Mateo017 pisze:Pozytywny wpływ= pozytywne wspomnienia na bani :)
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
UJebany pisze:Dzięki narkotykom a zwłaszcza DXM zacząłem inaczej patrzeć na świat.Dostrzegam teraz więcej oraz potrafię więcej zrozumieć.Zrozumiałem co w życiu jest ważne.Przestałem pić alkohol a zwłaszcza tą niszczycielską wódkę.Oczywiście narkotyki dostarczyły mi wiele nie zapomnianych przeżyć i miliony wspomnień :).
I love drugs
A mogłeś mieć piękne skrzydła!
uświadomienie sobie swojego statusu społecznego
minimalnie większa otwartość na ludzi
zainteresowanie się swoim zdrowiem - choć to może być równocześnie negatywny.
ale DXM to najwyżej skok z larwy w poczwarkę
A mogłeś mieć piękne skrzydła!
Piękny skrzydła jeszcze wyrosną :-)
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Jeszcze chciałbym wymienić pojedyncze sytuacje, które miały duży wpływ na fascynacje substancjami psychoaktywnymi. Były to przemiłe przeżycia i nigdy ich nie zapomnę. Nigdy nie umiałem tak po prostu zagadać do dziewczyny. Od zawsze byłem bardzo nieśmiały, a w stosunku do kobiet to czasami przybierało mógłbym określić chorobliwą nieśmiałość. Zawsze chciałem, marzyłem, ale nigdy się nie odważyłem. Później zawsze się o to obwiniałem.
Pierwszy raz zagadałem tak po prostu, kiedy byłem na koncercie Iron Maiden i było to po miksie alko+THC(duża ilość). Później gorące pocałunki(też pierwsze w życiu), przytulanie i podejrzewam, że byłoby coś więcej, ale ja po prostu nie byłem na to gotowy. Dla niektórych może to być dziwne, ale pomyślcie - pierwszy jakikolwiek kontakt fizyczne z płcią przeciwną - pozytywnych wrażeń starczyło jeszcze na kilka dni. Normalnie to uczucie mógłbym nazwać naturalnym narkotykiem.
No, a później kolejne zaczepianie jeszcze kilku dziewczyn, tak o jakiś szczegół, a potem kręcenie głębszej bajery - no, ale zawsze byłem naćpany. Pomagała mi amfetamina+alkohol lub alprazolam solo w 2x większej dawce niż normalnie.
Tego nie żałuję i za to dziękuje narkotykom. Teraz kiedy zrobiłem już pierwsze kroki "na fazie", jest mi dużo łatwiej na trzeźwo. No, ale jak zapomnieć o narkotykach, kiedy kojarzą mi się z najprzyjemniejszymi chwilami w życiu? Ja naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy są zdrowi psychicznie, nie mają problemów czy to zdrowotnych czy finansowych i także innych, a mimo to szukają wrażeń...
Coś z czym nikt nie godzi się..."
A poza tym chyba trochę wyluzowałam. Miałam raz bad tripa po jakimś syfie z dopalaczy, takiego że byłam pewna że umieram, a umierałam wielokrotnie, bo się w ogóle zapętliłam xD. W porównaniu z uczuciem, że zaraz się umiera, kapa ze sprawdzianu nie jest niczym strasznym.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.