Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 2892 • Strona 44 z 290
  • 634 / 4 / 0
Jakiś tydzień temu nieudolnie kłując się prawdopodobnie przebiłem żyłę na wylot, nic w nią nie podawałem i pozwoliłem jej odpocząć. Oczywiście miejsce wkłucia było zdezynfekowane, sprzęt nowy. Od tego czasu mam siniaka wielkości 2x4cm, kolor taki trochę żółty i trochę czerwonych kropek na jego powierzchni. Nie boli, jest miękkie, ale jest. Podejrzewam że trochę krwi pociekło z tej żyły (nie uciskałem jej później - błąd) i nie mam się czym przejmować bo z czasem to zniknie - mam rację ?
Uwaga! Użytkownik NeverRewarded nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 102 / / 0
Też miałem taki żółty siniak który o dziwo pojawił się z jakimś śmiesznym opóźnieniem i to nieco dalej od miejsca iniekcji. Zniknął po 3 dniach.
Uwaga! Użytkownik Minimalny jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 523 / 2 / 0
Uciśnięcie miejsca iniekcji odrazu po wyjęciu igły to podstawowa czynność która zapobiega/zmniejsza wylew podskórny krwi. Pamiętaj o tym następnym razem to obejdzie się bez siniaków. ;-)
  • 401 / 3 / 0
Ktoś parę stron temu napisał, że nie ma znaczenia w jaką żyłę się kłuje, oraz, że zastrzyki dożylne w nogę są bezpieczniejsze, bo dalej od serca (??). Moim zdaniem nogi należy ekspolatować w ostateczności. Krew płynie tam wolniej, jest większe ryzyko skrzepu, stanu zapalnego gdy cos pojdzie pod skórę i ogólnie chyba wolniej się goi. Nie wspominając już o głębszym położeniu tych żył i bliskości tętnic i nerwów.
NeverRewarded pisze:
ceramik no widzisz ja nie mogę sobie pozwolić na kłucie się w widocznych miejscach, ostry przepierdulek bym miał a nie chce nikogo stresować swoim ćpuńskim podejściem do życia :finger:
Dzięki za odpowiedź awzan, lepiej spytać przed niż ewentualnie martwić się po ;)
Ja prawie zawsze daję w żyłę odpromieniową i odpromieniową dodatkową (czyli te na wewnętrznej stronie łokcia). To najbezpieczniejsze miejsca, najlatwiej w nie trafić, jeśli się nie ma zjechanych żył. Zainwestuj w podkład, albo puder i się kamufluj, mama nie będzie się czepiać :-p
Jeśli chodzi o pielęgnację skóry poiniekcyjnej to ostatnio testowałam glicerol (w aptece za parę złotych, ten sam co dodaje się do fenta ze spirytem :-p ) i całkiem dobrze mi się wszystko zagoiło :-)
In heaven everything is fine. You've got your good things and I've got mine.

http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4

---

„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free :cool:
  • 373 / 37 / 6
ms lovett/ kto tak pisała, że nie ma znaczenia ?
toż to oczywista oczywistość :P , byle laik wie, dlaczemu w kończynę dolną w ostateczności się wkłuwa.
Jeśli mega skręt i nie ma opcji na łapkach ( o szyjnej nie wspomnę :P ) to sru , ale to żyłki do jednorazowego wybryku , a nie do kłucia non toper ... no chyba ,że zakrzepica - gangrena i amputacja to coś czego pragniemy ;) ,
  • 401 / 3 / 0
weera pisze:
ej tak sie zastanawiam, czy jest jakaś różnica, w którą żyłe sie wali, albo np która dziurką nosa sie wciąga?
BS pisze:
Nie ma
Mam nadzieję, że ktoś sobie jaja robił. Było jeszcze parę innych takich postów i się wkurwiłam.
In heaven everything is fine. You've got your good things and I've got mine.

