Chaotka pisze: Tak poza tym to mi chodzi o to, żeby odlecieć w kosmos i potem czerpać energię z kosmosu przez jakiś okres czasu, np. pisząc książki i wiersze... (Naprawdę doświadczenia psychodeliczne w tym pomagają).
pierdyknie kwasa, przy swoim już trochę otwartym umyśle dotrze do niej jaka jest śmieszna i skończy się pieśń.
darkboy pisze:Zależy co nazywasz "rzeczywistością".
Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Skoro substancja jest wproawdzona z zewnątrz to zaburza równowagę w organimźmie kształtowana przez 4mld lat. Więc można śmiało stwierdzić że rzeczywistość na trzeźwo jest bardziej rzeczywista od tej na psychodelikach.
chem1st pisze: Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Skoro substancja jest wproawdzona z zewnątrz to zaburza równowagę w organimźmie kształtowana przez 4mld lat. Więc można śmiało stwierdzić że rzeczywistość na trzeźwo jest bardziej rzeczywista od tej na psychodelikach.
Ten organizm kształtował się tak, aby jakoś reagować na dane substancje i być przez nie regulowanym. Więc nie do końca teges. I nawet jeśli to nie implikuje w żaden sposób prawdziwości trzeźwości, przeskoczyłeś z wnioskami.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
pytanie - co z tego? skoro 'trzeźwe' rzeczywistości miliardów ludzi mają więcej cech wspólnych niż różnych i można je wrzucić do jednego wora z napisem 'nasz świat', a co więcej, w tym 'świecie ludzkość jako pewna całość, jaka by nie była, poszła w takim czy srakim kierunku, rozważanie która rzeczywistość jest lepsza czy prawdziwsza - naćpana czy nie - jest bez sensu. wygrywa ta bardziej uniwersalna i nic z tym nie zrobimy.
nie lubie zdań wielkorotnie złożonych.
Można założyć po protagorasowemu że ile ludzi, tyle rzeczywistości. I co z tego? Nic.
Prócz tego że nie wyciągniemy z nich wszystkich żadnej cechy wspólnej, którą można by zastosować by według schematu coś zmienić zawsze, w każdych warunkach i na każdym człowieku.
Podobnie (bawie sie troche w tworzenie muzyki) czasem słyszałem w głowie cudowne pieśni, które po nagraniu i odtworzeniu brzmiały jak wycie gwałconego kojota.
Cudowność psychodelicznych idei jest fałszywa, to tylko odczucie. Jak można wymyślić spójną teorię filozoficzną kiedy nie jest się w stanie sklecić zdania?
Czytam dalej o wewnętrznych barierach i o tym jak można zmienić swoją osobę. Nigdy jednak nie usłyszałem żadnego przykładu, KONKRETNEGO dodam. Nie znam żadnego przypadku w którym p. otwarły kogoś na innych, a znam sporo, w tym parę skrajnych przypadków izolacji od świata.
Chaotko: dryfujesz w złym kierunku i psychodeliki ci nie pomogą, to jest pewne, skoro już teraz mówisz że życie to sen. Słuchaj wujka czajnika bo dobrze prawi
a teraz uwierzmy w to wszyscy razem całkiem mocno, na trzy!
czasem sie zastanawiam, nie wiem jak wy. powinni mi za to placic[nie wiem jak dla was]. ale dzisiaj swiat jest pelen filozofow, i zeby ktos chcial sie zainteresowac tym co napisze, musialbym zostac przynajmniej papierzem.
I jeszcze o tym cpaniu. Cpac trzeba. powaznie wam mowie, a szczegolnie tobie fryzjeże. czytajcie bo wlasnie wam mowie. sa rozne stare prawidła:
takie eskimoskie, zeby nie jest zoltego sniegu.
jest tez nie pchaj palca miedzy dżwi.
jest jedno, ktore mowi ze baba z wozu koniom lżej.
i takie, ktore widzialem w czyims podpisie - bij rure nie pierdol. to akurat bardzo madre
jest tez prawidlo, ktore rzecze, iz obiektywna prawda, obiektywna rzeczywistosc, obiektywna moralnosc i zupelnie wogle nic pewnego nie istnieje.
i jest jedna prawda[z gatunku tych najprawdziwszych], wedle ktorej naprawde trzeba cpac wiecej, niz zalecaja teorie zdrowego, nieszkodliwego, pomocnego i generalnie idealnie zrownowazonego cpania. naprawde wiecej.
i jest to bardzo stara prawda. jeden goral powiedzial mi, ze prawdopodobnie ktoras z tych dwoch ostatnich jest najstarsza, a ktoras tylko troche mlodsza. ale nie pamietal ktora, bo jebitnie duzo jaral wchuj
zdjecie juz widzialem. widzialem tez jak niektorzy pisza...
spokojnie, to minie.
Dobranoc, skun na noc.
a) zjesz malo, bedziesz udawala ze latasz, potem po okolo 2 tygodniach przyjda do Ciebie syndromy psychotyczne, wtedy nacpasz sie jakis opio i skonczysz na terapii/zacpasz sie
b) dotrze do Ciebie ze naprawde jestes glupia i to co robilas bylo i jest glupie- bedziesz sie z tego smiala i postanowisz odmienic swoje zycie. Potem faza zejdzie znow wrocisz do zwyklego stanu swiadomosci ktorego nie mozesz zniesc- wiec patrz punkt 1.
c)jezeli myslisz ezoterycznie, to wjebiesz sie w astral a jako niedoswiadczona gowniara ktora nie potrafiac sobie radzic ze zwyklym swiatem postanowila poleciec do nieba, nasciagasz na siebie jakis syfow, a wtedy skonczysz ze schizofrenia/borderline i bedziesz sie leczyc do konca zycia.
O medytacji zapomnij- aby podnosic ciezary nalezy miec zdrowa reke, aby medytowac nalezy miec zdrowy umysl- a takowego niemasz na pewno.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
