Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 6 z 6
  • 203 / 3 / 0
szyszynka (jeśli dobrze ze Strassmana pamiętam) _generuje_ DMT, a nie jest odbiornikiem (jak oczy, ani w żadnym innym sensie).
W wielu kulturach szyszynka uważana była i jest za trzecie oko, czyli narząd percepcyjny. Posiada ona wiele atrybutów oka np. odbiór fal świetlnych z otoczenia za pośrednictwem oczu. Dzięki tej zdolności słabe natężenie światła rejestrowane przez szyszynkę powoduje wydzielanie melatoniny.

@Kazik a czy kopanie delikwentów prądem po mózgu powodowało zmianę perspektywy widzenia? Nie, tylko samo poczucie bycia gdzie indziej niż ciało fizyczne. Natomiast podczas oobe widzisz rzeczy znajdujące się w realu pomimo tego, że ciało fizyczne śpi i ma zamknięte oczy. Ja widziałem samego siebie leżącego na łóżku w takiej samej pozycji w jakiej później się "obudziłem", wyleciałem pare metrów przez okno i zobaczyłem zaparkowany na chodniku pod domem samochód, który autentycznie tam stał, po czym cofnęło mnie. Jak już mówiłem trzeba to przeżyć by uwierzyć, ale nie wiem też jak można wierzyć bezgranicznie naukowym dowodom. Myślisz, że one mówią zawsze całą prawdę i tylko prawdę? Myślisz, że oni nie mają interesu w ukrywaniu niektórych faktów? Najlepiej polegać na swoim rozumie i intuicji.
Ostatnio zmieniony 09 maja 2009 przez psycho23, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 185 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: roman »
Skumajcie akcje. Leżę sobie kompletnie trzeźwy wczoraj i medytuję.
Miałem depresję i takie tam. Patrzyłem na siebie i byłem cały czarny. Nagle widzę jak podlatuje do mnie opiekun ze sprayem i pomalował mnie całego na jasno fioletowo, od razu humor się poprawił a to czarne zaczęło się powoli rozpuszcać. Tylko gorzej było jak się potem czakry otwierały i oczyszczały bleee...
Kojarzycie to uczucie po dexie kiedy macie ochotę rzygać całym waszym ciałem? Dokładnie to samo. Do tego jeszcze doszło wrażenie, ze nie mogę oddychać, kończyny jakieś zwiotczałe, czułem się jak nadmuchana gumilalka.
Ogólnie miałem dziwne akcje i ostre zmiany w świadomości przez jakieś 3-4 hzanim zasnąłem, potem prawie miałem OBE i ogólnie śniły mi się jakieś dziwne powykrzywiane sny, przez chwilę nawet LD było.
Śmiesznie. Dodam, że byłem przeziębiony a rano jak wstałem to czuję isę lepiej tylko katar został.
Uwaga! Użytkownik roman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 154 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: majed »
roman:
Dostałeś w prezencie od swoich opiekunów konkretne oczyszczenie.
Postaraj się nie zabrudzić zbyt szybko, tak jak świeżo po dobrej kąpieli nie wychodzisz taplać się w błocie.

