Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 41 z 177
  • 64 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Jazzjimijazz »
Mam pytanie: jestem po 4 piwkach, nic się nie stanie jak teraz bym sobie zarzucił ziarenka?
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Nic.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 64 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Jazzjimijazz »
A można dorzucać te ziarenka? Bo nic nie wyczytałem o tym.
  • 5299 / 105 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Najwyżej puścisz srogiego pawia ;] Ale, rzyganie nie jest takie złe. Ponoć dobrze jest się wyrzygolić 2-3 razy do roku; akurat pierwszy kwartał mija %-D

edit: Można, jeśli nie masz tolerki, a raczej nie masz, to możesz. Nie licz jednak na to, że po dorzuceniu będą jakieś wielkie fajerwerki. Jeśli będzie mocniej to na krótko raczej, na pewno jednak możesz na przedłużenie liczyć, o
Ostatnio zmieniony 01 kwietnia 2010 przez pilleater, łącznie zmieniany 1 raz.
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 343 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: Zjemtwepachy »
Wczoraj, przeżyłem drugiego tripa na powoju. Poszliśmy w pięć osób do lasu w deszczową noc. (4 osoby na 10g Ipomoea Violacea, piąta na 4x Cherries ze Smartszopu). Dla każdego z nas, poza mną, był to pierwszy kontakt z substancją, który zapewnił moim towarzyszom miażdżący psychodeliczny przełom (użytkownicy mający obcowanie z tą substancją na swoim koncie, wiedzą o czym mówię). Pojawił się problem. Poza halucynacjami wzrokowymi*, NIE MIAŁEM ŻADNEGO OTWARCIA UMYSŁU, WYŻSZEGO STANU ŚWIADOMOŚCI, ANI NIC W TEN DESEŃ (za pierwszym razem było tak, jak powinno pod tym kątem być). Wystarczająco dawno nie zarzucałem żadnego psychodelika, więc podwyższona tolerancja chyba odpada. Może pierwszy raz stanowi lizergamidowe dziewictwo, o ile coś takiego istnieje. Oby nie. Chciałbym jeszcze raz pochłonąć się głębi własnej psychiki.

*
-Drzewa, dwoiły się i troiły (efekt bardzo podobny do filmu 3D ze zdjętymi okularami)
-Po łączce szeregowo spawnowały się w jednej linii sarny, oraz jacyś ludzie - idealnie jeden po drugim.
-Po nachyleniu się nad ziemią, widziałem na niej mnóstwo kaczek oraz wróbli.
-Mnóstwo tafli z totalnie abstrakcyjnymi wzorami, wyłaniających się zza drzew.

Niektóre efekty zupełnie niepodobne do psychodelika. Prędzej do delirianta.
Ostatnio zmieniony 02 kwietnia 2010 przez Zjemtwepachy, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 2235 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: ..::Abli::.. »
Uła, mocny ten bieluń
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 64 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Jazzjimijazz »
Wczoraj pierwszy raz zarzuciłem sobie ten powój. Nasionka miałem z MO, ipomoea violacea "mexico". Trip był dziwny, spodziewałem się czegoś innego, opiszę go krótko.
Nie robiłem ekstrakcji, po prostu jadłem nasionka rozgryzając je (oczywiście na pełny żołądek). Bóle brzucha lekko odczuwalne lecz mdłości żadnych nie doświadczyłem. Zarzuciłem 200 nasionek o godzinie 14.00 i później dorzuciłem jeszcze 50 mniej więcej o 17-18.00 (wiem, niepotrzebnie). O godzinie 17.00 lekko odczułem działanie, lekkie śmiechy ale żadnych szałów. O 18.00 już jakby coś więcej, często zamyślałem i zapatrywałem się w różnych rzeczach, bez żadnych wizualnych efektów czy euforii. Później właściwie już żadnych większych efektów nie było. Samopoczucie ogółem średnie, myślałem, że będzie jakaś radość czy lekka euforia. O 20.00 jeszcze mnie trzymało ale efekty były takie same, właściwie może co do efektów wizualnych to obraz był trochę wyjaskrawiony. O tej 20.00 wypiłem piwo po czym o około 21.00 wypiłem jeszcze połowę drugiego i momentalnie mnie zemdliło, puściłem pawia lecz wcześniej żadnych bólów brzucha czy mdłości nie miałem. Lekkie bóle brzucha jak pisałem wystąpiły tylko na początku (po zjedzeniu nasionek) i trochę jak dorzucałem później. O 22.00 próbowałem zasnąć lecz było ciężko, kiedy zapadłem w lekki sen zaczęły nachodzić mnie dziwne schizy które mnie przerażały i z powrotem się budziłem, było to męczące i dość niepokojące, zasnąłem dopiero około 24.00.
Dodam, że zauważyłem rozszerzone źrenice przez cały czas od zapodania nasionek. Kiedy patrzyłem się na światło nad lustrem chwilowo zwężały się po czym z powrotem się rozszerzały.
Przed zapodaniem nasionek byłem też po 4 piwach. Byłbym wdzięczny za opinie na temat tego tripu (czy też nie tripu), czy ktoś też tak miał? Czy warto spróbować jeszcze raz? Bo wydaję mi się, że to nie było to co miało być. Aha i dodam też, że był to mój pierwszy psychodelik. Pozdrawiam!
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Przecież pisałem ci, że jak po piwach zjesz powój to nic się nie stanie. I masz. Na przyszłość pamiętaj, że halucynogeny się na trzeźwo wrzuca.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 64 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Jazzjimijazz »
Pytając się "nic się nie stanie jak teraz bym sobie zarzucił ziarenka?" miałem na myśli czy nic się ze mną nie stanie jak już jestem po piwach a nie czy mnie nie weźmie jeżeli już jestem po alkoholu więc źle zrozumiałem. Lecz Twoja wypowiedz nie była za bardzo rozwinięta, napisałeś tylko "nic" więc wiesz... Ale trudno, spróbuje za 2 albo 3 tygodnie jeszcze raz. Zapamiętam sobie Twoją radę.
  • 579 / 130 / 0
Nieprzeczytany post autor: crocodilla »
Zjemtwepachy: miałem podobnie. Za drugim razem nacisk na wrażenia wizualne, bez tak miażdżącej psychodelii (nie twierdzę, że wcale nie było).
Spid to bagno. Spid to dno. Spid jest mocny, że ho ho.
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 41 z 177
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.