ODPOWIEDZ
Posty: 189 • Strona 6 z 19
  • 12717 / 2460 / 0
Dziś zrobiłem desant z 4 roślinkami do nowych domów. Po drodze reklamówkę z kubeczkami schowałem w krzakach i kupiłem 4 przezroczyste donice z takim mega podziurawionym dnem, ale tak, że nawet mały ślimak nie przejdzie. Oczywiście kupiłem z myślą o ochronie przed czynnikami zewnętrznymi.
Soli też użyję, bo te osłonki są przewidziane tylko na kilka dni (max we wtorek je zdejmę).

Pogoda na przesadzanie trafiła się idealna. Pierwsza połowa dnia (kiedy przesadzałem) była pochmurna z chwilowym, lekkim deszczem. Po 14 wyszło słońce i jest na zmianę z chmurami, a temperatura w cieniu tylko lekko powyżej 20 C.

Przesadzałem dokładnie tak, jak ostatnio auto Grapefruit. Mam nadzieję, że nie naruszyłem korzonka (powinien być jeszcze mały, a ja działałem tuż przy dnie / ściankach). Ziemia z kubeczków trafiła w niezmienionym kształcie do wszystkich 4 donic. Wodę lekko doprawiłem siarczanem Magnezu. W ogóle użyłem jej bardzo mało, bo ziemia była wilgotna.
W przezroczystych donicach zrobiłem jeszcze tak z 15 małych dziurek średnicy max 5mm. Nie chcę tam za dużej wilgotności, choć maleństwa podobno lubią ją mieć wyższą. Ziemia będzie parować, co na pewno ją podniesie.
2 fast versiony trafiły do takich ok 1.5-2 L doniczek, a automaty do dużych (nie planuję ich już przesadzać). FV trzeba będzie przesadzić za ok 3 tygodnie, ale to akurat "dobry" problem...

Na starym poletku (gdzie uprawiałem dotychczas 2 sezony z rzędu) wyzbierałem wszystkie ślimaki i postawiłem 2 fast versiony. Automaty są w innym miejscu wraz z ES x C99.
Na starym poletku, którego nie odwiedzałem już kilka tygodni, wiklina wdarła się błyskawicznie. Powycinałem z brzegów, a gałęzie porozrzucałem po bokach. Mimo, że byłem tam już pewnie ze 100 razy, to wciąż czasem mam kłopoty z jego lokalizacją. Jest mega dobrze zamaskowany i niedostępny. Nagromadziło się tam od dużo gałęzi ścinanych na przestrzeni tych ostatnich lat.

Generalnie bardzo bym chciał, by choć 2 sztuki przetrwały z tych nowo posadzonych. Oczywiście zakładając, że ES x C99 nic nie zje. On robi się już coraz mocniejszy i za jakieś 10 dni będzie już dużo mniej podatny na zjedzenie. Jutro planuję zasolić nieco wokół donic, bo do połowy przyszłego tygodnia ma być bez deszczu. Żeby tylko była sól w Żabce...

ES x C99 jest lekko przelany, ale po tym co było w czwartek cudem jest, że wciąż rośnie. Jest w niewielkiej donicy więc ziemia szybko wyschnie. W połowie przyszłego tygodnia planuję zacząć go karmić tak 1/3 dawki Biohumusa do zielonych. Jeśli nic go nie zje, to on ma jeszcze potencjał na bardzo przyzwoity rozmiar. Reszta będzie raczej kompaktowa (co akurat mi pasuje).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12717 / 2460 / 0
Dziś pogoda niemal doskonała (dla maluchów). Nie ma dużej lampy (25 C) i jest bardzo słonecznie.
Idąc na spot miałem dobre przeczucie i po drodze kupiłem kilo soli za 89 groszy (że ja na to wcześniej nie wpadłem razem z plastikowymi doniczkami jako osłona.... człowiek uczy się na swoich błędach całe życie).

