Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Zablokowany
Posty: 132 • Strona 6 z 14
  • 2958 / 637 / 0
Leczenie skutków przyjmowania neuroleptyków metkatynonem.. Tego jeszcze tu nie było %-D
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 1341 / 269 / 0
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:
11 października 2020hubii pisze:
Zmuszasz się do ruchu coś tam tego?
Narazie sie zabunkrowałem i nie moge nawet sie zmusic do wyjscia na dwór.
Co to znaczy, że nie możesz sie zmusić? Chciałbym to poczuć na chwilę %-D
Zamiast 5km zrób 1km. Może gówno jesz?
Idź do jakiegoś lekarza prywatnie, bo Cię popsuli może...
  • 8 / 5 / 0
11 października 2020hubii pisze:
Co ty tam odjebałeś?
Kiedyś pracowałem za granicą, majac 32 lata zacząłem spowrotem wąchać fete. Powoli zacząłem łapać psychozy. Uwierzylem w spisek, ze chca mnie zwolnic z pracy, zacząłem przychodzic do pracy nie wyspany, na zjazdach wkrecaly mi się psychozy, ze wszyscy sa przeciwko mnie. Raz poznalem przez internet pewną panne, troche z nia gadalem na whatsAppie i taakie tam, po czym pewnego dnia zjadlem karte sim i kontaakt sie urwal. Ale w tamtym czasie naspidowany co mi ewidentnie nie sluzylo. Wszystko to nabralo takiego stopnia, ze wydawalo mi sie, ze spiker w tv i wiadomosci w gazecie codziennej "metro" sa zakodowane i w jakis dziwny taajemny sposob maja mnie zaprowadzic do dziewczyny, ktora poznalem w necie. Wydawalo mi sie, ze Szymon Majewski, na prywatnym kanale Youtube koduje informacje, ze mam sie zwolnic z pracy. Ogólnie w tamtym czasie podsluchy i kamery w smartfonach, laptopach to byl standard. Za bardzo w to uwierzylem. Bylem przekonany ze jest organizacja a konkretnie fundacja, ktora ma mnie zaprowadzic do poznanej w necie dziewczyny. A zeby tak sie stalo, pracownicy tej fundacji wysyłają swoich ludzi, ktorych spotykam w nastepnych pracach ktorych się podejmowalem za granicą, a konkretnie w Holandii, wydawalo mi sie, ze pracownicy tej organizacji, przekazuja mi informacje jak sie zachowywać w pracy a czego nie robić. W miedzy czasie caly czas rozkodowywalem informacje przekazywane na portalach informacyjnych takich jak gazeta.pl dopasowywalem informacje do siebie i bralem to jako kod. Uff, co to byla za psychoza.
Efekt byl taki, ze wiedzialem, ze pracownicy tej organizacji znaja moje mysli, bo nieustannie mnie podsluchuja i obserwuja. Myslalem, ze zostalem wybrany do tego zeby spotkac sie ze wsponiana wcześniej dziewczyna, a pracownicy tej fundacji " ucza" mnie i próbują zrobic ze mnie dobrego obywatela, zebym mogl sprostac wyzwania jakie niesie zycie w nowym zwiazku.
Przez to zawsze w nowym miejscu pracy pojawiala sie frustracja ( jakby tak bylo ze ktos zna czyjes mysli to nie dziwne ze sie pojawia frustracja)
"Rzucalem" kolejne prace, aż w koncu zauważyłem, ze nie mam szans na staabilizacje i ze tracę czas wrocilem wiec do kraju i pewnego dnia nie moglem wytrzymac ze ta organizacja nie pozwala mi sie spotkac z moja poznaną " dziewczyną". Pewnego dnia spozyłem chyba zbyt duzo kofeiny, wlaczylem radio zeby odebrac jakies " kody" co mam zrobić w tej sytuacji i wybiłem wszystkie szyby w mieszkaniu. Nic by z tego tytulu nie bylo, ale wychodzac z mieszkaniaa wzialem mlotek i w ramach zemsty ze "kody" wyprowadziły mnie w błąd wybilem mlotkiem szybe w sasiednim sklepie. Kiedy sie zorientowalem bylem już w karetce jadacej prosto do psychiatryka. Diagnoza: schizofrenia. Na dzien dobry haloperidol w dupe i klonazepam tez depot. Dzieki klonazepamowi czas przyjemnie mijal ale w koncu nastepuje odstawienie i wraca sie na ziemie. Co tu sie odjebalo?
No i jak czlowiek raz dostanie etykiete schizofrenika to juz ta etykieta zostaje.
Po wyjsciu ze szpitala poddalem w watpliwosc istnienie tej organizacji ale cos mi podpowiadalo, ze to moze byc prawda. Pojawiala sie frustracja, wkurwienie, ze ja tu siedze w Polsce bezrobotny a tam w Holandii "moja dziewczyna" czeka na mnie, a ja bezrobotny i w ogóle. No to jak frustracja to prosta droga do kolejnego incydentu, kolejny psychiatryk, jeszcze silniejsze neuroleptyki. I tak trzy razy. Nawet nie zwróciłem uwagi, ze po kazdym takim powrocie wypralo mnie z emocji i zostawiaalo dziury po silnych antypsychotykach...az do stanu krytycznego i wlasnie dlatego założyłem, ten post.

