Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 53 z 59
  • 418 / 2 / 0
Pozytywny wpływ= pozytywne wspomnienia na bani :)
  • 8103 / 914 / 0
Mateo017 pisze:
Pozytywny wpływ= pozytywne wspomnienia na bani :)
Dokładnie,zgadzam się w 100 %.Te wspomnienia są niesamowite ,nie znajduję takich słów którymi można to opisać :heart:
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 29 / / 0
UJebany pisze:
Dzięki narkotykom a zwłaszcza DXM zacząłem inaczej patrzeć na świat.Dostrzegam teraz więcej oraz potrafię więcej zrozumieć.Zrozumiałem co w życiu jest ważne.Przestałem pić alkohol a zwłaszcza tą niszczycielską wódkę.Oczywiście narkotyki dostarczyły mi wiele nie zapomnianych przeżyć i miliony wspomnień :).
I love drugs :heart:
ale DXM to najwyżej skok z larwy w poczwarkę
A mogłeś mieć piękne skrzydła!
  • 80 / 2 / 0
Dostrzeganie schematów zachowań najbliższych osób
uświadomienie sobie swojego statusu społecznego
minimalnie większa otwartość na ludzi
zainteresowanie się swoim zdrowiem - choć to może być równocześnie negatywny.
  • 200 / 3 / 0
Gdyby nie narkotyki, dziś pewnie byłbym wzorowym niczego nie świadomym obywatelem, pracującym na PKB. Swój światopogląd budowałbym na bazie tego co pokazują w TVN24, nawet przez chwilę nie zastanawiając się nad tym jak to jest na prawdę. Główną wartościa byłyby dla mnie pieniądze, których posiadanie dawałoby mi sztuczne poczucie szczęścia. Sądziłbym, że jestem panem życia, by ostatecznie na lożu śmierci uświadomić sobie, że to wszystko to huj. Na całe szczęście narkotyki mnie uratowały. Pozwoliły uwolnić się w tej iluzji i dostrzec groteskowość własnego życia. Pomogły mi uświadomić sobie, co tak na prawdę w życiu jest ważne, pchnęły mnie na ściekę duchowego rozwoju, którą podążam po dziś dzień. Konsekwencją tego jest poczucie samotności dlatego miło, że są tutaj inni ludzie, którzy odkryli prawdę.
  • 8103 / 914 / 0
ale DXM to najwyżej skok z larwy w poczwarkę
A mogłeś mieć piękne skrzydła!
Nie ważny narkotyk tylko to co dzięki niemu odkrywamy,to jak na nas działa i co ćpając potrafimy dostrzec nowego.
Piękny skrzydła jeszcze wyrosną :-)
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 477 / 18 / 0
Wiadomo, że na dłuższy okres czasu trudno się doszukiwać plusów, przynajmniej u większości osób tak jak i u mnie. Na krótki czas udało mi się zagłuszyć problemy, które mnie dręczyły i nie dawały żyć i z powodu, których sięgnąłem po narkotyki. Drugi plus to pewnego rodzaju odporność psychiczna. Potrafię mieć wyjebane na sprawy, które kiedyś nie dawały by mi spokoju. Przykładowo kiedyś każde pismo z policji/prokuratury/sądu wywoływało u mnie "skok" żołądka do serca, ogólnie rzecz biorąc tzw. obesranie. Teraz to po prostu kolejny list z kolejnym terminem, gdzie kiedyś tam muszę się stawić.



Jeszcze chciałbym wymienić pojedyncze sytuacje, które miały duży wpływ na fascynacje substancjami psychoaktywnymi. Były to przemiłe przeżycia i nigdy ich nie zapomnę. Nigdy nie umiałem tak po prostu zagadać do dziewczyny. Od zawsze byłem bardzo nieśmiały, a w stosunku do kobiet to czasami przybierało mógłbym określić chorobliwą nieśmiałość. Zawsze chciałem, marzyłem, ale nigdy się nie odważyłem. Później zawsze się o to obwiniałem.
Pierwszy raz zagadałem tak po prostu, kiedy byłem na koncercie Iron Maiden i było to po miksie alko+THC(duża ilość). Później gorące pocałunki(też pierwsze w życiu), przytulanie i podejrzewam, że byłoby coś więcej, ale ja po prostu nie byłem na to gotowy. Dla niektórych może to być dziwne, ale pomyślcie - pierwszy jakikolwiek kontakt fizyczne z płcią przeciwną - pozytywnych wrażeń starczyło jeszcze na kilka dni. Normalnie to uczucie mógłbym nazwać naturalnym narkotykiem.
No, a później kolejne zaczepianie jeszcze kilku dziewczyn, tak o jakiś szczegół, a potem kręcenie głębszej bajery - no, ale zawsze byłem naćpany. Pomagała mi amfetamina+alkohol lub alprazolam solo w 2x większej dawce niż normalnie.
Tego nie żałuję i za to dziękuje narkotykom. Teraz kiedy zrobiłem już pierwsze kroki "na fazie", jest mi dużo łatwiej na trzeźwo. No, ale jak zapomnieć o narkotykach, kiedy kojarzą mi się z najprzyjemniejszymi chwilami w życiu? Ja naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy są zdrowi psychicznie, nie mają problemów czy to zdrowotnych czy finansowych i także innych, a mimo to szukają wrażeń...
"Ukryta twarz oznacza, że wiesz
Coś z czym nikt nie godzi się..."
  • 7 / / 0
pozytywny wpływ to na pewno poznanie siebie, ja osobiscie poznałam wielu spoko ludzi, no i wspomnienia. a takze w moim przypadku łatwiej było sie uczyć/sprzątac jak sobie myslałam, że w nagrode sobie skrece wąsika albo jebne kode
Uwaga! Użytkownik awake_death nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 72 / / 0
Ja czuję się trochę bardziej świadoma. Tego, że nie zawsze coś wygląda tak, jak widzą to wszyscy inni. Odkrycie, że narkotyki to nie jest największe zło tego świata a jedna dawka czegokolwiek wcale nie uzależnia cię do końca życia, skłoniło mnie do zastanowienia się nad tym, czy inne tematy nie są równie przekłamane w społecznej świadomości.

A poza tym chyba trochę wyluzowałam. Miałam raz bad tripa po jakimś syfie z dopalaczy, takiego że byłam pewna że umieram, a umierałam wielokrotnie, bo się w ogóle zapętliłam xD. W porównaniu z uczuciem, że zaraz się umiera, kapa ze sprawdzianu nie jest niczym strasznym.
  • 49 / / 0
Zmieniłem nastawienie do ludzi, stałem się bardziej tolerancyjny odnośnie innych wyznań religijnych, upodobań sexualnych czy pochodzenia etnicznego. Poznałem wiele kobiet, których na trzeźwo bym nie zagadał samemu. Poszerzyłem swoją wyobraźnię i kreatywność, która nie tylko podczas fazy się objawia. Ale mimo to więcej negatywów dostałem przez ćpanie niż pozytywów od życia.
Popadając w skrajności, nie zapomnę o rodzinie i ich miłości. Popadając w rutynę, nie przemienię się w padlinę. Wybijając się ponad wszystko, pamiętam o tych co nisko. Spadając w społeczne niziny, wymyśle alternatywne rozkminy
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 53 z 59
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.

[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.