Działanie przyjemne, ciepłe i mało ryjące, nawet jak gościu z taksy się pospinał do mnie o coś.
Jednak przy tej dawce liczyłem na nieco więcej. Wizuale leciutkie - kolory trochę podbite, nieco "żyjące" ścieżki po których chodziłem w parku, ale nic szczególnie wytwórczego.
Zjadłem 4 żelki GreenOut (są dość słabe) dla podbicia, połączyło się przyjemnie, ale nie wzmocniło jakoś bardzo. Podobnie kilkanaście mg ketaminy, które poszło następne.
Ostatecznie zrezygnowałem z przygotowanego na dorzutkę hometa i Pink Kusha, bo stwierdziłem, że i tak jest miło, a nie muszę zawsze pływać w wizualach i odlatywać.
Wyraźne działanie empatogenne, jadłem sam (moja musiała być w pracy i trochę mi jej brakowało). Baardzo przyjemnie i zaskakująco relaksująco jak na psychodelik było w słońcu, na pewno zachodzi synergia z naturą i światłem, chociaż nie aż tak, jak po niektórych tryptaminach.
Chętnie wrócę po więcej, tym razem zwiększając dawkę do ok. 50-60 g proszku.
Zwłaszcza, że nauczyłem się przeprowadzania ekstrakcji izopropanolem (zdecydowanie lepsza, niż zabawa w wielokrotne gotowanie śmierdzącego zepsutym masłem i glonami roztworu
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