Myślę, że wpedzeniem w stan psychotyczny moglo miec zwiazek uzywanie fety, ktora w Holandii jest naprawdę dobra, tylko u mnie się tak stalo, ze mi zostalo na dłużej.

Ogólnie teraz juz nie mam psychoz i wiem na pewno ze ta organizacja nie istnieje i nikt mnie nie podsluchuje i nie obserwuje i nigdy tego nie robił.

Co z tego jak zrozumienie tego wiaże sie z rozjebaniem psycho-somatycznym.
Już wolalbym miec psychozy i manie niz epizody leczenia anyypsychotykami za sobą.
Taka jest moja historia.
  • 8 / 5 / 0
11 października 2020hubii pisze:
Chciałbym to poczuć na chwilę %-D
NIE CHCIAŁBYŚ. Uwierz mi, nie chciałbyś.
  • 187 / 23 / 0
11 października 2020mietowy3 pisze:
@dopaminowybankrut

wyjebany z dopaminki? czystość, czystość i jeszcze raz czystość
Ja polecam chodzić co niedziela do kościółka i brać Pana Jezuska do ust : )
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 8 / 5 / 0
11 października 2020JaTy1234 pisze:

Ja polecam chodzić co niedziela do kościółka i brać Pana Jezuska do ust : )
Z iluzji na iluzje. To nie dla mnie. Właśnie wyszedłem z jednej iluzji... nie chce się pakować w nowe problemy.
  • 1956 / 454 / 4
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:

Szczerze mówiąc jestem sceptycznie nastawiony do srodkow takich jak biegaanie, siłka, joga, witaminy, suple, jak dla mnie to te suple to jest jedna wielka sciema. Jakby cos rzeczywiście pomagalo to juz dawno byloby zabronione.
To siedź na dupie w domu, czuj się jak baba na okresie na niskim testosteronie, jedz śmieci... przecież w NIEINWAZYJNE metody nie wierzysz a skorzystałeś chociaż RAZ W ŻYCIU Z NICH? Nic by Ci się nie stało... a może nastapił by CUD?

Więc idz sobie do lekarza, który ponownie przepisze Tobie czarodziejskie leki, okłamujące Ciebie i Twój układ nagrody... i będziesz sobie smażył mUSK może nowymi wynalazkami medycyny, skoro podstawy prawidłowego funkcjonowania organizmu są Ci obce.

Ja piszę do Ciebie bo mi Cię szkoda... i ostatnie co bym na Twoim miejscu zrobił to zapierdolił jakikolwiek proch na "swoje dolegliwości".
DXM
  • 8 / 5 / 0
11 października 2020DuchPL pisze:
.

Ja piszę do Ciebie bo mi Cię szkoda...
Tylko nie pisz mi tu o współczuciu.
Wspolczucie jest dobre dla pizd.