Wszystkie 4 sadzonki żyją i rozwinęły się od wczoraj. Widać było w 3 donicach ślady po ślimakach - kołowały wokół osłonek nie mogąc wejść. Potem znalazłem (chyba) je pod kamieniami tuż obok. Zrobiłem w paczce z solą małą dziurkę, rozłożyłem pocięty worek na śmieci / reklamówkę na kamieniach i zacząłem sypać solidnie wokół doniczek. Doniczki stoją na kamieniach, żeby przypadkiem nie zasysały solanki po deszczu.
Nie jestem sadystycznym typem, ale musiałem dojebać ślimakom za to, co wyprawiają w tym sezonie. Znalezione sztuki posypałem solą i umarły chyba w minutę. Następnie znalazłem więcej ślimaków i ustawiłem tuż przy truchłach. Zaczęły je wpier**ać kanibale jedne, więc też dostały solą.
Generalnie do pierwszego deszczu żaden ślimak nie zbliży się nawet do roślinek (czyli do połowy tygodnia).

W plastikowych osłonkach zrobiłem jeszcze więcej dziurek (w tym wyciąłem po 4 ząbki w suficie), powiększyłem kilka istniejących oraz ścianki chusteczkami. Niestety dość szybko znowu zaparowały, ale to nie powinien być problem. Docelowo znikną za 2-3 dni (a na pewno wytnę dach).

ES x C99 wyglądał dziś zajebiście, choć wczoraj był lekko przelany po nawałnicy. Nawilżyłem tylko spryskiwaczem ziemię 4 sadzonkom. Planuję być tam jutro / pojutrze, żeby trzymać rękę na pulsie. Kolejnego podejścia już nie będzie i co zostanie, to zostanie. Ostatnia pestka mimo, że się otworzyła nie chce ruszyć. wycisnąłem ją delikatnie (na tyle, na ile mogłem), coś tam wyszło i wylądowało w kubeczku. Raczej na pewno nic już z tego nie będzie, choć poczekam ze 2 dni.
Myślę, że ES x C99 może dostać 1/3 dawki Biohumusa jeszcze przed weekendem.
Za jakieś 2 tygodnia wypadałoby go przesadzić. Przeglądałem swoje ostatnie 2 fotorelacji z uwzględnieniem terminów wyjścia z ziemi i myślę, że na tą sztukę będę potrzebował czegoś wielkości wielkości wiadra.
Te małe powinny dać radę skończyć albo w tym, w czym je posadziłem, lub w ok 15-20 L.
Zamierzam wybrać tym razem pojemniki z materiały, lub air pot. Ktoś ma z tym doświadczenie na outdoorze i może poradzić?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 54 / 8 / 0
Ale szkoda tego criticala ja jebie, bo chcialem zobaczyc jak sobie radzi na dworzu (chcialem go miec za rok) a powinien wysmienicie bo szybko kwitnie ale chcialem jeszcze potwierdzenia i chuj zesralo sie :///
  • 12717 / 2460 / 0
Też mi go szkoda, bo szedł jak burza. Był w wieku tego ES x C99, ale rozwijał się lepiej.

Teraz przynajmniej wiem, że nie można liczyć na szczęście, choć nawet gdybym go osłonił, to grad i tak by go dojebał. Na outdoorze nie ma się wpływu na wiele czynników.
  • 12717 / 2460 / 0
Dziś pogoda 9 /10, a jutro ma być jeszcze lepie. Długoterminowa na lipiec nie wygląda najlepiej, ale z doświadczenia wiem, że zdąży się jeszcze zmienić ze 4 razy.
Nie przypominam sobie odkąd uprawiam słabego lipca. Maj to była loteria, czerwiec zwykle dobry, ale nie cały, ale lipiec zawsze zajebisty.

Byłem dziś na spocie napoić nieco dziewczyny, bo wczoraj dosłownie zwilżyłem im ziemię.
Miały już z grubsza sucho, ale na wszystkie poszedł jakieś 1.2 L wody. Dałem jednak najstarszej sztuce popróbować Biohumus'a w dawce 1 nakrętka na ok 700 ml wody (pełna to 4 nakrętki na litr). Ma 14 dni i z tego co pamiętam, z takie zaczynałem już karmić. Teraz na fotce wypatrzyłem, że na 1 listku 1 ząbek jest charakterystyczny dla przelania. Nie jest to raczej nic poważnego i mam nadzieję, że te ok 150 ml wody dzisiaj nie pogorszy sytuacji. Jutro lampa, to ziemia podeschnie.

