Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 5543 • Strona 493 z 555
  • 142 / 35 / 0
Psychika na skraju wyczerpania, depresja, anhedonia, apatia TOTALNA.
Jakieś kurwa guzy mi powyskakiwały m.in. pod językiem, powiększone węzły chłonne w dwóch miejscach na szyi (nie wiem do końca czy to węzły czy jakieś przerzuty raka już, okażę się jak wrócę od lekarza lecz na chwilę obecną nawet nie mam siły zejść do piwnicy po słoik ogórków...). Z nosa leci ropa, lewa dziura kichawy spuchnięta i nakurwia. Głowa boli tak że ja pierdole, zatoki rozjebane.
Jeden plus, że w bebechach jeszcze w miarę w porządku (w miarę hmmm...)
Przez rok walenia praktycznie z przerwami 3-4 dni, max z tydzień schudłem trochę.
Jeszcze do tego zawaliłem szkołę, bo odsypiałem do 16 zamiast wstać o 7 i iść normalnie do szkoły... wygląd zombie, oczy podkrążone, zapadnięte policzki. Czasami łapię takie zawiechy, że szok. Gadam z ziomkiem na jakiś temat a tu nagle BUM... "o czym rozmawialiśmy?" totalna pustka w głowie... A no i jeszcze zęby... ale o tym to mi się nawet nie chce gadać.. powiem tylko tyle, że mogę na farta przeżuwać prawą stroną bo zeby z lewej są na skraju wyczerpania. Wizyta u dentysty w najbliższym czasie PEWNA. Totalnie wymknęło się to z pod kontroli ale mam już wystarczające powody do rzucenia tego gówna. Od teraz tylko trawa + alko co jakiś czas. Podsumowując - zapoznanie się z władem to w 98,9% ścieżka w jedną stronę, tylko u niektórych wcześniej to wychodzi a u niektórych później...
Ale i tak większość czytających to zrobi jak uważa ja jedynie mogę przestrzec przed konsekwencjami, które prędzej czy później i tak dosięgną nawet największego kozaka i wykończą jak epidemia dżumy czy jakiegoś innego ścierwa.
  • 25 / / 0
Ja ok. miesiąc temu wciągnąłem się mocno w fuku, teraz przymkneli gościa i zacząłem ogarniać keto z neta. Co moge stwierdzić po miesiącu? Zawsze na zwale przysięgam sobie, że to był ostatni raz i więcej nie sięgne, bo psycha nie daje rady, ale po dwóch dniach zaczynam się dobrze czuć i... wiadomo. Pierwsza rzecz jaką zauważyłem to ZĘBY - zaczęły się kruszyć i skrzywiać, koszmar. Druga rzecz, ale to raczej po keto - wylądowałem w szpitalu na nerki + niesamowite schizy. Ogólnie zawsze jak szykuje się jakieś wyjście ze znajomymi, to nie wyobrażam sobie pić piwa bez ________

JA TEŻ SOBIE MÓWIŁEM, ŻE SPRAWDZE RAZ, ZOBACZE JAK TO JEST I WIĘCEJ NIE SIĘGNE. JEST ZAJEBIŚCIE, ALE TYLKO PRZEZ CHWILE, NIE WARTO.
Uwaga! Użytkownik Diggry nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / / 0
Tani proszek ma swoje konsekwencje, mi dokucza tachykardia i nadciśnienie.
Zwały były nie do zniesienia, całe szczęście udało mi się dorwać fluoksetynę i powoli się stabilizuje.
Dodam że przy moim ADHD feta wprowadza mnie w błogostan, stymulacji nie czuję więc moje uzależnienie było kurewsko silne.
Kiedyś na tym forum przeczytałem w chuj mądre słowa że feta+nieodpowiednie towarzystwo i ostre melanże z nimi może popsuć nerwy i prowadzić do schizofrenii.

