpunem, i idzie to w moim przypadku w stronę dymania mnie w dupę z każdej możliwej strony świata. Jak do tego dojdzie ultraskręt buprowy to skoczę z okna, przysięgam.
Błagam pomóżcie ustalić jak przetrwać do poniedziałku
juz lepiej pestki niech ci ukrainiec pomoze jjak mi tylko nie zapomnij o kwasku bo pestka pojdzie sie jebac!!!!!!!!
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.

