Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
04 marca 2020Mordarg pisze:04 marca 2020Ankaaa pisze: moj znajomy tez twierdzi, ze nic po nim nie widac.
ale ze facet twierdzi, ze jest poslannikem iluminatow i za niedlugo odbedzie sie ich spotkanie na ksiezycu (z jego udzialem) to rece opadaja. nie chce brac lekow, bo wierzy, ze ktos odkryl jego nadludzkie zdolnosci i probuje go unieszkodliwic![]()
Ja raz kiedyś ponad 10 lat temu wpadłem w tego typu myślenie po zaledwie 3 dniach chlania i brania hydroksyzyny (a wtedy chlanie było moim głównym problemem chlałem codziennie może nie w ziągu ale zawsze z 5/6 bro wieczorem szło, wlasnie na sen ) żeby zasnąć. ale się nie udawało. Aż po 3 dniach jak w końcu uwierzyłem w to wszystko ( to było coś że obcy kontrolują wgl cały nasz świat , wszystko wiedzą z góry - mogą przeżywać nasze życia z przyszłości po prostu dla rozrywki wchodząc w nas w niczym w grę komputerową albo symulację - a skoro ja do tego doszedłem to zaraz mnie od&ebią więc wziąłem w nóż w łapę i cheja na wioskę. Na szczęscie matka zadzwoniła po psy i mnie zagrneli z głównej ulicy po której biegałem ) - od razu karetka- benzo w dupę i zszedłem na ziemię - co tu się wlasnie odyebało. Od tamtego czasu nigdy juz nie piję w ciągach i zawsze ale to zawsze to by się nie działo idę spać. Jak nie mogę w nocy to od samego rana od razu odsypiam. - Po prostu panicznie boję się braku snu żeby to się nie powtórzyło. Ja rozumiem taką akcję jakbym się srogo naćpał jakimis proszkami etc. Ale nie to było po prostu chlanie + brak snu. i dziś po ok 10 latach od tamtego zdarzenia mogę śmiało powiedzieć że już nigdy nie miałem podobnej akcji ani nawet myśli w tą stronę. I może to i dobrze że rozwiązałem problem "obcych" w jedną noc terapią szokową bo jakby to się ciągnęło kto wie czy nie zrobiłbym komuś krzywdy , albo sobie. Ku przestrodze.
Przyznam szczerze że lurkuje forum już od jakiegoś czasu, a do założenia konta skłoniłem się dopiero po odkryciu że sporo działów jest ukrytych dla niezalogowanych. ;)
W każdym razie mój nick już znacie, to pokrótce o mnie:
Pierwszy epizod miałem w drugiej klasie technikum, później maturalna i ostatnio dwa lata temu. W sumie klasyka: kompleks wybrańca (za każdym razem miałem mega fazę na nawrócenie itp.), mania prześladowcza i za dużo teorii spiskowych powkręcanych na banię.
Póki co dwa lata remisji, ale ostatnim razem miałem tak grubo że rozwaliłem kompa, bo myślałem że mi podsłuch założyli.
Teraz się w sumie się z tego śmieję, dziękuję mojemu lekarzowi że doprowadził mnie do takiego stanu, choć z każdym nawrotem wiązało się to z ok. trzymiesięcznym pobytem w szpitalu i przeleceniem całej tablicy Mendelejewa (no to po kolei: Haloperidol, Relanium, Amisan, Depakina, Olanzapina, Klozapol, hydroksyzyna, uff... tyle póki co jeszcze pamiętam). Kiedy miałem najgrubiej to trzy razy zastrzyk w tyłek na oddziale.
Póki co jestem na klozapolu, ale nie polecam nikomu tego dziadostwa. Lek tzw. "ostatniej szansy" dla lekoopornych schizofreników (początkowo miałem zdiagnozowaną psychozę). Całe szczęście że nigdy nie miałem żadnych omamów słuchowych czy wzrokowych. Poza wspomnianymi objawami nie pojawiały się żadne dziwne myśli. W sumie to dzięki stałym konsultacjom z lekarzami mam to "szczęście" być w grupie tzw. wysokofunkcjonujących schizofreników. Mam pracę, studiuję, wynajmuję mieszkanie, utrzymuję stałe relacje z rodziną, znajomymi itp.
