Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 98 • Strona 5 z 10
  • 5332 / 964 / 0
W Meczecie na Wilanowie. Nim skończyłem to zaczął mnie gonić człowiek i krzyczeć " jebać ćpunów maczetami ! "
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 3901 / 563 / 0
Po arabsku? لأكل الحشاشين بالمناجل
li'akal alhashashin bialmanajil
  • 530 / 141 / 0
Osobną konkurencją jest „kto w najmniejszej odległości od apteki”. Ok. pięć metrów, kto da mniej?
  • 880 / 365 / 6
Na laboratorium z informatyki. Jako prowadząca to laboratorium.
Everything's better with acryl. It's like bacon, but acryl.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
  • 5332 / 964 / 0
Są tacy którzy jedli w aptece czekając na kupno następnego blistra. Było gdzieś w tym temacie :D
@survivor

Też pod apteką jadłem nie raz.
Ile to razy w bramach kamienic w centrum miasta łupałem te małe skurvesynki.
Powstrzymywanie się przed zarzuceniem powoduje u mnie wielką frustrację więc staram się jak najszybciej zarzucić.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 4 / / 0
Ja zawsze wsuwałam kodę w trakcie drogi krzyżowej po aptekach. Stacja pierwsza - blisterek. Pomijam fakt, że teraz filtruję Antidol we wspólnej kuchni, wstawiam konstrukcję do wspólnej lodówki i nie wiem, na co liczę.
  • 880 / 365 / 6
25 października 2018ledzeppelin2 pisze:
Ile to razy w bramach kamienic w centrum miasta łupałem te małe skurvesynki.
Ja zawsze jak mam kurtkę z kieszeniami to wyłupuję sobie do tych kieszonek z blistra, potem jednym ruchem ręki zgarniam i chlup do dzioba :)
Everything's better with acryl. It's like bacon, but acryl.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
  • 2429 / 584 / 155
Pod apteką to akurat klasyk.:-D Głównna zaleta (a może raczej jednak wada) opio podawanych p.o. jest taka, że można je wrzucić zawsze i wszędzie bez specjalnego przygotowywania, co (nie)stety wiem po sobie.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1683 / 126 / 0
03 września 2018korposzczur pisze:
Jak ktoś ma na koncie kilka lat ciągów to taki temat wydaje się absurdalny, po pewnym czasie kodeina to jak fajki/szybkie piwo - bierze się kilka razy dziennie, nieważne czy człowiek pracuje, kształci się, jest na urlopie czy bezrobociu - nic nadzwyczajnego. Zazwyczaj brałem w drodze do mieszkania, albo w mieszkaniu. Ale zdarzały się "dziwne miejsca" jak toaleta w biurze, autobus, kawiarnia, spacer ze znajomymi, którzy nie wiedzieli o nałogu i o tym, że właśnie biorę przy nich, szybkie wyzerowanie syropu na jakichś krupówkach czy innym tłocznym miejscu. Zdarzało się tabletki owinąć ulotką z opakowania i na chodniku puszką napoju to zmiażdżyć jak młotkiem. Po pewnym czasie, człowiek uzależniony uczy się jak dyskretnie przyjąć dawkę w każdym miejscu, tak jak alkoholik umie schować mocnego browara w jakiejś kieszeni, że go nie widać i wyzerować w kilka sekund gdy nadarzy się ku temu okazja. Zadziwiające są również sposoby dostania się do apteki podczas wyjazdów ze znajomymi czy rodziną, człowiek jest tak kreatywny, by bez podejrzeń zniknąć na 15 minut. Smutne to trochę, jak jakieś tabletki potrafią opanować człowieka, by robił wszystko pod dyktando jakiejś substancji.

ja to tylko w domu biore, nigdy nie wrzucalem kody i szedlem gdzies sie szwedac mimo ze biore od paru lat codziennie po pare razy
tak mi wygodniej, usiasc sobie z muzyka na sluchawkach i cos porobic
ale to wymykanie sie z domu to fakt
  • 276 / 31 / 0
Piłam syrop pod sceną na imprezie masowej i nie był to Woodstock, a Sunrise xD
Uwaga! Użytkownik Syropik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 98 • Strona 5 z 10
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.