Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
Co wolisz - haszysz, czy marihuanę?
marihuana
699
63%
haszysz
410
37%

Liczba głosów: 1109

ODPOWIEDZ
Posty: 1269 • Strona 6 z 127
  • 472 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: P-paranoi »
Kazdy preferuje inna metodą:) Ja rowniez wole najpierw sie napic, jak sie lekko wstawie wtedy wyciagam lufe i lece :)
Uwaga! Użytkownik P-paranoi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 762 / 6 / 0
http://www.magicznyogrod.fora.pl/viewtopic.php?t=22 - pewno niewielu zainteresuje ten sposób produkcji haszyszu, ale wolałem to tu umieścić. a tak, żeby było.
"Prawda jest daleko bardziej potężna niż jakakolwiek broń masowej zagłady" Mahatma Gandhi
  • 1736 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mr.LaTacha »
Ogólnie to nie chciało mi się czytać tego wszystkiego więc napisze coś co być może jest ogólnie niezgodne z toczącą sie debatą ale napewno napisze od siebie:

Nie jestem wielkim konseserem haszu bo wiadomo ziółko o wiele łatwiej w polsce dostać a tymbardziej łatwiej "wyprodukować" ale z tego co paliłem a zdarzało się:
- hasz ma o wiele lepszy smak
- o wiele mniej gryzie

pizda po haszu hmmm...
W sumie taka sama jak po trafce po głębszym przemysleniu jedyna różnica polega na tym że się za każdym razem zjarałem bardziej niż normalnym zielskiem i nie brałem nigdy pod uwage że się tak załatwie...
Moja teoria: jeden buch dymku z haszu nie dosc ze jest mega gestszy to czesze x razy mocniej ;P

Ogólnie to najlepiej jest to zaobserwować po przyjebaniu wiaderka z haszu - trudniej sie robi zeby przeciagnac całą fifke...

Jedno wiaderko z haszu to jest taki strzał jak bysmy przyjebali w jednym momencie pare wiader z ziołem...
Bardzo hardcorowe porównanie i troche przesadzone ale moze zobrazuje tym ktorzy nie czaja ocb:
Różnica jest taka (wedlug mojej teori ;P ) jak miedzy przyjebaniem amfy w nos a amfy w zyle...
odrazu dostajemy mega strzała i nasz mózg musi naprawde zmienic perspektywe o 180 stopni :D

Tylko zalatwiajcie sobie dobrą grude a nie jakis shit bo shit to jest tak jak normalne ziółko a czasem nawet hujowiej smakuje ;]

papapa
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 440 / 4 / 0
.
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2008 przez Zielone Karty, łącznie zmieniany 1 raz.
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 528 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: codeine »
Nie lubię zioła, ale hasz poprostu uwielbiam :) Kopie tak lajtowo, subtelnie i nie zmula.

Naprawdę, hasz to drug of my choice zaraz po kodeinie. Mówię oczywiście o haszu w kostkach bo "plastelinki" nie jarałem nigdy.

Szkoda tylko, że tak ciężko go dostać w moim mieście (WWA) :( Albo mam chujowe kontakty... Wszędzie tylko zioło i zioło :/
Uwaga! Użytkownik codeine nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 440 / 4 / 0
.
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2008 przez Zielone Karty, łącznie zmieniany 1 raz.
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 849 / 45 / 0
Nieprzeczytany post autor: lucyper2 »
Niestety o dobry hasz u nas bardzo trudno. Zazwyczaj trafiają się tylko gorsze odmiany z Maroka, które nie umywają się do tych dostępnych w Amsterdamie. Jak choćby Super Polm... Mniam. Mi najbadziej odpowiadały jednak lepsze odmiany azjatyckie - Nepal Temple Balls, czy Charas. Ciepła zupka dla ciała i zimny prysznic dla umysłu...
Natomiast wszyscy mega kozak jaracze powinni się zmierzyć z holenderskim Ice. Masakra w postaci czystej.
Uwaga! Użytkownik lucyper2 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
Wszędzie tylko zioło i zioło :/
u mnie jest odwrotnie :/ nigdzie ziela nie da sie spotkac tylko hasz i hasz. dziwna sprawa z tym jest :)
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 528 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: codeine »
newbe pisze:
Wszędzie tylko zioło i zioło ]
u mnie jest odwrotnie :/ nigdzie ziela nie da sie spotkac tylko hasz i hasz. dziwna sprawa z tym jest :)
Chcesz to możemy się zamienić ;P
Uwaga! Użytkownik codeine nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
chetnie bym sie zamienil, ale ze wzgledu na odleglosc jest to raczej nie mozliwe :(, chetnie za kwas bym sie zamienil bo papierow znowu u nas nie ma...
btw. wysylal ktos z was dragi pocztą ? pytam bo mam taki zamiar, a nie wiem czy nie wpuszczają np psa do magazynu z paczkami w ramach inspekcji paczuszek :/
jakby natomiast nie sprawdzali to mozna by dokonać ciekawych transakcji :D
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
ODPOWIEDZ
Posty: 1269 • Strona 6 z 127
Newsy
[img]
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce

Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.

[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.