Nie cytuj posta bezpośrednio nad Tobą.
| 13 |
  • 164 / 5 / 0
Ja to latam jak pershing. Mogę całą noc pracować, albo na kompie siedzieć, brak nerwu że się nie wyśpię, rano jak młody buk. I albo znowu lecę, albo trochę rano na rozruch i po południu normalka. Zazwyczaj w weekendy latam, a w tygodniu spokój.
  • 397 / 32 / 7
Też tak latałęm jak młody Bóg, do momentu. Z tym że w Uk Krajówka jest Krajówką a nie mieszanym z chujwiejaką substancją proszkiem z jarzeniówek. Po powrocienie spotkałem się w Pl z dobrym władem. Dzięki czemu nie ćpie. Alleluja sebixy żeniące proszek z jarzeniówek z czymkolwiek innym tylko nie fetą xD
Uwaga! Użytkownik kkrecha nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 42 / 1 / 0
najmocniejsza feta jaka bralem, to byla ta w hamburgu, jak tam kiedys mieszkalem. jebana mocna byla, a ja ja jeszcze palilem z bonga, pamiatke po niemczech mam do dzisiaj w postaci lekko ukruszonych jedynek :-(
Uwaga! Użytkownik Ancymon jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 235 / 28 / 0
Ostatnio miałem styczność z amfetamina w UK z dwóch źródeł, jedna pasta a druga (Polska, już na 100% miałem z czymś takim styczność). Po pascie dostaje takich kurwa paranoi, że po przerobieniu 0,5. -0,7 przez noc dochodzę do siebie przez następne 2-3dni. Dochodzą do tego głosy, "komentowanie", "obgadywanie mnie", "ludzie się na mnie patrzą itp. I ta pasta wjeżdża niemalże po krótkiej chwili i ma to pierdolniecie, aż zbyt duże. Z kolei ta Polska jest w trudach, proszku z tym, że ten proszek jest w postaci mikro wiórków bialutkich, lekko wilgotna. Trochę żre przez chwilę w nos ale po chwili jest spoko no i faza zaczyna się po jakichś 15minutach i w chuj długo trzyma i ozede wszystkim po przerobieniu sztuki przez dzień inoc nie ma żadnych pranoi. Dlaczego tak jest?
Edit. Mało tego, po nie przesłanej nocy i poprawcie z pasty 1/4 z pól grama dosłownie widzę postacie siedzące mi na krzesle na tarasie czy stojące a balustrady na tarasie zlewaja się i oddalają, wyginaja. No pojebane :nuts: %-D i do tego teraz w chuj mnie uciska w klatce piersiowej.
  • 270 / 13 / 0
02 marca 2017Diggry pisze:
Ja ok. miesiąc temu wciągnąłem się mocno w fuku, teraz przymkneli gościa i zacząłem ogarniać keto z neta. Co moge stwierdzić po miesiącu? Zawsze na zwale przysięgam sobie, że to był ostatni raz i więcej nie sięgne, bo psycha nie daje rady, ale po dwóch dniach zaczynam się dobrze czuć i... wiadomo. Pierwsza rzecz jaką zauważyłem to ZĘBY - zaczęły się kruszyć i skrzywiać, koszmar. Druga rzecz, ale to raczej po keto - wylądowałem w szpitalu na nerki + niesamowite schizy. Ogólnie zawsze jak szykuje się jakieś wyjście ze znajomymi, to nie wyobrażam sobie pić piwa bez ________

JA TEŻ SOBIE MÓWIŁEM, ŻE SPRAWDZE RAZ, ZOBACZE JAK TO JEST I WIĘCEJ NIE SIĘGNE. JEST ZAJEBIŚCIE, ALE TYLKO PRZEZ CHWILE, NIE WARTO.
A mógłbyś napisac po jakich to ketonach tak sie pogorszylo ze wyladowales w szpitalu?
  • 164 / 5 / 0
Ja tam pasty nie próbowałem, ale opinie znajomych potwierdzają, że pasta jest gorsza od fetki w proszku robionej na oleju.
  • 372 / 9 / 0
Pasta względem grudy traci na wadzę po osuszeniu. Gruda bardziej wydajna i nie trzeba się pierdolić tylko od razu można w nos ładować, pasta w plenerze jest problematyczna ;D .
ODPOWIEDZ
Posty: 5543 • Strona 493 z 555
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?

Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.