01 czerwca 2018Demis pisze: Mi psychodeliki namieszały w głowie, i to dość ostro. Do tej pory leczę się na "nie wiadomo co". Przerobiłem dziesiątki leków, ale żaden nie pomógł mi wrócić do stanu normalności. Tak ku przestrodze ;)
Odstępy były dość krótkie ;)
A objawy to mam szeroko pojęte. Stwierdzony CHAD, zaburzenia schizotypowe, silne stany lękowe, zaburzenia osobowości, fobia społeczna, ogólne odrealnienie, różne zaburzenia na tle schizofrenicznym, urojenia, OCD, być może jakaś lekka odmiana autyzmu.
Nazbierało się tego ;) Ale nie mówię, że wszystko to wina psychodelików. One mi po prostu jeszcze bardziej namieszały w głowie.
Chcialbym szczegolnie powiedziec o takim lekkim psychodeliku jakim jest marihuana.Brana w ciagach przez wiele miesiecy/lat sa duze szanse, ze dostaniemy paranoi, zespolu amotywacyjnego .
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
02 czerwca 2018UJebany pisze: Teoretycznie szkodliwosc psychodelikow jest znikoma.Jak ktos ma predyspozycje do zaburzen psychicznych sajko moga to uaktywnić.
01 czerwca 2018Demis pisze: Nazbierało się tego ;) Ale nie mówię, że wszystko to wina psychodelików. One mi po prostu jeszcze bardziej namieszały w głowie.
20 maja 2018haze_warrior pisze: Skoro nawet zwykła mj (przynajmniej według wielu tagowana jako psychodelik) potrafi wielu podatnym jednostkom namieszać w głowach aktywując nawet schizofrenię (lub choćby zaburzenia psychiczne, typu: lękowe), to psychodeliki pełną gębą typu LSD / grzyby mogą, moim zdaniem, tym bardziej beret pognieść.
marihuana jest bardziej niebezpieczna dla mózgu niż tryptaminy.
Stwierdzam to na podstawie własnego doświadczenia.
Przede wszystkim marihuana wpływa na układ nagrody (i dlatego chce ją się palić więcej i więcej).
Stany po niej są - przynajmniej moim zdaniem - o wiele bardziej psychotyczne niż po tryptaminach. Jest element dysocjacji, zagłębienia we własnych myślach. Pożywka dla schizofrenii. Ale właśnie to jest w niej pociągające.
Tryptaminy są czystsze.
Z neurologicznego punktu widzenia też marihuana jest bardziej "brudna" niż psychodeliki serotoninowe, bo jest mało selektywna. Na przykład oddziałuje na receptory dopaminowe i opioidowe.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
02 czerwca 2018UJebany pisze: Teoretycznie szkodliwosc psychodelikow jest znikoma.Jak ktos ma predyspozycje do zaburzen psychicznych sajko moga to uaktywnić.
Chcialbym szczegolnie powiedziec o takim lekkim psychodeliku jakim jest marihuana.Brana w ciagach przez wiele miesiecy/lat sa duze szanse, ze dostaniemy paranoi, zespolu amotywacyjnego .
Ale fakt, mialem w technikum ziomkami który po 1 zapalenia, akurat mieliśmy skuna zamknął się w sobie do końca technikum. Proszę moda o scalenie.
Podziel się posiłkiem, chamie
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
