Dzisiaj okolo godziny 14:30 zostalem szczesliwym posiadaczem krysztalkow MDMA(70%-80% czystosci) okolo godziny 14:30
15:20 nikogo nie ma w domu, 1 bat w zyciu troche sie stresuje ale chuj tam
16 euforia pada ale zostaje pobudze i chodzi mi po glowe kolejny szczur.
16:30 ide do piwnicy w klatce kolegi siup BOOM, poszlo
17:30 to samo
19 ostatni bacik troche wiekszy niz poprzednie, duzo wiekszy wale, pieklo w nosie ale podnosze glowe JEEB.
Dowiaduje sie ze musze byc w domu na 20 pilnowac psa bo mlody i trzeba z nim zostac.
przychodze do domu z nadzieja ze spale sobie spokojnie lufke na balkonie a patrze cala rodzinka w domu razem z pieskiem. oczy jak pieciozlotowki i zmutowane guziki ale trudno witam sie ze wszystkimi ide do pokoju pale cicha lufke przez okno i puszczam muzyke...
I koniec jutro ide po dokladnie bo to jest takie kozackie :yay:
Tylko szkoda ze wszystko zjadlem jednego dnia sam sie tego nie spodziewalem :-/
Pozdro :-D
Jakiej by kto nie miał tolerki, nie polecam brać więcej niż 300-350 mg na noc. Niech będzie, że przy tolerce 220 mg + 100 dorzutki można wziąć, ale nie przekraczałbym tych wartości. Jak nie działa - trzeba się z tym pogodzić i swoje odczekać. Jak działa, ale słabo - trzeba się cieszyć, że w ogóle działa :)
nosem nie polecam aplikować- to się bierze oralnie, jest najlepiej
u mnie ponad 300 poszło na pierwszy raz, myślałem,że nie ogarnę fazy,.. mega rush, wszystko było przezroczysto-białe i jasne, ej- jest zajebiście, głowa w chmurach, od razu mnie ścieło z nóg na dokładnie 5 godzin, tylko łóżko i muzyka,
nawet do kibla mi się nie chciało iść
kilka dni temu mialam swoj pierwszy raz z narkotykami, od jakiegos juz czasu chcialam sprobowac MDMA. tak wyszlo, ze podpita juz w klubie kupilam (drogo, 60 zl) od przypadkowego goscia kapsulke zawierajaca jakis proszek (zarzekal sie, ze to MDMA). wiem, nieodpowiedzialnie, nie wiadomo co to za towar, itd, ale wiadomo, po pijaku sie robi rozne glupoty :nuts: zjadlam polowke, ale nie odczulam zadnych wiekszych efektow, wiec jakos po pol godziny zjadlam reszte. tego dnia mialam super dzien, i impreza sama w sobie byla swietna, muzyka (techno) byla idealna, i bez narkotykow bylam juz pelna euforii:) wiec moze dlatego nie odczulam jakiegos duzego efektu po wzieciu, po prostu bawilam sie swietnie dalej. w kazdym razie wtedy na imprezie wydalo mi sie, ze koles mnie oszukal i sprzedal mi trefny towar ktory nie dziala :-p wiec podbilam do niego i zażądałam zwrotu kasy, mówiąc, ze nic mnie nie wzielo, w kapsulce byla za mala ilosc narkotyku, albo wcisnal mi tabletke kofeiny :cheesy: koles bronil sie, ze to dziwne, ze powinno zadzialac, moze mam wysoka tolerancje, wszyscy sa zadowoleni, itd itp. bylam uparta i troche sie z nim klocilam o kase :nuts: ostatecznie powiedzial, ze nic mi nie odda, jedynie moze dac mi kolejna dawke za darmo, moze zadziala lepiej.
wrocilam do domu o 7, pospalam dwie godziny i obudzilam sie, ogolnie czulam sie mega slabo caly dzien, szybkie bicie serca, okropny zapach w buzi, dziwny zapach potu, suchosc w ustach, no i ogolny kac, ale wypilam tej nocy tez 0,5 lita wódki z koleżanką na pół, więc nie wiem co bylo spowodowane alkoholem, co narkotykami, a co brakiem dobrego snu.
spotkalam sie z dilerem tego dnia w nocy i dal mi, tym razem nie kapsulke, a czyste krysztaly. powiedzial, ze to MDMA.
jestem kompletnie niedoswiadczona, nie moge nawet zwazyc tego co mam, ani w zaden sposob zbadac. towar niepewny, diler nieznajomy, w dodatku za granicą. co robic? moge wstawic zdjecie tego co dostalam.
ale z drugiej strony, wizja dobrej fazy i euforii jest kusząca... zwlaszcza ze w weekend jest kolejna zajebista impreza. teraz przypominajac sobie faze ktora mialam na imprezie pamietam euforie... ale nie wiem czy nie byla ona wywolana po prostu dobrym humorem i muzyką.
przepraszam, jesli post byl nieczytelny, lub chaotyczny :-) dzieki z gory za odpowiedzi i pomoc.
16 czerwca 2017kwasiarz pisze: Będę miał sativke, dzieki. Interesuje mnie jedna rzecz,emka wzmacnia banie na alko? Niby to stymulant, ale nie typowy. Wiadomo ze jak bede ją zarzucal to na pusty zoladek i ostatnia szama jakies 3-4h przed molly. 5-6 piwek na pusty zoladek do tego mj da rade? Nadal podbijam czy do tego mixu przyda sie piracetam ;]
jak eM z piwkami wchodziło ?
Piracetam + pifka + MDMA (+ew. MDA i LSD) dobry mix?
12 grudnia 2017black-candy pisze: jestem kompletnie niedoswiadczona, nie moge nawet zwazyc tego co mam, ani w zaden sposob zbadac. towar niepewny, diler nieznajomy, w dodatku za granicą. co robic? moge wstawic zdjecie tego co dostalam.
12 grudnia 2017black-candy pisze: na imprezie pamietam euforie... ale nie wiem czy nie byla ona wywolana po prostu dobrym humorem i muzyką.
Ale ja swojego pierwszego taba zjadłem na strasznie pełny brzuch i w sumie jak sobie przypominam to też nie potrafię teraz odróżnić czy była dobra bombka czy po prostu dobrze się naturalnie bawiłem. Ale przypominam, że podchodziłem do ludzi i przybijałem piątki, a to jest kurwa mać dośc żenująca i charakterystyczna cecha nawpierdalanych nowicjuszy więc działało hahaha.
Ale jak już planuję się zrobić większą ilością emki to alkohol odpuszczam bo trochę spłyca a u mnie dodatkowo po paru łykach piwa odechciewa się pić, bo jakoś nie smakuje tak dobrze..
Like a blue lotus floating on the sea of love
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.