3 sadzonki na pewno się przyjęły, bo podrosły i listki sterczały mocno ku słońce. Małą niewiadomą jest najmniejszy auto Black Mazar. Wyraźnie odstaje od reszty i nie widzę wyraźnego progresu. Być może się ma stres po przesadzeniu, lub miał zbyt mokro (wsadziłem go do dużej donicy po Crititalu, którego dojebał grad). Zwilżyłem mu tylko ziemię, bo jutro się nie wybieram, a ma być konkretny upał. Jest zielony i stoi więc szanse na przeżycie są (a zależy mi na nim).
W związku z nim i faktem, że pozostałe sadzonki rosną dużo lepiej, zrobiłem jeszcze kilka dziurek w ich osłonach i u 2 największych sztuk uciąłem dużą dziurę na daszku. Za kilka dni mogą już pukać w sufit.
A obok nich jest nasolone, że póki co nie ma mowy, by wdarł się tam jakiś ślimak. Przy najbliższej okazji jeszcze poprawię. Niech miejsce nasiąknie solą ile się da. Tani sposób na barierę nie do przejścia (89 groszy za kilogram).

Generalnie jestem przygotowany na to, że ten auto Black Mazar może paść, lub być mega karzełkiem, ale liczyłem się ze stratami i pozostanie z 4 sztukami (w tym 3 sezony) to i tak więcej, niż potrzebuję.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12717 / 2460 / 0
Dobrej pogody ciąg dalszy, choć popołudniu zbierało się na konkretną burzę. Udałem się zatem na spot celem zabezpieczenia osłonek kamieniami oraz oczywiście ciekawości, co tam u nich. Swoją drogą przez to maszerowanie schudłem 2 kg.

ES x C99 ma kolejny ząbek z oznaką przelania, ale jutro ziemia będzie już sucha. Dziś wprawdzie popadało, ale nie na tyle, by konkretnie znowu go podlać. Poza tym rozwija się dobrze i za jakieś 7-14 dni trafi do docelowego pojemnika. Przelanie nie wygląda na duże. Przy najbliższej okazji wydłubię trochę dziurek w jego doniczce - żałuję, że wcześniej tym nie pomyślałem. Będzie taki "mini bieda air pot" (i tak też zrobię z innymi).

3 z 4 sadzonek już powoli dorasta do tego, by zdjąć im te osłonki. Auto Black mazar będzie raczej karłem, bo w porównaniu do nich jest mocno zacofany. Szkoda trochę, ale i tak będę go utrzymywał przy życiu.

Jutro jeszcze zajebista pogoda i niestety potem słabiej. Ciekawy też jestem, kiedy ten fast OG Kush może się wyrobić. Producent (Big Seedbank z Hiszpanii) podaje koniec września, czyli u nas trzeba dodać ze 2 tygodnie.
Rozglądam się też za jakimś "specjalistycznym" i niedrogim nawozem na wegetację (póki co). W ogóle zastanawiam się, czy nie użyć 2 nawozów na weg - coś na początek i coś na pełne pierdolnięcie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12717 / 2460 / 0
Kolejny upalny i nieco burzowy dzień. Spadło niewiele deszczu, ale pewnie rozmyło sól, której dziś dosypałem kolejny kilogram. Niemniej ziemia powinna być mocno solą nasiąknięta i może to odstraszy te jebane ślimaki...

Dziś oczywiście byłem na spocie i wszystko w sumie gra. Fast Caramel OG trochę mi się wyciągnął w porównaniu do innych, ale rozwinięty jest podobnie. Być może to kwestia osłonki (i wilgoci), a może faktu, że mógł nie mieć słońca we wczesnych godzinach porannych. Przestawiłem doniczkę w nieco lepsze miejsce i złamałem kilka długich gałązek wikliny.

We wszystkich doniczkach zrobiłem po 3 dziurki średnicy 0.5 cm tuż przy dnie. Czy coś to da, nie mam pojęcia. Oczywiście nie polewam im już, bo z każdą wizytą ziemia jest jeszcze nieco wilgotna, a chce ją wysuszyć.

ES x C99 nie pokazał nowych objawów przelania (ziemię miał już podsuszoną) i nabrał zajebiście soczystej zieleni po pierwszym karmieniu. W porównaniu do sadzonek ta zieleń jest o niebo mocniejsza. Chyba za kilka dni zrobię eksperyment i jednego OG poczęstuję 1/4 dawki Biohumusa.

