Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 6 z 20
  • 6 / / 0
nie spotkała mnie agresja fizyczna z powodu bycia pod wpływem narko ale ze słowną spotykałem się częściej
np. Jadąc zjarany autobusem miałem obok siebie wolne miejsce dosiadł się do mnie mały chłopczyk dla którego to ojca miejsca siedzącego już nie było. Szybko "obciął" mnie wzrokiem i do dziecka: Wstawaj on jest ćpunem, nie będziesz z nim siedział. Nie znałem nikogo w tym autobusie ale już widziałem oczy wszystkich skierowane na mnie. Pytam się kolesia czy ma jakieś podstawy, żeby mnie osądzać. On na to, że widzi moje oczy i to mu wystarczy. Odpowiedziałem mu, że jest wiosna i mam uczulenie ale to już nic nie dało. Przez kolejne 20 kilometrów słyszałem komentarze ludzi na mój temat np:
"Znasz go?"
"Na pewno coś ćpa"
"Widzisz jakie ma czerwone oczy"
"Jest cały blady i ma drgawki"
Dodam tylko, że wszystkie te zarzuty były nieprawdą, miałem tylko delikatnie przekrwione oczy może w skali 4/10.
Było to strasznie niemiłe przeżycie;/
  • 684 / 154 / 1
Prestidigitator8 pisze:
nie spotkała mnie agresja fizyczna z powodu bycia pod wpływem narko ale ze słowną spotykałem się częściej
np. Jadąc zjarany autobusem miałem obok siebie wolne miejsce dosiadł się do mnie mały chłopczyk dla którego to ojca miejsca siedzącego już nie było. Szybko "obciął" mnie wzrokiem i do dziecka: Wstawaj on jest ćpunem, nie będziesz z nim siedział. Nie znałem nikogo w tym autobusie ale już widziałem oczy wszystkich skierowane na mnie. Pytam się kolesia czy ma jakieś podstawy, żeby mnie osądzać. On na to, że widzi moje oczy i to mu wystarczy. Odpowiedziałem mu, że jest wiosna i mam uczulenie ale to już nic nie dało. Przez kolejne 20 kilometrów słyszałem komentarze ludzi na mój temat np:
"Znasz go?"
"Na pewno coś ćpa"
"Widzisz jakie ma czerwone oczy"
"Jest cały blady i ma drgawki"
Dodam tylko, że wszystkie te zarzuty były nieprawdą, miałem tylko delikatnie przekrwione oczy może w skali 4/10.
Było to strasznie niemiłe przeżycie;/
Jak to nieprawdą, przecież sam piszesz, że byłeś zjarany xDDD.
  • 371 / 9 / 0
heh jak to czytam to aż nie mogę jacy ludzie są popierdoleni :nuts:

ja wolę sie nie ujawniać, zbyt dobrze jestem "ustawiony" że tak to ujmę
natomiast w pracy jeśli padnie jakiś temat odnośnie dragów jest straszny hejt ale najśmieszniejsze w tym wszystkim jest że moi współpracownicy KOMPLETNIE nie mają o tym zielonego pojęcia :D (np. że mj to liście się pali, a po LSD sie samobójstwa popełnia %-D itp itd) wolę ich nie uświadamiać, no chyba że jakoś subtelnie