I w sumie z tego powodu postanowiłem napisać na forum: epizod psychotyczny to nie wyrok śmierci, można z tym żyć. Kwestia dobrego lekarza i terapii która was ustabilizuje. Co do samej terapii zaś, to jak pisałem – jestem już od dłuższego czasu na tym cholernym klozapolu i z tego powodu piszę w tym wątku:
Jak wyperswadować lekarzowi zmianę leku po tak długiej farmakoterapii na tym jednym leku? Jak wspomniałem to najgorszy lek jaki brałem: przytyłem 15kg (teraz udało się schudnąć, ale praktycznie cały czas chodzę głodny), mokra od śliny poduszka to klasyk o którym raczej nie trzeba opowiadać. Do tego naprawdę ciężko jest mi rano wstawać, a czasem po popołudniowej "porcji" boję się że zasnę za kierownicą samochodu. Lecę na wysokiej dawce (100mg-100mg-400mg), a lekarz nie chce mi jej zmniejszyć pomimo stabilności od 1,5 roku. Macie jakieś rady?
Zależy mi głównie na zmniejszeniu łaknienia i mniejszym ograniczeniu psychomotorycznym. Kiedy wezmę nocną dawkę, to nie minie pół godziny i mam powalenie przez nokaut techniczny.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
07 kwietnia 2020HomoAmfetaminus pisze: To że jestem schizofremikiem wiem od jakiś 2 tygodni, wykryto u mnie schizofremie w szpitalu psychiatrycznym gdzie trafiłem po próbie samobójczej. Najgorsze jazdy miałem gdy po 8 dniach ciągu na władzie w środku nocy uświadomiłem sobie iż jestem nową formą ewolucji człowieka, stąd też mój nick tutaj. Więc jako świeży schizofremik który jest od miesiąca na olanzapinie przychodzę z zapytaniem. Co mogę a czego kategorycznie nie powinienem brać, na lekach i ogólnie? Pozdrawiam
Mój znajomy kiedyś trafił do szpitala i stwierdzili mu schizofrenie bo nie spał 5 dni i był naćpany jakimś stimem chyba alfa.Do tej pory ma niby schizofrenie ale mówi mi że ona została błędnie zdiagnozowana.Po prostu chłop był przećpany a wiadomo co robią stimy z banią ryją banię gorzej niż mj.
15 lipca 2017Southh pisze: Przesadzanie z amfetaminą zdecydowanie niewskazane. Psychozy + schizofrenia może się skończyć FATALITY
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/mjleaves.jpg)
Polska zmaga się z "treatment gap". Psycholog: etykieta ćpuna blokuje dostęp do pomocy
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/globalimage.png)
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/zdzojntempolak.png)
Polacy a marihuana w 2025 roku: Co mówią najnowsze badania?
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/sekwojapark.jpg)
Tysiące nielegalnych roślin konopi indyjskich usunięte z popularnego parku narodowego
W mediach pojawiła się niedawno informacja o likwidacji gigantycznej, nielegalnej plantacji marihuany w sercu Parku Narodowego Sekwoi. Dla wielu to kolejny „dowód” na szkodliwość konopi. Ale dla nas [społeczności FaktyKonopne.pl], ta historia jest czymś zupełnie innym. To potężny dowód na to, jak destrukcyjny jest czarny rynek i dlaczego tak bardzo potrzebujemy świadomej, legalnej i w pełni regulowanej branży.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/fermentacja-6d87f0c41199afb1eeb86e5d5ed1d5ad.jpg)
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję
Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/peruwianka.jpg)
Próbowała przemycić 1,4 kg kokainy w seks-zabawce. Grozi jej kara śmierci
42-letnia obywatelka Peru próbowała wwieźć na wyspę Bali ogromną ilość kokainy oraz tabletki ecstasy, ukrywając je w wyjątkowo nietypowy sposób. Kobieta została zatrzymana przez służby, jeżeli zostanie uznana za winną, może jej grozić nawet kara śmierci.