http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4

---

„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free :cool:
  • 112 / 1 / 0
Jestem po swoim pierwszym strzale IM narazie z samej soli fizjologicznej. Igła 0.7x40mm jakies 20cm nad prawym kolanem z prawej strony uda wbita do połowy weszła jak w masło, troszkę przy wpychaniu tłoczka zabolało ale to pewnie dlatego że troszkę ruszyłem czy coś. Generalnie bezproblemowo i polecam taki akurat rozmiar :)
  • 2362 / 31 / 0
Zbyt nisko, wal w lepiej umięśnioną górną część uda
BS
  • 523 / 2 / 0
Ja zawsze waliłem na długość dłoni(ok20cm?) poniżej kości biodrowej, po zewnętrznej stronie uda ;-)
A przy okazji przestroga dla wszystkich, zwracajcie uwagę na czystość roztworu do podania i.m, a w szczególności czy nie pływa w nim nic np. kawałeczek włókna który dostał się w czasie filtrowania przez watę. W przypadku i.v nie ma to aż takiego znaczenia, bo płuca odfiltrują albo najwyżej się dostanie pirogena. A podanie i.m takiego włókienka nierozpuszczalnego w wodzie może mieć dużo poważniejsze konsekwencje:
http://articles.muscletalk.co.uk/articl ... scess.aspx
Niezbyt ciekawa perspektywa ;-)
  • 1611 / 34 / 0
Tak, to ważne, a co z tym mlecznym roztworem - np. po robieniu strzała z morfiny mst - jak ja robię to reguły jest drobne mleczko, więc się domyślam, że część masy tabletkowej tam pływa (podgrzewanie), zatem:

1)
- co może się stać po puknięciu takiego roztworu i.m.? (zaznaczam, że to w większość jakiś talk, skrobia, żelatyna (?) itp - chemia farmaceutyczna - czysta acz sama w sobie ciało stałe o konkretnych właściwościach.

Podobno "dupa może zgnić" - czyli jest taka drabinka przypałów:
- siniak
- krwiak
- stan zapalny
- stan zapalny, który się rozszerza i tutaj bez pomocy lekarskiej już nichuja (jaka jest wtedy pomoc lekarska? - środki odkażające?)
- ropień
w tym miejscu potrzebna hospitalizacja, albo jakoś we własnym zakresie, ale co robić?
nie leczone:
- skrzep, który może się oderwać i popłynąć żyłą i zrobić duże bubu (death included)
- gangrena / sepsa
tutaj już amputacja/wycięcie zgniłego mięsa i/albo bombardowanie lekami przeciwzapalnymi

dalej to już hardkor - nie wiem nawet co, ale tutaj już jest szpital guaranted.

Przydałby się mini-faq, także z samodzielnymi metodami leczenia.

***
2)

Pytanie o pukanie w nogi:
- czyli na pukanie w nogi ma wpływ owy mleczny morfinowy roztwór?
- czy można pukać w żylaki (lub mocno nabrzmiałe boczne żyły na łydkach) i dlaczego nie?
- które żyły na nogach (poza głębinowymi oraz na stopach) są najlepsze i najłatwiejsze do pukania?

***

3)
- Pukanie w dłonie: czy nie jest prawdą, że ślady na dłoniach się mega długo goją?, a właściwie mogą nigdy nie zniknąć? - mam ślad (blizna - ciemna kropka) po takim strupku od rozdrapywanego ukąszenia komara i po wielu miesiącach dbania o dłonie (kremy itp) ten ślad ciągle pozostaje.
- Czy do pukania w dłonie wystarczą zwykłe najbardziej widoczne żyły na wierzchniej stronie dłoni i czy faktycznie najlepiej użyć małych igieł (0,4?) i pompować bardzo powoli?
- Co się stanie przy pęknięciu takiej żyły? - po prostu towar pójdzie bokiem jak normalnie przy wypadnięciu, zobaczymy rosnącą kulkę, zaprzestajemy i jest spoko?
- Czy pęknięte takie żyły odzyskają swoją sprawność?
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
ODPOWIEDZ
Posty: 2892 • Strona 44 z 290
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.