Po prostu trzymaj się pozytywnych myśli. :)
Jestem samoświadomością organizującą się na przestrzeni przez wieki
  • 185 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: roman »
Zabrudozny to już jestem, oczyszczam się od 9mies. Wałek taki że nosiłem w sobie byty energetyczne przez dobre pare miesięcy i zdąrzyły ostro mi nabrudzić a teraz trzeba usunąć ich zwłoki z mojego ukłądu energetycznego.
Ale jak na moje oko to już kwestia tygodni , góra 2-3 miesięcy. Ważne że korona i 3cie oko się zaczynają odblokowywać, bo bez nich sam nei byłem w stanie sobie poradzić z oczyszczeniem ani tymbardziej kontrolować kundalini i zdarzały się bardzo nieprzyjemne akcje. A do kolerza przecież nie pójde :D
Uwaga! Użytkownik roman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 207 / 2 / 0
Tak miałem deja vu i oobe naraz przy jednym tripie na imprezie u kolegi.
Miałem mega fazę i położyłem się w ciemnym pokoju w którym nikogo nie było.
Leżę i leżę aż nagle zrobiło się mroczniej chciałem się chyba podrapać po głowie i czuje że ruszyłem ręką ale ona dalej leży to myśle "co jest?" powoli zacząłem wstawać i stoję jakoś mi lekko odwracam się a moje ciało leży. Zamarłem z przerażenia myślałem że umarłem powoli ułożyłem się z powrotem na ciało i jakoś mnie wtopiło i znów byłem "w środku" postanowiłem wstać i uświadomiłem sobie, że to już się działo i przypomniałem sobie część reszty dawnego snu. Siedziałem z kumplami i opowiadałem o tym że mam deja vu. Nagle krzyknąłem do kumpla który odpalał fajkę "ciamajda!" przy czym on upuścił zapalniczkę. Co potwierdziło to że wiedziałem co za chwile się stanie.
Ogólnie nigdy nie zapomnę tego tripa był niesamowity.
Jestem Dzieckiem Bożym objętym specjalną troską. :)
  • 62 / 1 / 0
Jaka dawka w Twoim przypadku?
Uwaga! Użytkownik Annika nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 207 / 2 / 0
900mg pierw zarzuciłem 450 a po niecałej godzinie kolejne 450.
Wcześniej już brałem tyle, ale taki odlot miałem póki co tylko ten 1 raz.
Jestem Dzieckiem Bożym objętym specjalną troską. :)
  • 202 / / 0
Ja po 900 mg na pierwszy raz miałem coś podobnego jak Pilleater ;)
Mianowicie przeżyłem swój sen z dzieciństwa w którym miał mnie ktos zabić..;)
Niezbyt przyjemny Trip szczególnie że w sylwestra w Krakowie na pierwszym dniu Detoxu
z drugiej strony piekne przeżycie te deja vu przez 4 godz...:>
Raz miałem jeszcze raz taką akcje z kumplem na 900mg razem wrzuconego ale było to krótsze i nie zrobiło na mnie już takiego wrażenia.
Btw. siedze po nieprzespanej nocce po 0.5g amfy, czegoś takiego długo tu nie było:)
I paczka aco w kieszeni na polepszenie nastroju;)
  • 2 / / 0
Z racji tego iż to mój pierwszy post, gdyż do tej pory byłem tylko czytelnikiem chciałbym się przywitać.
Także siemka wszystkim z [H].
Moje doświadczenia z DXM są na etapie raczkowania(3 oddzielne razy po 450mg/na 70kg) ale czuję że niestety ;) wciągnie mnie to na dłużej...
Za drugim razem dopalałem jakieś syntetyki(am, jwh lub ur, niestety nie wiem bo nikt składu nie podaje) i to mnie rozłożyło na łopatki (faza jak po mojej przygodzie z około 80-90mg MXE).
Było straszne odklejenie od rzeczywistości, zapętlenie czasu, odczucie bycia w "matriksie", odpowiedzi na wiele ważnych pytań które niestety znikają razem z dochodzeniem do siebie i wiele innych często opisywanych sytuacji.
No ale wracając do tematu. W momencie dochodzenia do siebie przeżyłem tak silne i realne deja vu(to określenie pasuje chyba najbardziej) że nie daje mi ono spokoju do teraz. Mianowicie przerzucałem kanały w TV i na każdym wiedziałem co będzie leciało! Może dla Was to nic takiego ale nieźle mnie to wtedy przeraziło i do teraz nie mogę tego pojąć skąd niby mogłem wiedzieć co leci w TV na żywo?
Miał ktoś coś podobnego?
  • 88 / 1 / 0
WCZORAJ DRUGIEGO DNIA CIĄGU.....
dopaliłem MJ, co zaskutkowało rozstrojeniem fal mózgowych, uczuciem zbliżającego się wypłaszczenia, lękiem, rozbiciem.
Włączyłem Brain Wave generator, pattern relaxation (general) co0 praktycznie natychmiast dało ulgę, jednak stało się nie do zniesienia po pewnym czasie.

jak już zaczęła się ładować melatonina (10mg) właczyłem pattern sleep induction i szybko zapadłem w sen. odddech pogłebił się, a ciało stało odległe i "ciężkie"
mimo to swiadomosc byla rozbudz\ona i moglem obserwowac jam organizm zasypia
po jakims czasie losowe partie ciala zaczely promieniowac jakby ktos je uciskal (nieprzyjemne uczucie), jakby mozg sciagal dane z roznych nerwow ciała i badał unerwienia poszczególnych obszarów, najpier było to podniebienie, potem gdzieś w okolicach lewej kostki, całkowicie losowo.
potem poczułem jak mnie przyciska jakas duża masa i jak coś mnie chce pociachać, a potem była lawina i przesuwające się obrazy, jakby przepisywanie pamięci.

ile w tym było konfabulacji, snu, wmawiania cholera wie.
w każdym razie fajne uczucie, jak będe miałwolne to poczekam aż wejdzie faza REM
galaxies exploding are industrial accidents
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 6 z 6
Newsy
[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.