Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
@up nie równocześnie równoważne dawki bupry i majki, to inaczej wygląda; poszukajcie papierów o powolnej indukcji buprenorfinowej...
A, co mi tam, czekam na coś to poszukam - https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4959756/
Optymalnie potrzebujesz poczekać tak ze trzy dni, maksymalnie cztery i spróbować z małą dawką bupry. Ja preferuję pierdolnąć IV, bo co prawda jak skręci to umieranie to chyba przy tym pikuś, ale i szybciej odpuszcza.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
12 lutego 2018ChrisMoltisanti pisze: Brzuch to też słabe miejsce na takie zastrzyki bo nawet u anorektyków będzie tam trochę tłuszczu i pewnie można znaleźć inne miejsca które będą znacznie łatwiejsze do ukłucia.
@up może, ma to chyba inne zastosowania niż ćpanie i kiedyś szukałem to coś podobnego chyba mamy dostępne, ale samemu też zmajstrujesz z kapsla po wódzie i jakiejś "łapki". Ewentualnie łyżeczka przerobiona młotkiem. Chcecie elegancko ćpać to musicie majsterkować. O sterylność się zadba wacikami.
The dream is gone
3-4 dni czekac? to kosmos, nie wiem jak Ty ale ja po tych ponad 5latach ciagu, nie dalgym rade tego wytrzymac no i dla mnie skret jak nadejdzie to wlasnie jest jak umieranie.Uwierz mi ze czas ciagu robi roznice, no i to ile razy sie mialo juz detox.po paru nawet miesiacach idzie wytrzymac te 3-4 dni.Ale po paru latach to jest kochana naprawde co innego.
A co do samej M to chyba ochujeję, nie mam już czasu na czekanie, a czekać trza. :(
I ponownie, [mention]tremczyciel[/mention], odzywaj się na gadu (masz w profilu) albo na maila (masz w podpisie). Człowieku, jak ja się o Ciebie martwiłam nie raz! :o
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
13 lutego 2018Hexe pisze: Ja mam swoją ulubioną łyżę zajebaną z jakiegoś hotelu lata temu. Potrzebna była właśnie do podgotowania sobie bupry, a później nie do końca wygotowanego plastra pod język. Spałam po tym często jak schodziłam z majki i kody, bo mnie jakoś na sen łoiło z klonem współgrając. Jest jakaś niewymiarowa, bo niby taka typowa table spoon, a mieści się tam więcej niż 5 ml, a mniej niż 10 ml. Problem polega tylko na tym, że jest z grubego metalu, więc długo trwa gotowanie w niej, ale "rączkę" za to ma jakąś w miarę elastyczną, że bez problemu wygina się jak tego wymaga sytuacja (położenia na blacie, łóżku, itp.).
A co do samej M to chyba ochujeję, nie mam już czasu na czekanie, a czekać trza. :(
I ponownie, [mention]tremczyciel[/mention], odzywaj się na gadu (masz w profilu) albo na maila (masz w podpisie). Człowieku, jak ja się o Ciebie martwiłam nie raz! :o
Zastanawiam się jak wy przerabiacie te msteki , ja bym chyba padła po takiej ilosci 200 mg np, mi 60 w jednej pompie ze szkielka w zupelnosci wystarcza...Ale chocbym miala to bym to zjadła a nie dała w kanał, zakrzepice sprzed roku i dziury w pachwinach wystarczą mi na cale zycie , tylko czysciutkie ampulkowe rzeczy.
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie
by kometh
offtop bo to powinno to byc w tworczosci: trzymajcie kciuki aby wydali moja ksiazke (niczym sie tu nie chwale bo zadnym wieszczem nie jestem, moj debiut dopiero pomijajac konkursy w szkole za nastolatki), narazie jest 50 stron A4 u korektorki robie na raty bo wszystko na majke wydaje co tylko mam, wiec musze przyoszczedzic bo place ponad 7 stow za korekte 220 stron, narazie jest 190 A4 i mam zamiar jeszcze 30 dopisac, moze wiecej a ile to bedzie A5 to nie wiem, drugie tyle?...czyli wiecej hajsu to ponad 700zł, wiecej niz mam stypendium ze studiow. Dobrze ze mam prace, i dodatkowe źródło dochodu ;) moja powiesc jest wielowymiarowa, jest mniej wiecej o tym jak kobieta bioraca helupe, majke, i bedaca wogole politoksykomanka z borderem i histrionizmem, nie stala sie zlodziejka ani prostytutka normalnie funkcjonowala w spoleczenstwie, byla poważana i szanowana osoba, to nie pamietnik narkomanki, jest mnostwo filozofii, psychologii, farmacji, melodramatu, smierci , magii , Boga, adopcji, poznania biologicznej matki i innych tematow filozoficzno-psychologiczno-moralnych , mam nadzieje ze pare osob stąd co lubi ksiażki z branży ją przeczyta, musze jeszcze pare rzeczy dopisac, nie jest gotowa.. nie bede podawac tytulu ani jej reklamować, znajdziecie jak będziecie chcieli, to narazie początek nad wydaniem, mysle ze bedzie za dobre pół roku jak nie dłużej....
.a to z dedykacja dla Was wszystkich - morfinistow :) jakos mam po majce wene :P
Błogosławiona ...
piekna pani przeźroczysta
morfeusza ty kochanką
święta, jedyna, przeczysta
ubrana w szkielkowe wdzianko
miłość do ciebie wieczysta
nadajesz kolor porankom
kacie strasznej bezsennosci
bede ci na zawsze wierna
jasna panno sedatywna
apatycznej mej radosci
END OFFTOP
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie
by kometh
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