Obciąłem też osłonkom jakieś 30% góry, bo rośliny zwyczajnie podrosły. Nie chciałem też trzymać ich za długo w podwyższonej wilgotności i bez pewnie żadnej wentylacji (to swoją drogą wydaje się być możliwy powód wyciągania się, albo coś mi się pomieszało). Teraz są zwyczajnie otoczone walcem podziurawionym jak durszlak. Za 2 dni i to pozdejmuję.

Auto Black Mazar wyglądał dziś jakby nieco większy, ale jestem już niemal pewny, że on będzie miniaturką. Ma rozmiar, jakby wyszedł z ziemi 2 dni temu... Jeśli za kilka dni sytuacja się nie zmieni, to nie będę go jednak trzymał przy życiu.
Zostaną 4 sztuki czyli przyzwoite minimum "bezpieczeństwa". ES x C99 jest już w zasadzie nie do zajechania (pomijając jakieś moje rażące błędy, czy ekstremalną pogodę), a pozostałe 3 w połowie przyszłego tygodnia również będą jednym liściem w tym stadium.

W weekend będę miał czas, to przejrzę ofertę nawozów i pewnie coś zamówię. Moja ziemia chyba nie ma w sobie nawozu i czas już teraz o tym myśleć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12717 / 2460 / 0
Dziś popadało dość solidnie i jak byłem biegać, to widziałem, że poziom wody się podniósł.
ES x C99 oraz 2 automaty są w miejscu niebezpiecznie blisko potencjalnego przecieku. Tego pierwszego umieściłem wprawdzie między 2 kamieniami (nie ma kontaktu z podłożem), ale nie mam pojęcia, dokąd mogła dojść woda i jak głęboka.
Jutro postaram się wbić i sprawdzić, co jest grane. Podczas biegania już miałem wbijać, ale to by pewnie skończyło się kompletnym przemoczeniem, bo nurt był mętny i wartki. A nawet jeśli bym jakoś przeszedł, to wbić tam po deszczu bez przemoczenia ubrać oraz przyklejonych do nich dziesiątków takich małych zielonych kuleczek (nie wiem, jak się to nazywa), nie ma opcji.
Jeśli ten ES x C99 mi padnie, to załamka...

fast OG Kush i fast Caramel OG są w sprawdzonym i bezpiecznym miejscu. No ale ślimaki pewnie gromadą wyszły na żer, a w tym sezonie zjedzone było tam wszystko, co posadziłem. Po soli pozostało już pewnie wspomnienie i piździelce mogą wkroczyć do akcji.
Generalnie same problemy z tym outdoorem... Paradoksalnie z sezonu na sezon robi się trudniej. Za pierwszym razem wsadziłem do zrytej patykiem ziemi 4 pestki z palenia i wyszły 4 krzaki bez żadnych problemów. Bez żadnej wiedzy i doświadczenia. To kwestia zmiany spota - coś za coś.
  • 3 / / 0
Jezeli chodzi o slimaki to moge polecic snacol takie niebieskie granulki od firmy bros na poczatku podchodzilem sceptycznie ale jak zauwazylem ze pod krzakami zaczely sie gromadzic puste muszle a liscie byly w lepszym stanie to sie przekonalem, dodatkowo jak widze ze laza jeszcze jakies to sypiac saletre w granulkach tez sypie kutasom po oczach az sie pienią xD dla mnie chyba taka metoda poki co sprawdza sie najlepiej, choc jak jest mokry spot i duza trawa jak jeden z moich to ciezko zwalczac slimaki, z fartem kolego
  • 12717 / 2460 / 0
Byłem w 2 marketach z dużymi działami ogrodniczymi i na ślimaki nie mają nic. Mają k...a na myszy, ale nie ślimaki.
Być może dziś uda mi się wejść na spot i sprawdzić, co jest grane. Jeśli nadal coś tam rośnie, to przeniosę doniczki na "stare" poletko (które jest bezpieczne pod względem możliwego podtopienia) i sypnę kolejne kilo soli.
ODPOWIEDZ
Posty: 189 • Strona 6 z 19
Artykuły
Newsy
[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.