a jeszcze jedna akcja mi się przypomniała
byliśy z dziewczyną nad morzem na wakacjach i jakis jej stary kumpel do nas dołączył pogadac (akurat tak się złożyło że też był w tej samej miejscowości) itp itd, jako że w kapsi mieliśmy sporą ilość jointów poszliśmy na plaże sobie zakopcić, on o niczym nie wiedział :D gdybyście widzieli jego strach jak wyciągneliśmy i odpaliliśmy... twierdził że bije od nas "taka dziwna aura" a po dosłownie kilku minutach tak sie bał że po prostu... uciekł %-D zerwał kontakt absolutnie
♪ P S Y T R A N C E ♫
Myco-Maniac
  • 322 / 2 / 0
@up, dokładnie. Ostatnio w pracy spotkałem się z dyskusją o tym, jak rzekomo po 7 tabletkach Akodinu chłopak z klasy syna współpracownika dostał zapaści. Oczywiscie rozmowa w klimacie "ja to bym nigdy", "skończy na ulicy" i "selekcja naturalna". Nie włączałem się, bo po co. Ostracyzm i niewiedza dobrze się mają w społeczeństwie, a mi nikt nie płaci za uświadamianie ignorantów. I sam staram się nie pokazywać trzeźwym na oczy gdy jestem w innej gęstości, po co kusić los?
W czerwonej tabletce było DMT z IMAO, a w niebieskiej końska dawska GHB. Dobrze wybrałeś, Neo.
  • 6 / / 0
Zjarany to nie naćpan, a oni chyba mnie za heroiniste mieli -_-
  • 684 / 154 / 1
Prestidigitator8 pisze:
Zjarany to nie naćpan, a oni chyba mnie za heroiniste mieli -_-
Idź powiedz to tylko właśnie w takim autobusie, to cię wyśmieją xD. Stereotypy to stereotypy, ich nie zmienisz, przynajmniej staraj się przystosować jeśli nie chcesz takich niemiłych sytuacji.
a jeszcze jedna akcja mi się przypomniała
byliśy z dziewczyną nad morzem na wakacjach i jakis jej stary kumpel do nas dołączył pogadac (akurat tak się złożyło że też był w tej samej miejscowości) itp itd, jako że w kapsi mieliśmy sporą ilość jointów poszliśmy na plaże sobie zakopcić, on o niczym nie wiedział :D gdybyście widzieli jego strach jak wyciągneliśmy i odpaliliśmy... twierdził że bije od nas "taka dziwna aura" a po dosłownie kilku minutach tak sie bał że po prostu... uciekł %-D zerwał kontakt absolutnie
mistrz %-D %-D %-D
Ostatnio zmieniony 19 listopada 2013 przez owerfull, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 365 / 2 / 0
Prestidigitator8 ja to bym typowi wyjebał w pysk, pewnie wtedy każdy by pierdolił, że po tych narkotykach taki agresywny %-D ale ta satysfakcja naprostowania buca, wynagrodziłaby to jakoś :cheesy:
  • 31 / / 0
Też niezupełnie agresja, ale bardziej niechęć i niezrozumienie. Lata całe temu, kiedy byłem w pierwszej klasie liceum, koleżanka mieszkająca na wsi zorganizowała imprezę dla ludzi z klasy. Wszyscy nocowali w namiotach pareset metrów od domu. Przed jej domem było ognisko, na którym za zgodą i widzą rodziców ponad 20 niepełnoletnich osób w wieku 15-16 lat łoiło wódkę w hurtowych ilościach. Chlanie było naprawdę srogie, chyba połowa ludzi potem zgonowała zarzygana. Sami jeszcze nalewką częstowali. Ja tymczasem po cichu z koleżanką i kilkoma kumplami chciałem zapalić hasz w swoim namiocie. Koleżanka, która nas zapraszała poszła za mną chcąc zobaczyć po co odchodzimy na bok. Kiedy zobaczyła, że jaramy połówkę haszu na 6 osób popłakała się, że jak tak można brać narkotyki. Piękny kontrast: minimalna ilość haszu = degrengolada, zachlewanie się do nieprzytomności i spanie w kałuży własnych rzygów w namiocie = młodzież się musi wyszumieć. To chyba był max z czym się spotkałem a teraz już szansa na agresję tylko maleje, bo z wiekiem obowiązków coraz więcej, mniej dragów a jeżeli już, to w swoim otoczeniu nie na widoku.
  • 678 / 1 / 0
Prestidigitator8 pisze:
Zjarany to nie naćpan, a oni chyba mnie za heroiniste mieli -_-

zjarany to jak najbardziej naćpany, synku. nie wciskaj mi tu dresiarskiej i rastamańskiej propagandy, że ganja to nie narkotyk.
delikatny jestem na zwale.
  • 488 / 13 / 2
DivideaD pisze:
Prestidigitator8 pisze:
Zjarany to nie naćpan, a oni chyba mnie za heroiniste mieli -_-

zjarany to jak najbardziej naćpany, synku. nie wciskaj mi tu dresiarskiej i rastamańskiej propagandy, że ganja to nie narkotyk.
Zjarany to zjarany. Tak samo mógłbyś pijanego człowieka nazwać ćpunem, a to jeśli chodzi o nazewnictwo się mija z celem.

Zresztą, zioło to taki narkotyk, że aż wogóle nie narkotyk. Bardziej używka.

Co do tematu, agresja wobec ćpunów sprawia że ludzie którzy są w coś wjebani, praktycznie zawsze się izolują w jakiś sposób od społeczeństwa. Ale nie dlatego że boją się wpierdolu, bo agresja to najczęściej nazywanie narkomanem, i zjebana opinia wśród znajomych.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 6 z 20
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.