Bardzo mi przykro, ze wywołuje u Ciebie żal ale to mnie nie dotyczy. To jest Twój problem nie mój. Ja mam inne problemy, ktore staralem się opisać w tym temacie.
  • 1956 / 454 / 4
ło kurła... ty serio masz coś ze zwojami chyba... może jeszcze mi pojedź za to, że nie chcę Cię wpierdolić w jeszcze większe bagno w neuronach niż masz?

jak to powiedział jeden z userów
09 października 2020ZX pisze:
jednak glupota to choroba przewlekla ktora zawsze sie zle konczy
z takim podejściem...
Ja Ci szczerze i od serca ( przetyranego cpaniem )życzę powodzenia!
DXM
  • 1341 / 269 / 0
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:
11 października 2020hubii pisze:
Co ty tam odjebałeś?
Kiedyś pracowałem za granicą, ...
Nie chce mi się tego czytać teraz, później se ogarne. Sam duloksetynę rzucam 3ci dzień po 2 latach brania i źle się czuję (objawy grypodobne x2, flashbanki po ruszaniu oczami na boki?). Dzisiaj mi przeszła gorączka. Wczoraj moje ziomki się najebali i musiałem to wszystko rozwiązać żeby sobie krzywdy nie zrobić i żeby było cacy i w ogóle na takiej czapie jeszcze... Jutro do roboty rano %-D
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:
Myślę, że wpedzeniem w stan psychotyczny moglo miec zwiazek uzywanie fety, ktora w Holandii jest naprawdę dobra, tylko u mnie się tak stalo, ze mi zostalo na dłużej.
Dojrzałem, że masz 30pare lat, wyżej, więc:
Nie jesteś już taki młodziutki żeby walić amfę bez konsekwencji.
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:
Ogólnie teraz juz nie mam psychoz i wiem na pewno ze ta organizacja nie istnieje i nikt mnie nie podsluchuje i nie obserwuje i nigdy tego nie robił.
Ludzie siebie nawzajem obserwują. To normalne. Nie musisz kogoś znać albo gadać z kimś żeby Ciebie ocenił (często nietrafnie i bazując tylko na swoich doświadczeniach %-D ). Widzi twoje ruchy, wygląd i zachowanie. Ludzki mózg za bardzo się rozwinął i potrafi wychodzić ze swojego ciała do innego. Jesteśmy wybrykami natury. To nienaturalne.
Państwo tresuje nas zasadami abyśmy siebie nawzajem "nawracali". Więc z tą organizacją to trochę prawda %-D Tylko za bardzo się poryłeś. :świnia:
Musisz uważać, nie walcz z tym (nie wygrasz), maskuj się w niektórych sytuacjach.
EDIT: Popierdolę sobie a co... może sobie pogadamy... Po drugie uważam, że to oszczędzanie energii, skupienie się na sobie i na teraźniejszości kosztuje dużo energii, więc mózg sobie odtwarza przeszłe wydarzenia tak jak chce (co jest dużo łatwiejsze), a że jest "obrońcą" organizmu swojego właściciela i błędnie uważa, że właściciel jest nieskazitelny i piękny, WIĘC CZĘSTO WPIERDALA SIĘ W INNĄ OSOBĘ mówiąc jej jak ma żyć (z przetworzoną swoją przeszłością), zamiast się odpierdolić i wziąć się do roboty w przetwarzaniu teraźniejszości. Takich słabych egoistów powinno się wieszać za jaja (nie powinno, ale wkurzony jestem). Każdy powinien się zająć sobą, albo przynajmniej zminimalizować tą "empatię". Oszczędzanie energii:krowa: :krowa:
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:
Co z tego jak zrozumienie tego wiaże sie z rozjebaniem psycho-somatycznym.
Już wolalbym miec psychozy i manie niz epizody leczenia anyypsychotykami za sobą.
Nie umiem Ci pomóc. Proponuję nazbierać kasy i iść prywatnie do jakiegoś dobrego neurologa (czy kogoś), a później dla porównania do drugiego.
Tutaj rozwiązania nie szukaj.
Na podstawie czego sądzisz, że jesteś chory? Żyjesz, oddychasz, jesz, o chuj Ci chodzi? %-D
Powoli się zmieniaj. Nic się nie dzieje złego...
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:
11 października 2020hubii pisze:
Chciałbym to poczuć na chwilę %-D
NIE CHCIAŁBYŚ. Uwierz mi, nie chciałbyś.
"Na chwilę"... %-D
11 października 2020dopaminowybankrut pisze:
Taka jest moja historia.
:krowa: :krowa:

Powodzonka!
Zablokowany
Posty: 132 • Strona 6 z 14
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.